Piasecznik Mały 2006

Jezioro Piasecznik Mały jest położone pomiędzy Kołowem i Binowem w niecce pomiędzy wzgórzami. Na początku maja 2006 roku doszło tam do aktu wandalizmu i dość dużej tragedii. Ktoś rozkopał tamę z zamiarem spuszczenia wody z tego jeziora do drugiego, znajdującego poniżej w okolicy Binowa, o nazwie Piasecznik Wielki. Dzięki szybkiej akcji Nadleśnictwa udało się w miarę szybko zasypać powstały odpływ, ale i tak poziom wody w jeziorze obniżył się o prawie 1,5 metra. Zostały odsłonięte brzegi jeziora. Na brzegach tych pozostało tysiące żyjątek wodnych. W jeziorze Piasecznik Mały, głównie w pobliżu brzegów żyła najliczniejsza w Puszczy Bukowej populacja największego naszego małża, Szczeżuji Wielkiej. Małże te są w Polsce gatunkiem rzadkim, zagrożonym wymarciem i są pod ścisłą ochroną. Są też gatunkiem niezwykle pożytecznym, bo najskuteczniej przyczyniają się do oczyszczania wody w jeziorach.

Po zejściu wody, na suchym brzegu pozostało tysiące małż. Te, które leżały na wierzchu, zwłaszcza w miejscach nasłonecznionych zginęły dość szybko. Dużo jednak ich było pod korzeniami drzew, pod zaroślami i w mule. Na pomoc przy ratowaniu małż pośpieszyła młodzież szkolna, głównie z SP49 i harcerze z 15 Turystycznej Drużyny Starszoharcerskiej. Nie chwaląc się, byłem też i ja z siostrą. Dużo małż udało się uratować, ale niestety większość zginęła. Nie tylko małże, ale i rośliny znalazły się na suchym lądzie. Korzenie drzew, które były pod wodą znalazły się nad jej powierzchnią. Zauważyliśmy, że właśnie ryby składają ikrę. Ile ikry zginęło, tego nikt nie wie. Wysechł też żabi skrzek. Poniżej parę fotek z tej tragedii:

Grudzień 2006. Stan jeziora od maja niewiele się zmienił. Poziom wody jest bardzo niski. Na przywrócenie poprzedniego poziomu potrzeba kilku lat, o ile w ogóle do tego dojdzie, bo poziom wody w jeziorach i stawkach w Puszczy ustawicznie spada. Sama przyroda będzie potrzebować dużo czasu, aby przywrócić stan jeziora z przed tragedii. Sprawa została skierowana do prokuratury, ale jak dotąd nie ma winowajcy. Poniżej parę fotek z grudnia 2006:

Albert Einstein powiedział, że przestrzeń kosmiczna i głupota ludzka są nieskończone. Ale co do tej pierwszej to nie był całkiem pewien. Tu się, niestety, to sprawdziło.

Top