Szlaki turystyczne

Poniżej przedstawiam opisy oficjalnych szlaków turystycznych znakowanych przez PTTK w Puszczy Bukowej i okolicach. Łączna długość opisanych tutaj szlaków wynosi około 200 km. Miejsca, przez które prowadzi kilka szlaków, przedstawiłem w opisie każdego z nich. Być może prowadzi to do powtórzeń tekstu, ale chciałem w ten sposób uniknąć odwołań typu „zobacz opis tam gdzieś”. Wszystkie szlaki nadają się do wycieczek pieszych i częściowo rowerowych.

Szlak niebieski

Trasa:

Stacja PKP Szczecin Zdunowo – Leśniczówka Morawsko – Płonia – Jezierzyce – Śmierdnica – Droga Śmierdnicka – Rezerwat Kołowskie Parowy – Leśniczówka Kołowo – droga Przejazd – droga Wygon – droga Leśna Szosa – kanion Suchego Potoku – Droga Sienna – Polana Łużec – jeziora: Dereń, Leniwe i Glinna – Rezerwat Źródliskowa Buczyna – Polana Binowska – jezioro Czarnocin – Binowo – Polana Kołowska – Kołowo – droga Królewski Bruk – Szczecin Kijewko – ul. Świętochowskiego – Szczecin Klęskowo – Dęby Bolesława Krzywoustego – Droga Grońskiego – Głaz Grońskiego – Rezerwat Przyrody Bukowe Zdroje – Droga Chojnowska – Stacja PKP Szczecin Zdroje.

Trasa dość łatwa latem, zimą i podczas wiosennych roztopów część trasy jest niedostępna.

Ruszamy asfaltową ulicą Przylesie na prawo od przejazdu kolejowego w Zdunowie, by po paru metrach skręcić w lewo w sosnowy młodnik, po przejściu którego wracamy znowu na ulicę Przylesie. Po minięciu osiedla Sławociesze skręcamy do Leśniczówki Morawsko. Zabudowania tej leśniczówki były kiedyś najbardziej wysuniętą na północ częścią wsi Oleszna, która została prawie w całości po II Wojnie rozebrana, a uzyskany materiał budowlany wywieziony na odbudowę Warszawy. W połowie drogi do Płoni mijamy ruiny Henningsholm. Był to pałac rodziny Von Devitz’ów. W Hennigsholm w okresie 08.39-10.39 rezydował sztab Luftflotte 1. czyli 1 armii powietrznej pod dowództwem Gen. Feldm. Alberta Kesselringa, Stąd kierowano m.in. atakiem lotniczym na Polskę. W czasie wojny od 1943 w tym pałacu znajdował się sztab 3 batalionu remontowo-budowlanego. Batalion ten działał prawdopodobnie na lotnisku w Kluczewie. Dziś są tam tylko pozostałości po dawnej świetności tego miejsca. Za ruinami na stoku wąwozu jest wejście do schronu, częściowo zawalone. Obecnie w części zabudowań dawnego pałacu mieści się Ośrodek Szkolno Wychowawczy. Szlak prowadzi dość głębokim wąwozem nad rzeką Płonia. Po obu stronach tego liczne ruiny dawnych zabudowań wsi Oleszna. Miejsce to jest znane jako Pałac Goeringa, szczególnie wśród okolicznej ludności. W rzeczywistości nie ma nic wspólnego z Goeringiem, podobnie jak grota przy jeziorze Szmaragdowym w Zdrojach. Przechodzimy przez Szosę Stargardzką i leśną ścieżką dochodzimy do tamy na rzece Płonia. Jest to część najstarszej papierni na Pomorzu, założonej w 1528 r. przez księcia szczecińskiego, obecnie Fabryki Kontenerów Gulf Intermodal. Skręcamy w lewo i dochodzimy do metalowego mostku nad rzeką. Dalej ścieżką obok ogródków działkowych dochodzimy do leśnej drogi prowadzącej do Jezierzyc. Po prawej stronie piękny kanion rzeki Płonia. Przed Jezierzycami piękny dąb – pomnik przyrody. Lipa Warpurga – kliknij aby powiększyćW Jezierzycach skręcamy w prawo, w drogę brukowaną. Dochodzimy do mostu na rzece Płonia. Po prawej stronie dwa rozlewiska rzeki. Powstały w XII-XIII w. wykopane przez Cystersów z klasztoru w Kołbaczu, którzy na południe od wsi założyli dwa stawy dla pędzenia młynów. W XVI-XVII w. dostarczały one wody do poruszania młyna papierniczego w Strudze. Stary młyn rozebrano w XVIII w. na rozkaz Fryderyka Wielkiego. W latach 1758-80 wybudowano dwa nowe młyny między stawami, niestety nie zachowały się do dnia dzisiejszego. Około 1860 r. była tu kopalnia węgla brunatnego. Po minięciu mostu nad rzeką Płonia po prawej stronie Lipa Warpurga – pomnik przyrody o obwodzie 420 cm. Inna nazwa to Lipa w okowach. Jak wierzyć legendzie jeszcze nie tak dawno temu na tym drzewie znajdował się łańcuch, którym zły czarownik przykuł do pnia piękną i dobrą panią tej wsi. Wyzwolił ją, zwyciężywszy czarownika, szlachetny rycerz Cieszysław ze Sławociesza. Dalej idziemy asfaltową ulicą Topolową do Śmierdnicy. Po minięciu paru zabudowań po lewej stronie mijamy ruiny dawnego kościoła i pozostałości po dawnym cmentarzu przykościelnym. Mijamy ostatnie zabudowania i polną drogą wkraczamy do lasu. Dochodzimy do Rezerwatu Przyrody Kołowskie Parowy i dalej do Leśniczówki Kołowo. Skręcamy w wąską ścieżkę za ogrodzeniem leśniczówki i dochodzimy do leśnej drogi, którą dojdziemy do Leśnej Szosy. Przed trasą Ścieżki Edukacyjnej skręcamy w prawo w mało widoczną ścieżkę prowadzącą do kanionu Suchego Potoku. Nazwa tego potoku wzięta jest z tego, że jego wody okresowo zanikają i czasami strumień wysycha całkowicie. Na obu stokach liczne głazy. Dochodzimy do Drogi Siennej, którą wracamy do Leśnej Szosy. Dochodzimy do Polany Łużec. Dalej nad brzegami jeziorek Dereń i Leniwe dochodzimy do jeziora Glinna. Chwilę idziemy nad jego brzegiem i wracamy na Drogę Sienną. Dochodzimy do Rezerwatu Przyrody Źródliskowa Buczyna. Po prawej mijamy jezioro Czarnocin i wkraczamy na Polanę Binowską. Dalej skręcamy na prawo na Polanę Kołowską i dochodzimy do Kołowa. W Kołowie warto zobaczyć murowany kościół neogotycki z XIXw. Mijamy nadajnik RTV na szczycie góry Lisicy i Królewskim Brukiem schodzimy na dół. Po drodze ładne widoki na liczne wąwozy porośnięte buczyną. Dochodzimy do skrzyżowania dróg w Kijewku i kierujemy się na lewo. Dochodzimy do autostrady i wąską ścieżką obok niej zbliżamy się do zabudowań Klęskowa. Jesteśmy pod najdłuższym mostem na autostradzie do Kołbaskowa. Most ten ma rozpiętość 150 metrów. Po lewej Dęby Bolesława Krzywoustego, dwa piękne okazy około 700-letnie, trzeci, jeszcze potężniejszy, rosnący nieco dalej na południe, usechł i został wycięty w 1951 r. Jak głosi legenda, pod tymi dębami Bolesław Krzywousty wraz ze swoimi wojami odpoczywał podczas walk o Pomorze. Mijamy te dęby i drogą Grońskiego wspinamy się pod górę. Dochodzimy do Głazu Władysława Grońskiego – pomnika przyrody. Głaz Grońskiego, zwany także Kamieniem Aleksandra Świetochowskiego, pisarza i publicysty okresu pozytywizmu. Do 1959 roku nosił nazwę Bolkowy Głaz nazwany tak ku czci Bolesława Krzywoustego. W sierpniu 1959 roku PTTK umieściło na nim marmurową tablicę pamiątkową ku czci Stanisława Grońskiego (1907-57), alpinisty i krajoznawcy, a w 1976 roku zmieniono tablicę na brązową, która jest do tej pory. Przechodzimy przez Rezerwat Przyrody Bukowe Zdroje i Drogą Chojnowską wychodzimy z lasu na ulicę Mączną i dalej ulicą Walecznych dochodzimy do wiaduktu kolejowego Szczecin Zdroje.

Szlak niebieski

Trasa:

Jezioro Szmaragdowe – Pogorzel – Droga Graniczna – Rezerwat Przyrody Bukowe Zdroje – Psie Pole – Dolina Marzanny – Droga Chojnowska – Przełęcz Trzech Braci – Cietrzewica – jedno ze źródeł Ponikwy – dolina Ponikwy – Droga Furmańska – Polana Chlebowska – Chlebowo – jezioro Krzywe – Chwarstnica – Lipiany

Szlak dość łatwy zarówno dla pieszych, jak i rowerzystów.
Wyruszamy od mostku widokowego nad jeziorem Szmaragdowym. Po lewej stronie mijamy Zajazd Szmaragd. Ostro pod górę na szczyt urwiska nad jeziorem Szmaragdowym i dalej wąską ścieżką w dół do przejścia pod autostradą. Autostrada ta jest zachodnim fragmentem niedoszłej trasy z Berlina do Królewca. Połączenie między Berlinem i Szczecinem oddano do użytku w 1936 roku. Prace na dalszych odcinkach prowadzone były do 1943 roku. Przy budowie autostrady zatrudnieni byli jeńcy wojenni i robotnicy przymusowi z Polski i innych krajów okupowanych przez Niemców. Odrzucenie przez Polskę żądania Niemców na budowę korytarza autostrady przez terytorium Polski było jednym z formalnych pretekstów hitlerowskiej napaści na Polskę w 1939 roku. Przechodzimy pod wiaduktem i po prawej stronie mijamy Rezerwat Przyrody Bukowe Zdroje. Drogą stale wznoszącą się pod górę dochodzimy do miejsca zwanego Psie pole. Dawniej było to miejsce, w którym zbierali się myśliwi ze swoimi psami przed wyruszeniem na polowanie – właśnie od tego wzięła się nazwa tego miejsca. Dzisiaj w Puszczy Bukowej nie ma już polowań, a miejsce to jest skrzyżowaniem szlaków turystycznych. Szkoda tylko, że można trafić na takie obrazki, jak na zdjęciu obok. Cóż, na kłusowników nikt jeszcze nie znalazł sposobu. Nad Psim Polem wznosi się potężny dąb pamiętający dawne czasy. Dalej leśną drogą w dół przez Dolinę Marzanny dochodzimy do brukowanej Drogi Chojnowskiej. Droga ta bierze swój początek w okolicy wiaduktu w Klęskowie i prowadzi do Przełęczy Trzech Braci. Idziemy nią pod górę i dochodzimy do asfaltowej drogi z Podjuch do Kołowa. Jesteśmy na Przełęczy Trzech Braci. Jest to przełęcz w głównym paśmie Wzgórz Bukowych, około 130 npm., rozciągająca się od zbiegu dróg Kołowskiej z Chojnowską, na krańcu wschodnim i Kołowskiej z Klucka i Graniczną – na krańcu zachodnim. Przełęcz ta stanowiła niegdyś miejsce, w którym zbiegały się w średniowieczu granice posiadłości trzech właścicieli okolicznych terenów – stąd wzięła się jej nazwa. Były to włości klasztoru cystersów w Kołbaczu (w części wschodniej), posiadłości szlacheckiej rodziny von Palenów z Chlebowa (w części południowej) i własności książąt szczecińskich w części północnej. Inne wytłumaczenie tej nazwy wywodzi się od trzech zbiegających się tu wzgórz: Bukowca, Klasztornego i Kopytnika. Z miejscem tym związana jest też legenda. Na przełęczy tej napadało na podróżnych trzech braci – rozbójników. Pewnego razu przez tę przełęcz wędrowała dziewczyna o niezwykłej urodzie, która prowadziła swojego starego i ślepego ojca harfiarza. Bracia rozbójnicy napadli na nich, zabili starca, a dziewczynę uwięzili, aby im prowadziła gospodarstwo. Jej uroda sprawiła jednak, że wśród braci zaczęła się konkurencja o jej względy. Dziewczyna jednak była obojętna na ich zaloty. Coraz częściej dochodziło pomiędzy braćmi do kłótni. W końcu doszło do walki, w której bracia pozabijali się wzajemnie. Dziewczyna pochowała zbójców pod trzema głazami, które zamieniły się na okoliczne wzgórza, sama zaś nie chcąc wracać do ludzi, zamieniła się w drzewo, do dziś rosnące na rozwidleniu Drogi Kołowskiej i Kluckiej. Idziemy dalej drogą prowadzącą z początku pod górę, a po kilkudziesięciu metrach w dół. Dochodzimy do jednego ze źródeł strumienia Ponikwy. Nad źródełkiem tym jeszcze niedawno były ustawione ławeczki, na których można było odpocząć. Dzisiaj teren jest trochę zdewastowany przez pseudoturystów, a ławki częściowo spalone i wrzucone do źródełka. Na źródełku tym jest zbudowana na przełomie XIX i XX wieku kamienna zapora spiętrzająca jego wody i tworząca mały wodospad. Miejsce to, mimo dewastacji, stanowi uroczy zakątek Puszczy. Dalej idziemy Doliną Ponikwy, drogą wzdłuż strumienia Ponikwa i dochodzimy do Drogi Binowskiej prowadzącej od Leśniczówki Daleszewo do Binowa. Skręcamy nią na lewo i dochodzimy do Binówka. Przed Binówkiem skręcany na prawo w Drogę Furmańską. Po lewej mijamy nieduże jezioro Węglino. Warto bywać w tych okolicach szczególnie jesienią ze względu na wielką obfitość rosnących tu grzybów. Drogą Furmańską dochodzimy do Drogi Czterech Podków. Według legendy przez wiele lat rozbójnicy napadali tutaj na podróżnych. Okoliczni mieszkańcy postanowili w końcu położyć temu kres i zorganizowali obławę na rozbójników. Gdy przyszło rabusiom uciekać przed zorganizowaną grupą zbrojnych, bandyci zrabowane złoto przekuli szybko na podkowy, podkuli nimi konie i w ostatniej chwili rzucili się do ucieczki. Jako że nie mieli zbyt wiele czasu na dokładne przybicie podków, podczas ucieczki konie zgubiły cztery podkowy. Goniący zamiast kontynuować pogoń, zajęli się zbieraniem i szukaniem złotych podków, a rozbójnikom udało się uciec. Dalej idziemy kilkadziesiąt metrów Drogą Czterech Podków, skręcamy na prawo i wychodzimy na skraj Polany Chlebowskiej. Z początku idziemy jej skrajem, a następnie miedzą pomiędzy polami i dochodzimy do Chlebowa. W Chlebowie warto zobaczyć gotycki kościół z XIV w. Kościół ten zniszczony w czasie walk w 1945 roku, jest obecnie odbudowywany. Odtworzone zostały pierwotne mury kościoła razem z drewnianą wieżą. Zobacz fotki w galerii. Z Chlebowa idziemy drogą w stronę miejscowości Stare Brynki. Opuszczamy Otulinę Puszczy Bukowej. Mimo że szlak nie dochodzi do Starych Brynek, warto tam wstąpić i zobaczyć ruiny kościoła – kilka fotek w galerii. Szlak skręca nad jezioro Krzywe i dalej przez Chwarstnicę do Lipian. Dalszy opis tego szlaku wykracza jednak poza wyznaczone ramy okolic Puszczy.

Szlak czarny

Trasa:

Stacja Szczecin Zdroje – Skórcza Góra – Jezioro Szmaragdowe

Szlak bardzo łatwy, wyznaczony dla ułatwienia dojścia do jeziora Szmaragdowego od strony Szczecin Zdrojów. Trasa z początku prowadzi obok wyrobisk dawnej kopalni kredy, następnie poprzez pozostałości dawnych stanowisk ogniowych z czasów II wojny dochodzimy do szczytu Skórczej Góry. Na górze tej stała kiedyś kawiarnia i wieża widokowa, dziś są tam tylko ruiny i pozostałości dawnych schodów. Dalej obok dawnej gajówki Zdroje, a dzisiaj Zajazdu Szmaragd dochodzimy do Jeziora Szmaragdowego. Jezioro to jest dawną kopalnią kredy, zalaną wodami gruntowymi w 1925 roku na skutek nagłego wtargnięcia wód podziemnych do wyrobiska odkrywkowej kopalni kredy. Wylew wód nastąpił od południa, spod wysokiej (ponad 50 m) niemal pionowej ściany margli, a piasek i glina prawie całkowicie zakryły odsłonięte kredy. Leży na wysokości 42,2 m npm. Powierzchnia jego wynosi około 2,5 ha, długość 275 m, szerokość 150 m, głębokość do 20 m. Jezioro ma kształt zbliżony do trójkąta, na którego szczycie po stronie północnej znajduje się mostek widokowy, część dawnej trasy do przewozu urobku. Duża zawartość węglanu wapnia w wodzie powoduje jej zielono – modre zabarwienie. Z jeziorem tym łączy się górnicza legenda. Już od samego uruchomienia pierwszych kopalń w tych stronach, na początku XIV w., grasował w nich chciwy i złośliwy duch, zwany Skarbkiem. Przez tak długi czas nagromadził on ogromne bogactwa, które ukrył pod ziemią. Schowek znajdował się u podnóża południowego urwiska. Kiedy kilof górnika odsłonił niespodzianie owe skarby, duch nie chcąc oddać skarbów zalał wszystko wodą.

Szlak czarny

Szlak nosi nazwę Szlak Vadam

Trasa:

Szczecin Dąbie, skrzyżowanie ulic Gierczak i Goleniowskiej – ulica Pomorska – stara strzelnica – Kijewo – ulica Zwierzyniecka – autostrada – Kijewko – Dolina Małej Niedźwiedzianki – Głaz Błażej – Droga Górska – Brama Czwójdzińskiego

Trasa tego szlaku prowadzi od centrum dzielnicy Dąbie, idziemy z początku ulicą Pomorską, a potem lasem do Kijewa. Po drodze mijamy starą i nieczynną strzelnicę wojskową, przeniesioną w okolice Podjuch. Mijamy autostradę i za mostem skręcamy na prawo. Po zejściu na autostradę skręcamy na lewo w leśną ścieżkę. Idziemy wzdłuż strumienia Trawna. Przechodzimy przez mostek na drugą stronę strumienia i dochodzimy do Uroczyska Urok i skrzyżowania dróg w Kijewku. Dalej trasa prowadzi z początku drogą, a potem leśną ścieżką. Na tym odcinku trasy spotkamy Głaz Błażej. Zwróćmy uwagę na łęgi o niezwykłym uroku oraz wielu okazów starodrzewia. Docieramy do Drogi Górskiej, którą idziemy w górę. Skręcamy w prawo i schodzimy ostro w dół do uroczyska Brama Czwójdzińskiego. Było tu kiedyś ładne oczko wodne zasilane w wodę przez strumień Rudzianka, wypływający z doliny Wilkowisko pod szczytem Bukowca. Dziś znajduje się tu tylko małe bagienko.

Szlak czarny

Trasa:

Jezierzyce – Lipa Warpurga – Wielecki Staw – Osetne Pole – Smerdnica

Szlak dość krótki, prowadzący w otulinie Puszczy Bukowej, podczas wiosennych roztopów częściowo niedostępny. Zaczyna się przy rozlewisku rzeki Płonia w Jezierzycach. Rozlewiska te powstały w XII-XIII w. wykopane przez Cystersów z klasztoru w Kołbaczu, którzy na południe od wsi założyli dwa stawy dla pędzenia młynów. W XVI-XVII w. dostarczały one wody do poruszania młyna papierniczego w Strudze. Stary młyn rozebrano w XVIII w. na rozkaz Fryderyka Wielkiego. W latach 1758-80 wybudowano dwa nowe młyny między stawami, niestety nie zachowały się do dnia dzisiejszego. Około 1860 r. była tu kopalnia węgla brunatnego. Po minięciu mostu nad rzeką Płonia po prawej stronie Lipa Warpurga – pomnik przyrody o obwodzie 420 cm. Inna nazwa to Lipa w okowach. Jak wierzyć legendzie jeszcze nie tak dawno temu na tym drzewie znajdował się łańcuch, którym zły czarownik przykuł do pnia piękną i dobrą panią tej wsi. Wyzwolił ją, zwyciężywszy czarownika, szlachetny rycerz Cieszysław ze Sławociesza. Dalej drogą wzdłuż strumyka i po minięciu ostatnich zabudowań wkraczamy do lasu. Przecinamy ruchliwą szosę do Pyrzyc i dochodzimy do jeziorka Wielecki Staw. Jezioro to nie jest jeziorem naturalnym, ale stawem do hodowli ryb. Można tu przez cały rok kupić świeże ryby. Jest położone w północno-wschodniej części kniei, powierzchnia około 4,6 ha; przepływa przez nie Potok Kłobucki. Na północnym i wschodnim brzegu w latach 1956-64 wydzielono rezerwat przyrody Nad Wieleckim Stawem, o powierzchni 4 ha. Po lewej stronie drogi potężne okazy starych buków i sosen. Po dojściu do Osetnego Pola potężna daglezja – pomnik przyrody. Przejeżdżamy przez całe osiedle i docieramy do Śmierdnicy. Szlak kończy się na pętli autobusowej.

Szlak czarny

Trasa:

Szczecin Klęskowo, Osiedle Bukowe – ul. Seledynowa – Droga Grońskiego – Głaz Grońskiego – Rezerwat Przyrody Bukowe Zdroje – Głaz Serce, Królewska Ścieżka – Siodło Zielawy – Bukowiec

Trasa dość łatwa dostępna o każdej porze roku. Wyruszamy z Klęskowa z pętli autobusowej i kierujemy się pod górę w stronę szkoły nr. 74. Trasa prowadzi najpierw wzdłuż ogrodzenia szkoły, a następnie pod wiaduktem mijamy autostradę. Teraz pod górę Drogą Grońskiego. Spotykamy Głaz Grońskiego, i dalej ścieżką na lewo. Po prawej Rezerwat Przyrody Bukowe Zdroje. Wkraczamy na ścieżkę nazywaną Królewską Ścieżką. Ścieżka ta prowadzi grzbietem wzniesień do Siodła Zielawy. Spotykamy Głaz Serce, zwany też Młyńskim Kamieniem, albo Młyńskim Kołem. Poruszamy się dalej Królewską Ścieżką. Proponuję teraz troszkę zboczyć z tego szlaku w mało widoczną ścieżkę po prawej stronie, prowadzącą skrajem zbocza do głazu bez nazwy. Następnie wracamy na szlak. Docieramy do Siodła Zielawy. Jest to skrzyżowanie z poprzeczną, głęboko wciętą dolina, zwaną Zielawą. Uwaga na strome zejście, różnice wysokości około 30 m. Na dole, po lewej stronie Zielone Błoto, a nas czeka wejście na stromy stok przeciwległy. Dalej docieramy na szczyt Bukowca z charakterystyczną przeciwpożarową wieżą obserwacyjną.

Szlak czarny

Trasa:

PKP Szczecin Podjuchy – ul. Walczaka – ul. Skalista – ul. Cynowa – ul. Smocza – Droga Kołowska – Sobolowa Góra – Czajcza Przełęcz – Dolina Ponikwy – Droga Graniczna – Droga Furmańska – Polana Binowska – Droga Zygzak – Głaz Kołyska – Droga Furmańska – Jezioro Piasecznik Mały – Jezioro Plebanka – Jezioro Wężówka – Strumyk Wężówka – Droga Sienna – Jezioro Glinna Wielka – Żelisławiec

Trasa dość łatwa, ale w pewnych okresach może być miejscami niedostępna. Zaczynamy na stacji PKP Podjuchy, Trochę kluczymy ulicami Podjuch i wkraczamy do lasu obok ruin zabudowań. Idziemy pod górę leśnym wąwozem. Na małej polance przecinamy drogę i płytkim jarem wchodzimy na wzgórze. Przez rzadki las z ładnymi bukami dochodzimy do ulicy Smoczej i mostu na autostradzie. Droga którą idziemy to Droga Kołowska – przedłużenie ulicy Smoczej. Mijamy Wartowniczki, dwa potężne dęby – pomniki przyrody. Idziemy dalej pod górę. Szlak skręca na prawo w leśną drogę, którą docieramy do małej polanki. Obok po prawej Sobolowa Góra. Dalej płytkim wąwozem dochodzimy do skrzyżowania z Drogą Klucką. Po lewej stronie mijamy szczyt Wodnik. Trasa zaczyna prowadzić pod górę i wkrótce dochodzimy do Czajczej Przełęczy. Znajduje się tutaj skupisko ładnych cisów. Za skrzyżowaniem skręcamy w dół po zboczu Czajczej Góry do doliny strumienia Ponikwa. Dochodzimy do Złotego Mostku i dalej do Drogi Granicznej, którą docieramy na skraj Polany Binowskiej. Po prawej stronie mijamy leśniczówkę Binowo (Budzewice). Idziemy skrajem polany do skrzyżowania z Drogą Mazowiecką, którą przekraczamy. Dalej idziemy wzdłuż ogrodzenia Pola Golfowego drogą Zygzak. Skręcamy w prawo i dochodzimy do Głazu Kołyska. Z głazem tym związana jest legenda. W czasach wypraw krzyżowych na zamku w Glinnej mieszkał rycerz pomorski Grzymisław z młodą i piękną żoną Kingą oraz malutkim dzieckiem. Rycerz Grzymisław wraz z księciem szczecińskim wyruszył na wyprawę do Ziemi Świętej. Kinga wiernie czekała na jego powrót. Wyprawa jednak przedłużała się i zalotnicy coraz częściej odwiedzali zamek. Kinga jednak odrzucała ich zaloty. Pewien rycerz-rabuś, wyrzucony z zamku, postanowił przez zemstę wziąć siłą zamek i Kingę. Przybył nocą ze swymi knechtami, ale straż czuwała. Zawrzała walka. Obrona zamku była nieliczna, ponieważ większość zbrojnych wyjechało na wyprawę. Pozostawiona na miejscu załoga nie zdołała utrzymać zamku. Kasztelan z Kingą i dzieciątkiem opuścił mury tajnym wyjściem. Nad jeziorem czekały ukryte konie. W bezpiecznym miejscu postanowili odpocząć. Kinga położyła dziecko na kamieniu, który natychmiast ukształtował w sobie wklęśnięcie i stał się dla maleństwa wygodną kołyską. Wtedy usłyszano tętent. Kasztelan i Kinga byli pewni, że to pogoń za nimi, okazało się jednak, że to wracał Grzymisław ze swą drużyną. Oczywiście, jak to w legendach bywa, drużyna Grzymisława odbiła zamek, a najeźdźcy zostali ukarani. Rycerz Grzymisław z Kingą żyli długo i szczęśliwie. Oglądamy kamień i wchodzimy na grzbiet wzgórza. Wąską ścieżką schodzimy na dół, do gruntowej Drogi Furmańskiej, gdzie skręcamy w lewo. Dochodzimy do jeziora Piasecznik Mały. Dalej na skraj Polany Binowskiej i wzdłuż ściany lasu dochodzimy do drogi brukowanej Kołowo – Binowo. Brukiem idziemy kawałek w dół i skręcamy na lewo, obok jeziorka Plebanka. Zwróćmy uwagę na piękną panoramę Polany Binowskiej. Polną drogą, a potem lasem dochodzimy do jeziora Wężówka. Jezioro to jest zasilane wodami strumyka o tej samej nazwie. Musimy dotrzeć do mostku na strumieniu Wężówka, ale dojście do tego mostka może być utrudnione szczególnie podczas wiosennych roztopów przy wysokim poziomie wody. Po przekroczeniu strumienia trasa prowadzi piękną doliną o stromych zboczach, dochodzących do 15 m wysokości. Niestety, tutaj częściowo droga jest zniszczona przez konie z leśniczówki Kołowo. W korycie strumienia dużo zwalonych pni, liczne kamienie i głazy. Po dojściu do Drogi Siennej skręcamy na prawo, a następnie w lewo i dochodzimy do brzegu jeziora Glinna Wielka. Przechodzimy przez mostek na strumyku Krzekna i docieramy w pobliże kąpieliska i ośrodka wypoczynkowego. Dalej do brukowanej drogi Binowo – Żelisławiec, gdzie skręcamy w lewo. Mijamy bramę ośrodka i dalej brukiem dochodzimy do Żelisławca, gdzie koniec naszej wycieczki.

Szlak czarny

Trasa:

Gliniec, Głaz Jackowskiego – Dolina Słoneczna – Bukowa Góra – Leśna Szosa – jezioro Dereń – Jezioro Glinna Wąska

Szlak bardzo krótki. Rozpoczynamy obok Głazu Jerzego Jackowskiego, i idziemy wzdłuż granicy Rezerwatu Przyrody Źródliskowa Buczyna. Po lewej stronie widok na Ogród Dendrologiczny za Doliną Słoneczną. Po prawej mijamy grzbiet Bukowej Góry. Dochodzimy do brukowanej Leśnej Szosy. Na dole Jezioro Dereń. Skręcamy w lewo i idziemy brukiem w dół, a następnie skręcamy na prawo w drogą polną. Dochodzimy do szosy Glinna – Kartno, gdzie szlak się kończy. Kiedyś w tym miejscu stał młyn, potem było kąpielisko, a obecnie są to zabudowania prywatne.

Szlak czerwony

Trasa:

Szczecin Klęskowo, Osiedle Bukowe ul. Seledynowa – Grodzisko Chojna – Rezerwat Przyrody Bukowe Zdroje – Droga Chojnowska – Uroczysko Szwedzki Młyn – Grobla Zielawy – Głaz Omszały – Dolina Leniwki – Siodło Zielawy – Słupi Głaz – Droga Dolinna – Uroczysko Brama Czwójdzińskiego

Trasa ciekawa pod względem poznawczym, jednakże w okolicach garaży na ulicy Fioletowej powinna być poprowadzona inną drogą. Startujemy z pętli autobusowej w Klęskowie przy ulicy Seledynowej. Kierujemy się pod górę w kierunku szkoły nr. 74, a następnie skrajem lasu wzdłuż ulicy Fioletowej. Te odcinek nie należy do przyjemnych, bo szlak prowadzi tutaj przez zarośla, w których okoliczni mieszkańcy urządzili sobie wysypisko śmieci i starych mebli, a użytkownicy pobliskich garaży wyrzucają tutaj odpadki motoryzacyjne. Mijamy pagórek Chojna z grodziskiem na szczycie. Jest to pagórek, około 74 m npm., po wschodniej stronie doliny Chojnówki w obrębie rezerwatu Bukowe Zdroje. Od strony południowej rośnie piękny okaz brekini, około 8 m wysokości i obwodzie pnia 16 cm. Na płasko ściętym szczycie są wały grodziska o długości około 300 m. Zebrano stąd wiele szczątków naczyń ceramicznych z IX-XIII w. Według legendy miejscowej stał tu niegdyś potężny zamek rycerzy rabusiów, napadających bezlitośnie na każdego, kto pojawił się w okolicy. Dziś nie pozostało po nim ani śladu, bo – przeklęty wraz ze swymi mieszkańcami – zapadł się pod ziemię. Dziś miejsce to jest całkiem wyeksploatowane i nie prowadzi się tutaj żadnych prac. U podnóża pagórka przepływają strumienie: na zachodzie Chojnówka, na południu wpadające do niej Grodarz i Stronia. Mijamy grodzisko, potem zejście stromym stokiem na dół i docieramy do Drogi Chojnowskiej. Szlak prowadzi obok strumyka Chojnówka. Po lewej stronie drogi spotykamy ruiny dawnych zabudowań i pozostałości upustu na Chojnówce. Jest to Uroczysko Szwedzki Młyn, Młyn Prochowy. Nazwa pochodzi od istniejącego tu niegdyś młyna wodnego, obecnie miejsca wokół dawnego stawu młynarskiego. Już w 1274 r. stał tu młyn, należący do klasztoru cystersów w Kołbaczu. Gdy po sekularyzacji zakonu ostatni jego opat osiadł w 1535 r. w darowanym mu Kołowie, pobierał daninę od dzierżawcy młyna; była to wówczas kuźnia wodna, wykuwająca blachy miedziane. W czasie wojny 30-letniej Szwedzi urządzili tu młyn prochowy, który zniszczyli, wycofując się w 1697 r. W 1818 r. odbudowany na młyn papierniczy, produkował worki dla cementowni w Zdrojach. Założona tu w 1860 r. gospoda turystyczna od 1830 r. stała się ulubionym miejscem wypoczynku świątecznego szczecinian. Ostatecznie wszystko zostało zniszczone w czasie działań wojennych w 1945 r. Za dawnym stawem na szczycie wzgórza znajdują się resztki cmentarza. Po prawej stronie na szczycie drugiego wzgórza jest głaz z wyrytym charakterystycznym krzyżem. Wracamy na Drogę Chojnowską i skręcamy w lewo. Dochodzimy do skrzyżowania i skręcamy w lewo, w stronę Grobli Zielawy. Jest to rozlewisko strumyka Leniwka z uroczym bagienkiem. Dochodzimy do buka z napisem „głaz”. Teraz opuszczamy na chwilę szlak czerwony i kierujemy się na lewo od drogi wzdłuż białych oznaczeń na drzewach. Za grzbietem wzniesienia znajduje się Głaz Omszały, albo inna nazwa Diabelski Kamień. Z głazem tym związana jest legenda, wiążąca się z budową kościoła w Kołowie. Głosi ona, że gdy prace budowlane były już bliskie ukończenia, diabeł, aby nadal bez przeszkód panować nad całą Knieją Bukową, cisnął ze szczytu Skórczej Góry w Zdrojach wielkim kamieniem w kościół, głaz spadł jednak za blisko i leży tutaj do dzisiaj. Wracamy na szlak i poruszamy się pod górę piękną Doliną Leniwki. Zwróćmy uwagę na wspaniałą buczynę porastającą stoki po obu stronach doliny. Mijamy źródełko Leniwki i docieramy do Siodła Zielawy. Jest to skrzyżowanie Królewskiej Ścieżki i Doliny Leniwki. Przed nami bagienko Zielone Błoto. Skręcamy w lewo i spotykamy Słupi Głaz. Z głazem tym jest związane legenda. Kiedyś wędrował tędy biedny szewski czeladnik. Nie miał co jeść ani pić, a był bardzo głodny i spragniony. Wtedy wyszedł do niego z gęstwiny leśnej kulawy człowiek i obiecał dobrze nakarmić i napoić. Gdy szewc się najadł i napił, hojny ofiarodawca zażądał w zamian jego duszy. Szewczyk zrozumiał, że ma do czynienia z diabłem. Postanowił uciec, diabeł usiłował go zatrzymać, ale silny chłopak wyrwał się i zaczął uciekać w stroną Klęskowa. Kulawiec nie nadążył za nim, więc w złości cisnął kamieniem za uciekającym. Głaz już miał przygnieść szewczyka, ale ten w ostatniej chwili zdążył się przeżegnać i głaz wbił się w ziemię obok drogi, gdzie leży do dzisiaj. Docieramy do brukowanej Drogi Dolinnej i skręcamy w lewo. Teraz droga prowadzi na dół, do Uroczyska Brama Czwójdzińskiego, gdzie koniec naszej wędrówki.

Szlak czerwony

Trasa:

Załom – Wielgowo – Zdunowo – Niedźwiedź – Uroczysko Dziewięć Misiów – Jezierzyce – Rekowo

Szlak bardzo łatwy o każdej porze roku, prowadzący w okolicach Puszczy Bukowej i jej otulinie. Trasa przebiega po terenie całkiem płaskim. Stanowi ładny pomost pomiędzy dwoma kompleksami leśnymi w okolicy Szczecina: Puszczą Goleniowską i Puszczą Bukową. Na trasie tego szlaku jest Uroczysko Dziewięć Misiów. Są to potężne dęby rosnące prawie w jednej linii – zobacz fotki. Dla porównania ich wielkości przy jednym z nich stoi rower. W Jezierzycach warto zwrócić uwagę na pozostałości starego niemieckiego cmentarza z przełomu IXX i XX wieku. Po dojściu do Rekowa zwróćmy uwagę na piękną panoramę Puszczy, a potem możemy iść na kawę do gospodarstwa agroturystycznego.

Szlak czerwony

Trasa:

Szczeci Kijewo, ul. Zwierzyniecka – ul. Niedźwiedzia – ul. Rysia – ul. Sowia – ul. Kozia – Uroczysko Urok – Zbujny Trakt – Lisia Droga – Zbujny Trakt – Rezerwat Przyrody Kołowskie Parowy – Leśniczówka Kołówko – Droga Kołowska – Lesna Szosa – Droga Słoneczna – Ogród Dendrologiczny – Leśniczówka Gliniec – Glinna

Wyruszamy z pętli autobusowej linii 54 z Kijewa ulicą Niedźwiedzią, na krzyżówce skręcamy na lewo w ulicę Rysią i potem w ulicę Sowią. Szlak skręca w ulicę Kozią, ale proponuję trochę z niego zboczyć i iść dalej ulicą Sowią. Trafimy nad jeziorko Jeleni Staw zasilane wodami Niedźwiedzianki i Trawny. Miejsce to jest chętnie odwiedzane szczególnie latem przez okolicznych mieszkańców. Jest mała plaża, kąpielisko i ładne miejsce do wypoczynku. Wracamy na trasę szlaku. Ulicą Kozią dochodzimy do mostu nad autostradą. Tutaj zaczyna się droga Zbujny Trakt. Po prawej stronie mijamy Kiełpiński Staw. Jest to sztucznie utworzony zbiornik zasilany wodami Niedźwiedzianki. Proponuję teraz odejść trochę od szlaku i skręcić w lewo, drogą prowadzącą do ładnego stawku bez nazwy. Staw ten jest dużo mniejszy od Kiełpińskiego Stawu, ale równie uroczy. Nad brzegiem jest zadaszone miejsce do odpoczynku i ławeczki. Wracamy na trasę. Po lewej stronie Uroczysko Urok. Dochodzimy do skrzyżowania w Kijewku i dalej brukowanym Zbujnym Traktem pod górę. Mijamy skrzyżowanie z drogą Królewski Bruk i idziemy prosto w dolinę Trawny. Po prawej stronie mijamy wzgórze Odyniec, na które wiedzie słabo widoczna Droga Odyniecka. Z lewej strony jest łąka Piekiełko albo Jasna Polana. Idziemy dalej i po prawej mijamy Piekielnik, na szczycie którego stoi pomnik Carla Ludwiga Gené, leśniczego w leśnictwie Śmierdnica. To właśnie jemu i jego działalności Puszcza Bukowa zawdzięcza chyba najwięcej. Był jednym z założycieli Ogrodu Dendrologicznego w Glinnej. Za jego czasów powstała większość dróg utwardzonych. Uporządkował też i rozszerzył nazewnictwo miejsc w Puszczy. Był też wielkim propagatorem jej walorów przyrodniczych, krajoznawczych i turystycznych. Zginął w tym miejscu od kuli kłusownika. Mijamy mostek na Lisim Potoku. Jesteśmy w sercu Doliny Trawny, malowniczej i bardzo bogato urzeźbionej. Przepływają przez nią strumyki Lisi Potok, Stromżyk i Trawna. Dochodzimy do miejsca zwanego Moskiewskim Obozowiskiem. W miejscu tym biwakowały oddziały wojsk rosyjskich w czasie wojen napoleońskich. Przy mostku Trzech Wieszczów – piękne buki. Teraz brukiem pod górę i wchodzimy w dolinę Stromżyka. Na skrzyżowaniu skręcamy w drogę brukowaną w prawo, a po lewej mijajmy polanę, gdzie w zaroślach bierze początek Potok Smierdnicki i dochodzimy do Rezerwatu Przyrody Kołowskie Parowy. Zwróćmy uwagę na około stuletnie okazy buków, dochodzące do 40 m wysokości po obu stronach drogi. Dochodzimy do Drogi Kołowskiej, na wprost gajówki Kołowo. Dalej na lewo asfaltową drogą wzdłuż rezerwatu. Dochodzimy do drogi Leśna Szosa. Na skrzyżowaniu Głaz Józefa Lewandowskiego. Prosto nowym asfaltem pod górę. Z lewej dołącza Droga Bieszczadzka. Dochodzimy na szczyt wzgórza, gdzie można odpocząć na ławeczkach parkingu. Teraz na prawo Drogą Słoneczną do skrzyżowania z Drogą Kołowską i dalej prosto malowniczym jarem schodzimy z głównego pasma Wzgórz Bukowych. Mijamy mostek na wyschniętym strumieniu. Z prawej strony droga do pięknego, sztucznego jeziorka Nowy Staw. Zostało ono utworzone w 1972 roku przez zatamowanie odpływu wód ściekających z mokradeł na wschód od Leśnej Szosy. Wchodzimy w piękną i malowniczą Słoneczną Kotlinę. Dochodzimy do brukowanej drogi i skręcamy w lewo. Mijamy mostek na strumieniu Gliniec. Po prawej stronie Głaz Jerzego Jackowskiego i obok drugi bez nazwy. Wyznaczają one początek Rezerwatu Przyrody Źródliskowa Buczyna. Dochodzimy do Ogrodu Dendrologicznego. Po zwiedzeniu Ogrodu dalej prosto do skrzyżowania z drogą brukowaną Gliniecki Bruk. Skręcamy w lewo i dochodzimy do Leśniczówki Glinna. Naprzeciw niej znajduje się Cmentarz Żołnierzy Niemieckich. Dalej schodzimy drogą w dół. Po lewej stronie mijamy zagłębienie na stoku którego rosną piękne dęby z korzeniami nad ziemią. Na skraju lasu przed zabudowaniami mijamy najpierw po lewej, a później po prawej stronie resztki starych niemieckich cmentarzy. Dochodzimy do Glinnej, gdzie koniec nasze wycieczki..

Szlak czerwony

Trasa:

Stare Czarnowo – Las Budy – Babinek – Kartno – Żelisławiec

Trasa krótka, ale dość ciekawa. Rozpoczynamy w Starym Czarnowie. Zwróćmy uwagę na kościół z XV wieku. Skręcamy za stacją benzynową na prawo w drogę do Glinnej. Dalej polną drogą w lewo i dochodzimy do części Puszczy Bukowej położonej najdalej na południe. Jest to Las Budy. W Lesie tym znajduje się Rezerwat Przyrody Trawiasta Buczyna. W rezerwacie ścisłym znajduje się także stare cmentarzysko kurhanowe z epoki brązu. Szlak prowadzi drogą leśną wzdłuż rezerwatu, a po przejściu lasu wychodzi na łąki. Dalej przechodzimy przez zaporę na strumieniu Krzekna i drogą polną docieramy do zabudowań Babinka. W Babinku na prawo, przechodzimy przez mały, sosnowy las i wychodzimy na jego skraj. Teraz na lewo wzdłuż ściany lasu. Po prawej stronie piękny widok na Głinną i Puszczę Bukową. Docieramy do Kartna, gdzie skręcamy na lewo, w asfaltową szosę. Mijamy Kartno i w Żelisławcu koniec naszej wycieczki.

Szlak czerwony

Szlak nosi nazwę Szlak Nadodrzański

Trasa:

Szczecin Klucz, ul Rymarska – ul. Polarna – Kluczewko – Szczecin Żydowce, ul. Kluczborska – ul. Srebrna – ul. Mechaniczna – ul. Pabianicka – ul. Żyrardowska – ul. Mistrzowska – ul. Bielska – strzelnica wojskowa – Droga Chlebowska – Sobolowa Góra – Droga Klucka – Przełęcz Trzech Braci – Bukowiec – Wilkowisko – Droga Kołowska – Droga Zygzak – Głaz Kołyska – Droga Furmańska – jezioro Piasecznik Mały – Piaseczna Góra – jezioro Piasecznik Wielki – Polana Binowska – Binowo – Jarząbki – Droga Sienna – Polana Chlebowska – Chlebowo – Stare Brynki – Gryfino – Mieszkowice

Rozpoczynamy na pętli autobusowej linii 64 Szczecin Klucz, przechodzimy pod mostem na autostradzie i skręcamy na lewo wzdłuż ogrodzenia ogródków działkowych. Mijamy zabudowania Kluczewka i ulicą Kluczborską dochodzimy pod wiadukt na autostradzie. Przed wiaduktem skręcamy na prawo i początkowo przez las, a potem przez pola dochodzimy do wiaduktu na autostradzie. Za autostradą na prawo i kluczymy trochę ulicami Żydowiec. Ponownie przekraczamy autostradę i leśną drogą docieramy do strzelnicy wojskowej. Proponuję teraz zboczyć trochę z tego szlaku i skręcić w pierwszą drogę na prawo którą dojdziemy do pozostałości po dawnym obozie dla włókniarek z Łodzi i okolic, pracujących w czasie wojny w zakładach włókienniczych w Podjuchach. Kobiety te pochodziły z łapanek ulicznych przeprowadzanych przez Niemców w czasie wojny. Do dzisiaj można zobaczyć pozostałości po drewnianych barakach i ruiny murowanych pomieszczeń. Szkoda tylko, że ostatnimi czasy w tym miejscu ktoś zaczął wysypywać gruz i śmiecie. Obok obozu w Uroczysku Mosty spotkamy trzy betonowe mosty, każdy o innej konstrukcji. Na pierwszy rzut oka sprawiają wrażenie kaprysu jakiegoś szalonego architekta, który buduje mosty prawie w środku lasu beż żadnej potrzeby. W rzeczywistości jednak jest to budowla dość przemyślana. W pobliskich Podjuchach zarówno przed wojną Niemcy, jak i po wojnie Polacy utrzymywali jednostki wojskowe o charakterze inżynieryjnym. Jeżeli do tego dodać fakt, że te mosty znajdują się na terenach dawnego poligonu, to odpowiedź na pytanie o przeznaczenie tego obiektu nasuwa się sama. Był to ośrodek ćwiczeń dla saperów. Wracamy na szlak. Brukowaną Drogą Chlebowską skręcany na lewo, a następnie w prawo leśną ścieżką wchodzimy na szczyt Sobolowej Góry. Po drodze mijamy głaz z wyrytym podwójnym krzyżem i datą 1773. Czyżby jakiś grób? Dalej ścieżką przez las do Drogi Kluckiej, którą dochodzimy do Przełęczy Trzech Braci. Przełęcz ta stanowiła niegdyś miejsce, w którym zbiegały się w średniowieczu granice posiadłości trzech właścicieli okolicznych terenów – stąd wzięła się jej nazwa. Były to włości klasztoru cystersów w Kołbaczu (w części wschodniej), posiadłości szlacheckiej rodziny von Palenów z Chlebowa (w części południowej) i własności książąt szczecińskich w części północnej. Inne wytłumaczenie tej nazwy wywodzi się od trzech zbiegających się tu wzgórz: Bukowca, Klasztornego i Kopytnika. Z miejscem tym związana jest też legenda. Na przełęczy tej napadało na podróżnych trzech braci – rozbójników. Pewnego razu przez tę przełęcz wędrowała dziewczyna o niezwykłej urodzie, która prowadziła swojego starego i ślepego ojca harfiarza. Bracia rozbójnicy napadli na nich, zabili starca, a dziewczynę uwięzili, aby im prowadziła gospodarstwo. Jej uroda sprawiła jednak, że wśród braci zaczęła się konkurencja o jej względy. Dziewczyna jednak była obojętna na ich zaloty. Coraz częściej dochodziło pomiędzy braćmi do kłótni. W końcu doszło do walki, w której bracia pozabijali się wzajemnie. Dziewczyna pochowała zbójców pod trzema głazami, które zamieniły się na okoliczne wzgórza, sama zaś nie chcąc wracać do ludzi, zamieniła się w drzewo, do dziś rosnące na rozwidleniu Drogi Kołowskiej i Kluckiej. Dalej asfaltową Drogą Kołowską idziemy lekko pod górę. Mijamy szczyt Bukowca na którym znajduje się przeciwpożarowa wieża obserwacyjna i dochodzimy do parkingu w Kołówku. Znajduje się tutaj Głaz Serce Puszczy. Teraz na dół drogą Zygzak. Po lewej stronie drogi miniemy ładne bagienko. Z drogi Zygzak skręcamy w lewo i ostro pod górę do Głazu Kołyska. Z głazem tym związana jest legenda. W czasach wypraw krzyżowych na zamku w Glinniej mieszkał rycerz pomorski Grzymisław z młodą i piękną żoną Kingą oraz malutkim dzieckiem. Rycerz Grzymisław wraz z księciem szczecińskim wyruszył na wyprawę do Ziemi Świętej. Kinga wiernie czekała na jego powrót. Wyprawa jednak przedłużała się i zalotnicy coraz częściej odwiedzali zamek. Kinga jednak odrzucała ich zaloty. Pewien rycerz-rabuś, wyrzucony z zamku, postanowił przez zemstę wziąć siłą zamek i Kingę. Przybył nocą ze swymi knechtami, ale straż czuwała. Zawrzała walka. Obrona zamku była nieliczna, ponieważ większość zbrojnych wyjechało na wyprawę. Pozostawiona na miejscu załoga nie zdołała utrzymać zamku. Kasztelan z Kingą i dzieciątkiem opuścił mury tajnym wyjściem. Nad jeziorem czekały ukryte konie. W bezpiecznym miejscu postanowili odpocząć. Kinga położyła dziecko na kamieniu, który natychmiast ukształtował w sobie wklęśnięcie i stał się dla maleństwa wygodną kołyską. Wtedy usłyszano tętent. Kasztelan i Kinga byli pewni, że to pogoń za nimi, okazało się jednak, że to wracał Grzymisław ze swą drużyną. Oczywiście, jak to w legendach bywa, drużyna Grzymisława odbiła zamek, a najeźdźcy zostali ukarani. Rycerz Grzymisław z Kingą żyli długo i szczęśliwie. Oglądamy kamień i wchodzimy na grzbiet wzgórza. Wąską ścieżką schodzimy na dół, do gruntowej Drogi Furmańskiej, gdzie skręcamy w lewo. Dochodzimy do jeziora Piasecznik Mały, które mijamy po lewej stronie. Wchodzimy na Piaseczną Górę i dalej obok jeziora Piasecznik Wielki drogą przez Polanę Binowską docieramy do Binowa. Mijamy zabudowania i idziemy wzdłuż Jeziora Binowskiego. Obok kąpieliska skręcamy w lewo w Drogę Sienną. Docieramy do Chlebowa. W Chlebowie warto zobaczyć gotycki kościół z XIV w. Kościół ten zniszczony w czasie walk w 1945 roku, jest obecnie odbudowywany. Odtworzone zostały pierwotne mury kościoła razem z drewnianą wieżą. Obok pomnika poświęconego 2 Łużyckiej Dywizji Artylerii Wojska Polskiego skręcamy w szosę w kierunku Starych Brynek. Szlak prowadzi dalej przez Las Osuchów do Gryfina, ale to już wykracza poza założone ramy.

Szlak żółty

Trasa:

Wokół Jeziora Szmaragdowego: Zajazd Szmaragd – mostek widokowy – polana widokowa – Grota Za Łukami – Pogorzel – Skórcza Góra

Trasa bardzo krótka, wyznaczona wokół Jeziora Szmaragdowego. Jezioro to jest dawną kopalnią kredy, zalaną wodami gruntowymi w 1925 roku na skutek nagłego wtargnięcia wód podziemnych do wyrobiska odkrywkowej kopalni kredy. Wylew wód nastąpił od południa, spod wysokiej (ponad 50 m) niemal pionowej ściany margli, a piasek i glina prawie całkowicie zakryły odsłonięte kredy. Leży na wysokości 42,2 m npm. Powierzchnia jego wynosi około 2,5 ha, długość 275 m, szerokość 150 m, głębokość do 20 m. Jezioro ma kształt zbliżony do trójkąta, na którego szczycie po stronie północnej znajduje się mostek widokowy, część dawnej trasy do przewozu urobku. Duża zawartość węglanu wapnia w wodzie powoduje jej zielone – modre zabarwienie. Z jeziorem tym łączy się górnicza legenda. Już od samego uruchomienia pierwszych kopalń w tych stronach, na początku XIV w., grasował w nich chciwy i złośliwy duch, zwany Skarbkiem. Przez tak długi czas nagromadził on ogromne bogactwa, które ukrył pod ziemią. Schowek znajdował się u podnóża południowego urwiska. Kiedy kilof górnika odsłonił niespodzianie owe skarby, duch nie chcąc oddać skarbów zalał wszystko wodą. Rozpoczynamy obok Zajazdu Szmaragd pod mostkiem widokowym na Jezioro Smaragdowe. Następnie kierujemy się pod górę na prawo. Po lewej stronie mijamy pozostałości po budynkach dawnej straży pożarnej, obecnie przeniesionej na ul. Struga. Skręcamy na prawo i dochodzimy do Polany Widokowej. Na Polanie resztki dawnych niemieckich umocnień. Z krańca Polany rozciąga się ładny widok na panoramę miasta i Międzyodrze. Po obejrzeniu wąską ścieżką schodzimy ostro w dół. