Szpital w Zdunowie

Dlaczego?

Początki lecznictwa zamkniętego chorych na choroby zakaźne, a w szczególności na gruźlicę datują się w Szczecinie na rok 1892. Wtedy to powstało specjalne stowarzyszenie, które potem przekształcone w Towarzystwo do Walki z Gruźlicą, istniało aż do drugiej wojny światowej. Dyrektor szpitala miejskiego przedstawił propozycję, by do budowanego wówczas domu ozdrowieńców po tyfusie brzusznym przyjmować również rekonwalescentów po ostrych chorobach płucnych i tzw. początkujących chorych na gruźlicę. Władze miasta postanowiły wybudować specjalne ośrodki nie tylko dla ciężko chorych, ale także na potrzeby profilaktyki. Jak nowoczesne było to posunięcie może świadczyć fakt, że w większości ówczesnych szpitali w europie a co za tym idzie i w Niemczech, oddziały gruźlicze były umieszczane w najstarszych i najgorszych budynkach. Pamiętajmy, że w wieku IXX i początkach wieku XX gruźlica w większości przypadków kończyła się śmiercią. Brakowało nie tyle lekarstw, co sposobów leczenia. Dopiero po odkryciach Roberta Kocha, kiedy poznano przyczynę choroby, można było opracować i wdrożyć sposób leczenia chorych. Coraz częściej domagano się takiego ustosunkowania się do tego rodzaju chorób, aby chorzy byli faktycznie leczeni, a nie przebywali tylko w odosobnionych miejscach. Budowanie nowych ośrodków i dobudowywanie nowych oddziałów w ośrodkach już istniejących dla zakaźnie chorych, a w szczególności chorych na gruźlicę, należało do władz samorządowych. W Szczecinie, podobnie jak w innych miastach, były epidemie cholery, tyfusu brzusznego a także wskutek złych warunków zdrowotnych, głównie mieszkaniowych, szybko rozszerzająca się gruźlica.

Władze miejskie starały się o poprawę zdrowotności w mieście. Powstało kilka małych placówek do walki z gruźlicą, między innymi Stacja Obserwacyjna Gruźlicy, przyjmująca chorych na 6-8 dniową obserwację, celem ustalenia rozpoznania, placówka badania plwociny do dyspozycji wszystkich lekarzy miejskich, stacja rozpoznawcza gruźlicy dla ustalenia, czy chory wymaga hospitalizacji, oddział leczniczy ftyzjatryczny dla ciężko chorych na gruźlicę, przychodnia profilaktyczna, poliklinika tuberkulinowa. Chorych na gruźlicę przybywało jednak proporcjonalnie do wzrostu liczby mieszkańców i małe i nie najlepiej wyposażone placówki przestały zdawać egzamin. Powstała pilna konieczność stworzenia oddzielnego zakładu leczniczego i rehabilitacyjnego nawet dla najciężej chorych, których dotychczas istniejące oddziały szpitali niechętnie przyjmowały.

Jak?

W roku 1890 bogaty kupiec szczeciński, Ferdynand Ludwig Karkutsch, ofiarował miastu legat w wysokości 300 000 marek z przeznaczeniem na wybudowanie Muzeum Miejskiego (na Wałach Chrobrego) oraz wybudowanie zakładu leczniczego. O ile budowa muzeum rozpoczęła się dość szybko, to realizacja drugiego projektu, rozpoczęła się dopiero w roku 1915, zatem przez 25 lat narosły dość duże odsetki, które powiększyły legatowy kapitał.

