Trochę historii

Za górami, za lasami…

Można i tak zacząć, ale nie będzie to taka bajka.
Pierwsze ślady osadnictwa starożytnego na tych ziemiach pochodzą z epoki kamienia. Zlokalizowano w tych okolicach kilka obozowisk ludności mezolitycznej. Z tego okresu pochodzą znaleziska charakterystycznych narzędzi krzemiennych. Liczne ślady osadnictwa znane są także z młodszej epoki kamienia – Neolitu. Narzędzia krzemienne, sztylet oraz ceramika kultowa amfor kulistych znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Szczecinie. Wyraźnie zaznaczył się też na tym obszarze okres rzymski. Z tego okresu pochodzi odkryta tutaj osada i inne ślady penetracji Rzymian. Więcej śladów osadnictwa pochodzi z czasów średniowiecza.
Tereny od Płoni, poprzez Henningsholm do Wielgowa były miejscem bitwy stoczonej przez Bolesława Krzywoustego z wojskami pomorskimi w 1121 r.

Osiedle Wielgowo

Namiastką osady Wielgowo było osiedlenie 30 kolonistów z terenów należących do Płoni w 1748 roku. Każdy z nich otrzymał po 40 mórg łąk i pól uprawnych. Nie było to dużo, a ziemia nie była dobrej jakości. Przybywali też osadnicy z Centralnych Niemiec. Dopiero w 1835 roku trzy gospodarstwa zostały wykupione na własność. Pozostałe dalej były dzierżawami. Osiedle jednak rozwijało się i w 1872 roku liczyło już 696 mieszkańców. Powiększył się też zasięg obszarów rolnych i wynosił 3714 mórg. Zaczęli też przybywać inni osadnicy. W 1792 roku wybudowano kamienno-drewniany budynek kościoła ewangelickiego. Z tego okresu pochodzi też dzwon datowany na 1877 rok. Drugi dzwon pochodzi z 1796 roku. Oba są dzisiaj umieszczone w wieży dzwonnicy przy obecnym kościele. Osiedle w 1939 roku liczyło 3423 stałych mieszkańców, oraz około 1000 osób, które, na co dzień mieszkały w Szczecinie i Stargardzie, a tutaj miały swoje domki letnie. Obecnie mieszka tutaj około 3600 osób.

Augustwalde było typową podmiejską osadą rolniczo-leśną. Osiedle spełniało też rolę miejsca wypoczynku dla mieszkańców Szczecina i Stargardu (Luftkurort). Wielu mieszkańców tych miast miało tutaj swoje letnie domki, w których spędzali wolny czas. Ludność zajmowała się głównie uprawą pól i hodowlą bydła. Jak dużym osiedlem, oczywiście na ówczesne czasy, było Augustwalde może świadczyć fakt istnienia aż trzech urzędów pocztowych, liczne sklepy spożywcze i przemysłowe oraz bank. Ludność nierolnicza miała możliwość pracy w kilku zakładach. Obok dworca kolejowego działał tartak i punkt załadunkowy drzewna i tarcicy na wagony kolejowe prowadzony przez Nadleśnictwo. Wytwórnia konserw warzywnych i mięsnych współpracowała z rzeźnią, gdzie prowadzony był skup bydła rzeźnego od hodowców z okolic Augustwalde. Działała także piekarnia oraz młyn (wiatrak) zbożowy. Na miejscu był ośrodek zdrowia. Ludność żyjąca tutaj była głównie wyznania Ewangelickiego. Ewangelicy mieli swój kościół podlegający pod Stargard. Część mieszkańców była wyznania Katolickiego. Gmina Katolicka miała tutaj swój dom modlitwy (kaplicę) i podlegała pod Szczecin. Pomimo, że były to różne grupy, jednak umiały się porozumieć pomiędzy sobą. Szkoła podstawowa była wspólna dla obu wyznań. Wspólny był też cmentarz. W Augustwalde krzyżowały się droga ze Szczecina przez Altdamm (Dąbie), droga z Nowogardu oraz droga do Stargardu. Na skrzyżowaniu tych dróg stał pomnik upamiętniający poległych żołnierzy w czasie I Wojny. Do Augustwalde zaliczało się także pobliskie osiedle Fritzenhof (obecne Sławociesze) oraz osiedle Ellerorf (okolice obecnych ulic Fiołkowa, Wiślana, Borsucza i Skrajna). Osiedle Ellerorf właściwie nie było nigdy osobnym osiedlem, tak była nazywana część Augustwalde.

Augustwalde zostało oszczędzone w czasie wojen. Zarówno Pierwsza, jak i Druga Wojna nie wyrządziły dużych szkód. W czasie II Wojny znajdowały się tutaj dwa obozy pracy. Jeden z obozów był dla robotników pracujących na potrzeby budowanej autostrady Berlin – Królewiec i kolei (Reishsbahnlager). Byli to głównie więźniowie z łapanek ulicznych. Jak wspomina jeden z nich, obecnie mieszkaniec Gryfic, cała autostrada jest wspólnym nagrobkiem więźniów zmarłych z wycieńczenia przy jej budowie. Szczególnie dużo szczątków ludzkich można znaleźć w nasypach wiaduktów. Obóz ten znajdował się na terenie obecnego Szpitala w Zdunowie. Więźniowie z drugiego obozu usytuowanego pomiędzy dzisiejszą ulicą Drewnianą, stadionem Vielgovii i ulicą Fiołkową byli głównie zatrudnieni w powstałej w 1934 roku fabryce silników lotniczych Junkers w Załomiu (nazwa niemiecka Arnimswalde). Dziś po tym obozie dostrzec można jedynie ślady fundamentów. Prawdopodobnie do tego obozu należały też dwa bunkry, które się tam znajdują. Niemiecki zarząd obydwu obozów zakwaterowany był w większości na terenie szpitala w Zdunowie (Hohenkrug).

Administracyjnie Augustwalde w latach 1816 – 1817 należało do powiatu Stargard, 1816 – 1939 podlegało pod powiat Nowogard, a w latach 1939 – 1945 należało do miasta Szczecin. Po II Wojnie w latach 1945 – 1948 był tutaj powiat Gryfino, 1948 – 1954 powiat Nowogard, a od 1954 jest to miasto Szczecin.

Nazwa Wielgowo wywodzi się od nazwy położenia topograficznego z 1312 roku i jest odtworzeniem nazwy „in Velchow Paludis”, co oznacza Bagno Welchowo. Inne nazwy, z którymi można się spotkać, to Welchowo, Wielichowo, Wielgołęka, Augustwalde. Nazwa niemiecka Augustwalde pochodzi z XIX wieku i oznacza Las Augusta.

Lista z nazwiskami pierwszych kolonistów przybyłych do Augustwalde i Franzhausen w latach 1747-1748

Osiedle Sławociesze

Osiedle Sławociesze obecnie zajmuje tereny niemieckich osiedli Franzhausen oraz Fritzenhof. Osiedle Fritzenhof to część Augustwalde po lewej stronie torów kolejowych linii Stargard-Szczecin.
Osiedle Franzhausen zostało założone w 1768 roku w ramach pruskiej kolonizacji wewnętrznej. Osada liczyła wówczas 10 gospodarstw i 37 mórg gruntów rolnych. Mieszkańcy mieli prawo do korzystania z lasów. W 1804 roku otrzymali jeszcze 110 mórg łąk i 200 mórg lasów. W 1868 roku żyło tu już 339 mieszkańców. Na terenach należących do wsi powstały niezależne gospodarstwa (majątki) Oleszna i Błędów. Pod koniec IX wieku wieś zajmowała już 1413 mórg, z czego 1327 mórg zajmowały grunty uprawne. Wieś należała do parafii Kościoła Ewangelickiego Reformowanego w Stargardzie. Przez Franzhausen prowadziła droga ze Szczecina do Stargardu. Dzisiaj po tym trakcie została tylko nazwa jednej z ulic – Stary Szlak. W 1939 roku osiedle zamieszkiwało 371 osób. W czasie działań wojennych osiedle zostało oszczędzone. Po wojnie wszystkie zabudowania zostały rozebrane, a uzyskany materiał budowlany został wywieziony na odbudowę Warszawy. Z dawnych zabudowań pozostały resztki słupów ogrodzeniowych, pozostałości po fundamentach oraz cmentarz. Obecnie na pozostałościach ruin Franzhausen powstała osada letnich domków wypoczynkowych, administracyjnie przyłączona do Wielgowa. Dzisiaj nazwa Sławociesze obejmuje część Wielgowa leżącą po prawej stronie torów kolejowych w kierunku Stargardu od Zdunowa po Płonię, czyli obejmuje dawne osiedla Franzhausen i Fritzenhof.

Nazwa Sławociesze pochodzi od imienia Sławociech i występuje w legendzie związanej z Lipą Warpurga, rosnącą w Jezierzycach. Jak wierzyć legendzie jeszcze nie tak dawno temu na tym drzewie znajdował się łańcuch, którym zły czarownik przykuł do pnia piękną i dobrą panią tej wsi. Wyzwolił ją, zwyciężywszy czarownika, szlachetny rycerz Cieszysław ze Sławociesza. Inne nazwy to Stanisławowo i Franzhausen. Niemiecka nazwa Franzhausen oznacza Dom Franza i prawdopodobnie pochodzi od imienia zarządcy wsi.

Lista z nazwiskami pierwszych kolonistów przybyłych do Augustwalde i Franzhausen w latach 1747-1748

Szpital w Zdunowie

Historię Zdunowa opisałem na osobnej podstronie.

Pałac Henningsholm znany jako Pałac Goeringa

Wśród mieszkańców szczecińskich osiedli Wielgowo, Płonia i Sławociesze położony przy ulicy Przylesie dom dawnego Ośrodka Wczasów Dziecięcych, a obecnie Ośrodek Szkolno -Wychowawczy nosi od niepamiętnych czasów zwyczajową nazwę „Pałacyk Goeringa”. W rzeczywistości, podobnie jak grota przy jeziorze Szmaragdowym w Zdrojach miał on pewnie z najgrubszym Marszałkiem III Rzeszy pewnie tyle wspólnego, co ze szwagrem króla Władysława Jagiełły, ale jednak trzeba oddać, że w każdej takiej osiedlowej klechdzie może być jednak ziarenko prawdy, a kto wie czy nie całkiem spore ziarno?

Pałac Henningsholm został wybudowany w latach 1880-1887 przez jedną z bogatszych rodzin niemieckich – rodzinę Von Devitz’ów. Z tego okresu pochodzi też istniejący do dzisiaj tunel podziemny, częściowo zasypany ziemią. Tunel ten łączył budynek pałacu z drugim budynkiem położonym bliżej Płoni, a znanym jako Pałac Letni lub Villa Erica. Bezpośrednio przed II wojną światową na skutek konfliktów pomiędzy rodziną Von Devitz’ów i władzami III Rzeszy teren pałacu Hennigsholm trafił w ręce barona Hansa von Bodenhausena. Rodzina Von Devitz straciła w tym czasie wszystkie swoje posiadłości w Niemczech, a członkowie rodziny zostali zmuszeni do opuszczenia Europy i wyemigrowali do Afryki, do swoich własności. Hitler chciał w ten sposób zademonstrować swoją siłę i pokazowo ukarać nieposłusznych sobie. Baron Hans von Bodenhausen, syn wiceadmirała z okresu I wojny światowej – Conrada von Bodenhausena, był prohitlerowski i przekazał pałac Hennigsholm dla potrzeb wojska. Tunel łączący pałac i Villę Erica został od strony pałacu w tym czasie zasypany ze względów bezpieczeństwa. Pozostawiono tylko około 20 metrów podziemi z przeznaczeniem na schron. Wzdłuż ścian zostały zamontowane ławki, a całość została oświetlona elektrycznie. Do dzisiaj na ścianach tunelu są ślady po mocowaniu ławek i opraw oświetleniowych.
Został także zmieniony herb Von Devitz przedstawiający trzy zamknięte kielichy na herb rodziny von Bodenhausen, czyli trzy księżyce. Herb ten zachował się do dzisiaj nad wejściem do dawnej Villi Erica.

W Hennigsholm, według „Order de Battle” w okresie od sierpnia do października 1939 roku rezydowało dowództwo 1 Floty Powietrznej Luftflotte 1, czyli 1 armii powietrznej pod dowództwem Generała Feldmarszałka Alberta Kesselringa. Stąd kierowano m.in. atakami lotniczym na Polskę. W czasie wojny od 1943 w tym pałacu znajdował się sztab 3 batalionu remontowo-budowlanego oraz warsztaty remontowe. Batalion ten działał w Kluczewie i prawdopodobnie na lotnisku w Dąbiu. W chwili wybuchu II wojny światowej w bazie (chodzi o Kluczewo koło Stargardu Szczecińskiego) do jesieni 1939 roku były obecne dwusilnikowe maszyny Do-17 E i Do-17 P/F należące do 1 i 3 eskadry 121 pułku 1 Floty Powietrznej (OST), dowodzonej przez wtedy jeszcze generała, a późniejszego marszałka Alberta Kesselringa (d-ca eskadry por. Klinkicht). Obie te eskadry stacjonowały w Kluczewie w sile 12 samolotów Do 17 D/F każda, a wraz z nimi stacjonowała tam także 1 eskadra rozpoznania meteorologicznego (ozn. niem. Wekusta 1).
W Pałacu Henningsholm zapadały decyzje sztabowe 1 floty, która sama jedna (!) dysponowała w chwili uderzenia na Polskę 485 bombowcami dwusilnikowymi Do-17 i He-111 różnych wersji, 160 siejącymi zgrozę bombowcami nurkującymi Ju-87 (Stuka) oraz 252 samolotami myśliwskim – w tym 185 szt. jednosilnikowych Me 109 i 67 szt. dwusilnikowych myśliwców Me – 110.
Siły te rozmieszczono od Zerbst w Saksonii, poprzez Brandis k. Lipska i Szprotawę, Kluczewo, Złocieniec (Budowo), Słupsk Redzikowo i Słupsk – Jezierzyce oraz Elbląg po zapomniane już dziś lotniska w Prusach Wschodnich. Można więc założyć, ale nie jest to potwierdzone, i to z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością że Marszałek Lotnictwa III Rzeszy odwiedził w tym czasie główną kwaterę dowództwa tak ważnego i operującego zaledwie 150 km od Berlina związku taktycznego…
Po raz drugi obiekt przy ul. Przylesie służył Luftwaffe ( a konkretnie Luftwaffen Bau-Ersatz-Batalion III) w latach 1942-1945 kiedy to w związku z prowadzonymi w Kluczewie poważnymi pracami budowlano-rozwojowymi rola i ranga tej jednostki była dla bazy „Swine” na tyle wysoka by mogła ona kwaterować w sztabowych pałacach.

Dziś są tam tylko pozostałości po dawnej świetności tego miejsca. Pałac w czasie działań wojennych został oszczędzony. Po wojnie część wyposażenia pałacu i warsztatów została wywieziona do Rosji, a pozostałość była rozgrabiona przez repatriantów. Do dzisiaj jeszcze niektórzy mieszkańcy pobliskich osiedli używają urządzeń pochodzących z rozbiórki. Sam pałac został rozebrany a uzyskany materiał został częściowo wykorzystany przez osadników i częściowo wywieziony na odbudowę Warszawy. Za ruinami na stoku wąwozu jest wejście do podziemnego tunelu-schronu, częściowo zawalone. Po lewej stronie drogi wysadzonej po obu stronach kasztanami znajdują się ruiny starej osady Struga z pięknym parkiem leśnym położonym na obu brzegach rzeki Płonia. Znajduje się tutaj wiele pomnikowych okazów drzew rodzimych i liczne gatunki egzotyczne. Przed dużym sadem owocowym, aktualnie bardzo zdziczałym rośnie parę okazałych modrzewi. Bliżej Płoni znajduje się drugi okazały budynek. Jest to Villa Erica, Pałac Letni, który stanowił część zabudowań pałacowych. Teraz w budynku tym mieści się Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii Nr 1.
A gdyby czasem coś tam w okolicy straszyło po nocach, to może jednak wrócił tam duch „grubego Hermana” ?
Zobacz też podobny artykuł o MOS1

Ruiny Błędów

Błedów (niem. nazwa Jagersweil) nie był typowym osiedlem, ale raczej niezależnym majątkiem należącym do Franzhausen. Zabudowania znajdowały się pomiędzy Bobrowym Stawem i dzisiejszą autostradą nad ciekiem wodnym zwanym Żołnierską Strugą. Stąd wyruszano na polowania i odpoczywano po powrocie. Stał tutaj dworek myśliwski. Liczba mieszkańców nigdy nie przekraczała kilkunastu. W czasie wojny osiedle zostało całkowicie zniszczone i dzisiaj są tam tylko resztki ruin zarośniętych trawą.

Osada Leśna
Przed wojną był to mały majątek na obrzeżu plantacji morwy i łąk (niemiecka nazwa Pechfurth) położony nad strumykiem Chełszcząca (niem. nazwa Flossgraben). Administracyjnie podlegający pod Franzhausen. Dzisiaj jest częścią Wielgowa.

Rudnik
Maleńkie osiedle położone nad rzeką Płonia i Bobrowym Stawem. W średniowieczu znajdował się tutaj młyn zbożowy napędzany wodą spiętrzoną w Bobrowym Stawie. W latach 1586-1692 wytapiano żelazo i obrabiano kamienie. W XVIII na pozostałościach dawnego młyna hutniczego powstał młyn zbożowy. W 1830 roku były już cztery zakłady: młyn zbożowy, kaszarnia, obok powstał tartak i garbarnia. W 1864 roku pracował tu duży młyn zbożowy o czterech ciągach, dwa tartaki i olejarnia. W 1939 roku mieszkało tutaj 19 mieszkańców. W czasie wojny zabudowania gospodarcze i młyn zostały zniszczone, a po wojnie całkowicie rozebrane. W miejscu dawnego młyna jest obecnie jeden budynek, a w Bobrowym Stawie w latach powojennych prowadzona była hodowla ryb. Nazwa wywodzi się od rudy darniowej wydobywanej w okolicach Dąbia i przetapianej w istniejącej tutaj małej hucie. Niemiecka nazwa Hammermühle – oznacza osadę z kuźnią, a ściśle z młotem poruszanym siłą wody Hammer- młot, Mühle- młyn.

Ruiny Dunikowo

Osiedle Dunikowo powstało w 1852 na rozkaz Fryderyka II przy majątku i wsi kolonizacyjnej Kijewo Rosengarden w kierunku wschodnim na miejscu dawniejszej plantacji morwy. Nazwa osiedla brzmiała początkowo Maulbeerbaum-Plantage potem ustaliła się na Rosengarden Plantake. Osiedle rozciągało się od linii kolejowej do drogi Szczecin – Stargard. Tereny zostały wykorzystane na zakłady przemysłowe. W 1849 r. powstała fabryka ultramaryny. Rok później fabryka saletry i sody. W 1864 obydwie fabryki prowadziło trzech majstrów i 24 pracowników. Tędy prowadziła prowadziła główna droga z Berlina do Stargardu (obecna ulica Stary Szlak). Walki w marcu 1945 roku na podejściu do Dąbia doprowadziły do kompletnego zniszczenia całej fabryki, a ruiny rozebrano w latach następnych. Został także zniszczony most nad autostradą, co kompletnie sparaliżowało ruch na głównej drodze łączącej Dąbie i Stargard. Osiedle wojnę przetrwało w dość dobrym stanie. Zostało rozebrane w latach 1946-1948, a materiał został wywieziony na odbudowę Warszawy. Dzisiaj pozostały tam tylko ruiny fundamentów.

Fotki z tych terenów można zobaczyć w galerii zdjęć.

Top