Z inicjatywą stworzenia zakładu zamkniętego dla gruźlików wystąpił dyrektor szpitala miejskiego. Wraz z władzami miasta, burmistrzem i naczelnym inżynierem z zarządu budowlanego miasta, zaczęli odbywać podróże do placówek tego typu w całych Niemczech. Zbierali doświadczenia, zapoznawali się z funkcjonowaniem i organizacją. Z obserwacji wynikało, że nowy zakład powinien być położony z daleka od centrum, ale jednocześnie powinien mieć dobre połączenia komunikacyjne dla dojazdu chorych i lekarzy. Powinien też być położony w odpowiedniej klimatycznie okolicy. Wybór padł na okolice Augustwalde, które spełniało wszystkie wymagane warunki do rozpoczęcia budowy. Prowadziła tędy linia kolejowa Szczecin – Stargard, blisko przebiegała też droga kołowa. Działała także tutaj Filia Szczecińskiego Czerwonego Krzyża. Wokoło rosły piękne lasy.

Budowa szpitala przebiegała w dwóch etapach. Z początku został wzniesiony pawilon męski na 170 łóżek oraz pomieszczenia lekarskie: diagnostyczne i zabiegowe wraz z zabudowaniami gospodarczymi. Rozpoczęto też budowę laboratorium, ale na razie pomieszczenia te zajęła administracja i biura. Ponieważ ośrodek był pomyślany nie tylko jako szpital, ale jednocześnie jako sanatorium rozpoczęto budowę obiektów towarzyszących, rehabilitacyjnych i wypoczynkowych. Powstał również piękny park, obiekty gastronomiczne i rozrywkowe. W powstałej hali widowiskowej i muszli koncertowej odbywały się koncerty i występy artystów nawet z Berlina.

W drugim etapie od 1930 roku uruchomiono pawilon kobiecy na około 100 łóżek, budynek administracyjny, budynki mieszkalne z mieszkaniami rodzinnymi dla pracowników, budynek mieszkalny dla dyrektora oraz rozszerzono znacznie pomieszczenia przeznaczone na gabinety lekarskie i zabiegowe. Rozbudowano też park wokoło szpitala-sanatorium. Powstały w nim liczne altany i inne miejsca odpoczynku dla kuracjuszy. Na dworcu kolejowym powstała duża restauracja z fontanną, której pozostałości można zobaczyć jeszcze dzisiaj.

Pawilony dla chorych w roku 1932 miały razem 261 łóżek, przewidywano jednak powiększenie do 328, ponieważ liczba chorych wymagających leczenia sanatoryjnego wzrastała. Były to trzypiętrowe budowle, każde podzielone na odcinki 30 łóżkowe dla gruźlicy otwartej, czynnej i zamkniętej. Każdy odcinek miał swe pomieszczenia rekreacyjne – leżakownię i wszelkiego rodzaju urządzenia pomocnicze. W pokojach znajdowało się jedno, dwa lub sześć łóżek, w zależności od stopnia zachorowania. Na terenie działała lokalna przewodowa rozgłośna radiowa, a każde łóżko czy leżak wyposażony był w słuchawki radiowe.

Co dalej?

Ośrodek w Zdunowie początkowo stanowił filię oddziału wewnętrznego szpitala miejskiego i wszystkie przypadki były konsultowane przez ordynatora tego oddziału. Docelowo wszyscy płucno-chorzy ze Szczecina mieli być hospitalizowani w Zdunowie. Po zatrudnieniu wysoko kwalifikowanych lekarzy i zgromadzeniu nowoczesnego sprzętu zaczęto na terenie Zdunowa przeprowadzać operacje oraz prowadzono rozwinięte badania diagnostyczne już o charakterze naukowym. Zebrane doświadczenia stanowiły duży wkład do walki z gruźlicą, a sam ośrodek zaczął być znany w Europie. Do Zdunowa przyjeżdżało wielu lekarzy na praktykę, nie tylko z innych miast Niemiec, ale także z zagranicy.

Przed wybuchem II wojny światowej. w sanatorium przebywało 274 chorych z tego 158 kobiet i 116 mężczyzn. Łącznie z personelem służby zdrowia było tu 470 osób. Działania wojenne oszczędziły zabudowania szpitala. Budynki pozostały w stanie nienaruszonym. Szpital pełnił funkcję szpitala wojennego, mieścił się tu też obóz pracy przymusowej na potrzeby kolei (Reichsbahnlager). Po wkroczeniu Armii Radzieckiej szpital był wykorzystywany przez wojska dla rannych. W tym czasie dokonano największych zniszczeń i grabieży. Większość specjalistycznej aparatury została wywieziona w głąb Rosji. W części zabudowań została urządzona stolarnia. Prawie w całości został zniszczony otaczający teren szpitala park. Po zakończeniu działań wojennych szpital został przekazany władzom polskim. Wymagał gruntownego remontu i wyposażenia w aparaturę. Po wyremontowaniu, zgodnie z pierwotnym założeniem zorganizowano tu sanatorium przeciwgruźlicze. Placówkę oddano do użytku w 22 lipca 1949 roku. Było dobrze na owe czasy wyposażone Państwowe Sanatorium Przeciwgruźlicze, gdzie leczono głównie pacjentów chorych na gruźlicę, która na przełomie lat 40-tych i 50-tych stanowiła jeszcze istotny problem epidemiologiczny.

Placówka pełniła rolę nie tylko Sanatorium, ale również funkcję szpitala. Działając zgodnie z obowiązującymi trendami leczenia gruźlicy płuc w roku 1950 utworzono oddział torakochirurgiczny (ftyzjochirurgiczny), a rok później uruchomiono oddział leczenia gruźlicy kostno-stawowej. Sytuacja epidemiologiczna spowodowała, że w 1958 r. na bazie łóżek sanatoryjnych powstał następny oddział leczenia gruźlicy narządu moczowo-płciowego.

Wraz z ewaluacją działalności szpitala, gdzie obok działalności leczniczej prowadzono działalność dydaktyczną i badawczą zmieniały się kolejno nazwy. W roku 1976 z Państwowego Sanatorium Przeciwgruźliczego na Wojewódzki Szpital Ftyzjo-Pulmonologiczny, a w roku 1996 na Specjalistyczny Szpital im. prof. Alfreda Sokołowskiego.

Oddziały szpitalne, o łącznej liczbie łóżek 380, specjalizują się w leczeniu chorób układu oddechowego, chorób wewnętrznych oraz układu kostno-stawowego. We wszystkich oddziałach szpitalnych hospitalizowanych jest rocznie blisko 15 tys. pacjentów, w tym operowanych około 6 tys. Natomiast usługi z zakresu specjalistycznej opieki ambulatoryjnej dochodzą do 25 tys. porad. Potencjał zakładu stanowi wysokokwalifikowana kadra medyczna oraz stale unowocześniana baza sprzętowo – diagnostyczna. Szpital bierze udział w programie profilaktyki i wczesnego wykrywania raka płuc, prowadzi szkołę dla chorych z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc, szkołę astmy, szkołę cukrzycy oraz ośrodek domowego leczenia tlenem.

Ludzie i praca

Animatorem i pierwszym dyrektorem sanatorium w Hohenkrug był znany lekarz niemiecki, Dr Herman Brauening, sprawny organizator i badacz. Oprócz działalności leczniczej był autorem monografii „Gruźlica i walka z nią w szkole”, a także autorem corocznych sprawozdań z zakresu epidemiologii i wyników leczenia gruźlicy, obowiązujących następnie we wszystkich okręgach Niemiec.

Już wówczas leczono w Hohenkrug nowocześnie – w 5 lat po wprowadzeniu przez Jacobeausa metody przepalania zrostów w czasie wytwarzania odmy oplucnowej w przebiegu terapii zapadowej gruźlicy, wykonywano takich zabiegów rocznie ponad sto. W latach II wojny światowej w Zdunowie był wojenny szpital wojskowy, jednak obok rannych i chorych na gruźlicę żołnierzy Wermachtu przyjmowano także cywilów.

Po wojnie od lipca 1949 roku pierwszym dyrektorem przez kilka miesięcy był Dr Piotr Wieczorkiewicz, następnie Henryk Michelini, Jan Popiel, Zbigniew Neciuk-Szczerbiński, Józef Wagner, Mirosław Blachowski, Roman Król, Tomasz Grodzki.
Pierwszymi ordynatorami oddziałów zachowawczych byli: dr dr Jerzy Mync, Tadeusz Zdawski, Ryszard Natolski, Teresa Wolińska, Karol Felicki, Zdzisław Batyński, Kazimierz Zeńczak, Kazimiera Smoczyńska-Zeńczak, Janina Wagner, Edward Żukowski, Janusz Bugaj, Krystyna Szymczak i Grzegorz Zioło

Oni stali się pionierami nowoczesnej chemioterapii gruźlicy. Zmieniające się warunki epidemiologiczne, spadek zachorowań na gruźlicę a wzrost na nowotwory układu oddechowego oraz przewlekłą chorobę obturacyjną spowodowały przeprofilowanie przekroju pacjentów. Od końca lat 90-tych działa stworzony od podstaw pododdział chemioterapii nowotworów, prowadzonego przez wychowanka szpitala, dr n. med Piotra Serwatowskiego.

Od roku 1950 działał w Zdunowie Oddział Torakochirurgiczny (czy właściwie ftyzjochirurgiczny), którego pierwszym ordynatorem byt Dr Adam Majewski, uczestnik bitwy pod Monte Cassino, autor książek „Wojna, ludzie i medycyna” oraz „Wojenne losy porucznika Szemrają”. Jak trudne i śmieszne to były czasy, może świadczyć fakt, że podczas operacji i zabiegów „smutni panowie z podniesionymi kołnierzami” wchodzili razem z nim do sali operacyjnej, a na korytarzu byli obecni funkcjonariusze ówczesnej SB. Jego następcą był przez krótki okres Dr Jan Litwin, a w roku 1956 Oddział Torakochirurgiczny zawiesił działalność. Wznowił ją po objęciu ordynatury przez Dr Leszka Frycza, który wprowadził do diagnostyki zmian w płucach oligobiopsję cienkoigłową poprzez ścianę klatki piersiowej, metodę, która stała się prekursorką wszystkich biopsji cienkoigłowych i dalej się rozwija. Współistnienie w jednym ośrodku różnych oddziałów zabiegowych, wydawać by się mogło, iż żaden zakresem swoich zainteresowań odległych – torakochirurgicznego i ortopedycznego, zaowocowało wspólnymi, wykonanymi przez Dr Leszka Frycza i prof. dr hab. Tomasza Żuka pierwszymi w świecie operacjami resekcji biologicznej złośliwych guzów ściany klatki piersiowej, przedstawianymi na światowych zjazdach naukowych. Prof. dr hab. Tomasz Żuk opracował metodę zespoleń kości piszczelowej płytkami metalowymi, a dr Frycz opracował unikalną, pierwszą na świecie metodę zespoleń urazowych wyłamań tylno-bocznych ściany klatki piersiowej na płytkach metalowych, ogłoszoną na XVII Zjeździe Naukowym Sekcji Chirurgii Klatki Piersiowej, Serca i Naczyń Towarzystwa Chirurgów Polskich we Wrocławiu w 1977 roku.

Przedwczesna śmierć dr Frycza, w 1990 roku, spowodowana gruźlicą, którą zaraził się jeszcze podczas studiów medycznych w Poznaniu, przerwała jego działalność. Potrafił jednak zaszczepić ciekawość badawczą w swoich uczniach i następcach i w warunkach zwykłego oddziału, usługowego powstała habilitacja i pięć prac doktorskich. Od roku 1990 Oddział Torakochirugiczny prowadziła dr Danuta Stankiewicz, a następnie od 1995 roku kieruje nim wybitny specjalista w dziedzinie torakochirurgii, dyrektor Specjalistycznego Szpitala im. prof. A. Sokołowskiego w Zdunowie, dr. hab. n. med. Tomasz Grodzki. Oddział ten stał się jednym z największych Oddziałów Chirurgii Klatki Piersiowej w Polsce. Nawiązano współpracę i zorganizowano wymianę asystentów z Barnes Hospital Saint-Louis Wahington University School of Medicine z przygotowaniem do przeszczepu płuca a także wprowadzenia nowych procedur. Jako jedyny w kraju, wykonuje niektóre skomplikowane zabiegi, jak np.: ropniaka opłucnej, jednoczasowe resekcje tkanki płucnej i nadnerczy w nowotworach, operacyjnego leczenia raka przełyku i leczenia ropniaków opłucnej sposobem Wedera.

W roku 1951 dzięki inicjatywie prof. Tadeusza Sokołowskiego zorganizowano w Zdunowie oddział leczenia gruźlicy kostno-stawowej, którego ordynatorami byli kolejno: Bolesław Kośmider, Jerzy Polański i ostatnim Wojciech Stachurski. Pierwszy zabieg operacyjny, osteotomię, wykonano w 1957 roku. Na bazie tegoż oddziału powstała z czasem Klinika Urazowo-Ortopedyczna, zorganizowana przez prof. dr hab. Tomasza Żuka.

W roku 1958 sytuacja epidemiologiczna spowodowała, że na bazie łóżek sanatorium w Zdunowie utworzono oddział leczenia gruźlicy narządu moczowo-płciowego. Inicjatorem jego utworzenia był prof. dr hab. Alfons Wojewski, kierownik Kliniki Urologii Pomorskiej Akademii Medycznej, a kolejnymi ordynatorami doc. dr hab. Marian Gondzik, a następnie dr med. Zenon Sokal. Wobec zmniejszenia zapotrzebowania na leczenie operacyjne po wprowadzeniu nowych leków przeciwprątkowych oddział rozwiązano w 1987 roku.

Na bazie zwolnionej przez oddział gruźlicy układu moczowo-płciowego w roku 1987 zorganizowano Oddział Chorób Wewnętrznych, który początkowo miał służyć przede wszystkim chorym leczonym w innych oddziałach, u których wystąpiły powikłania internistyczne. Pierwszym ordynatorem tego oddziału był dr n. med. Henryk Smólski. Narastające potrzeby mieszkańców prawobrzeża Szczecina spowodowały, iż oddział ten przekształcił się w ogólnodostępny. Od roku 1995 ordynatorem oddziału jest dr Zbigniew Kowalewski.

Od 1969 roku działa także Katedra i Klinika Ortopedyczno-Urazowa, którą prowadził prof Tomasz Żuk z Kliniki Ortopedii w Warszawie. Pierwsze łóżka ortopedyczne dla dzieci zostały utworzone w Miejskim Szpitalu Dziecięcym w 1966 roku i równolegle w Oddziale Gruźlicy Kostno-Stawowej w Zdunowie, prowadzonym wcześniej przez dr Wojciecha Stachurskiego. Początkowo praca w Zdunowie odbywała się na zasadzie dojazdów zespołu 2 później 3 razy w tygodniu. Zwiększał się systematycznie zespół lekarzy. W połowie 1967 roku, jeszcze na etat sanatoryjny został przyjęty dr Mazurkiewicz. W marcu 1972 roku oddział w Zdunowie już liczył łącznie 63 łóżka do leczenia osób z urazami i schorzeniami narządów ruchu.

Zmieniały się też nazwy ośrodka. W 1976 z Państwowego Sanatorium Przeciwgruźliczego powstał Wojewódzki Szpital Ftyzjo-Pulmonologiczny, a w roku 1996 Specjalistyczny Szpital im. prof. Alfreda Sokołowskiego. Obok działalności leczniczej prowadzono działalność dydaktyczną i badawczą. Obok klinik, w których działalność ta stanowiła część obowiązków statutowych, prowadziły ją także oddziały szpitalne. Od roku 1971 na bazie szpitala działała także Klinika Chorób Płuc i Gruźlicy PAM pod kierownictwem prof. dr hab. Andrzeja Sedlaczka, w której od roku 1986 w Oddziale Torakochirurgicznym prowadzi się ćwiczenia dla studentów medycyny. Pierwsza habilitacja, która powstała w szpitalu to była właśnie habilitacja prof. dr Andrzeja Sedlaczka w roku 1981. On był też promotorem przewodów doktorskich dr dr Tomasza Grodzkiego, Janusz Wojcika, Jacka Alchimowicza, Leszka Kochanowskiego, Piotra Serwatowskiego i Iwony Krawczyk-Sulisz, a także opiekunem habilitacji aktualnego dyrektora, dr hab. Tomasza Grodzkiego.

Od czerwca 1973 roku rozpoczęły się samodzielne dyżury oddziałowe. Za wybitne osiągnięcia w 1976 roku docent Żuk otrzymał tytuł Profesora Ortopedii Dziecięcej, Ortopedii Dorosłych i Traumatologii, o ośrodek w Zdunowie jest znanym i znaczącym ośrodkiem ortopedii w Polsce.

Dzisiaj Specjalistyczny Szpital im. prof. A. Sokołowskiego w Szczecinie – Zdunowie jest samodzielnym publicznym zakładem opieki zdrowotnej o II stopniu referencyjności, specjalizującym się w leczeniu chorób układu oddechowego, chorób wewnętrznych oraz chorób układu kostno-stawowego. Świadczenia medyczne wykonuje w ramach zawartej umowy o udzielanie świadczeń medycznych z Narodowym Funduszem Zdrowia. W województwie Zachodniopomorskim jest jedyną placówką zapewniającą leczenie operacyjne nowotworów płuc wraz ze wstępną i uzupełniającą chemioterapią.

We wszystkich oddziałach szpitalnych jest obecnie 380 łóżek. W 2005 roku hospitalizowano około 13500 pacjentów, z czego operowanych było 5171. Udzielono też 21300 porad z zakresu specjalistycznej opieki ambulatoryjnej.

28 lutego 2005 roku Szpital w Zdunowie otrzymał Certyfikat Systemu Jakości w zakresie spełnienia wymagań normy PN-EN ISO 9001:2001 odnośnie specjalistycznych usług medycznych.

Na terenie szpitala w sali widowiskowej przez długi czas działało kino. Na seanse przychodzili nie tylko kuracjusze, ale także okoliczni mieszkańcy. W latach 70-tych miał tutaj swój koncert Czesław Niemen. Ostatecznie sala widowiskowa i kino zakończyła swoją działalność w latach 90-tych. W sali kina zorganizowana była także kaplica, przeniesiona obecnie do innego pomieszczenia. Oprócz kina na terenie sanatorium i szpitala aktywnie działał Klub Pod Szóstką. Organizowane były ciekawe imprezy kulturalne oraz spotkania z ciekawymi i znanymi ludźmi. Między innymi odbyły się spotkania z Tadeuszem Łomnickim, Gustawem Holoubkiem, Markiem Perepeczko, Danielem Olbryskim i innymi.

Nazwa tego miejsca pochodzi od pomorskiej nazwy tych terenów z 1274 roku „stagnum, quod Szdonowelaz dicitur” i znaczy Jezioro zwane Zdunowo Las. Nazwa niemiecka Hohenkrug bei Augustwalde znaczy Wysoka Karczma koło Wielgowa.

Nieopodal szpitala znajdują się pozostałości po cmentarzu. Był to cmentarz na którym chowano zmarłych stałych mieszkańców Hohenkrug oraz zmarłych pacjentów, którzy nie mieli rodzin, bądź rodziny nie chciały lub nie miały za co zabrać zwłok. Pamiętajmy, że zmarli byli chorzy na gruźlicę, a wielu ludzi bało się tej choroby. Po wojnie cmentarz został całkowicie rozgrabiony przez „poszukiwaczy skarbów” i pozostały po nim tylko doły i resztki fundamentów kaplicy.

Strona powstała na podstawie materiałów udostępnionych przez dyrekcję szpitala, za co dziękuję.

Top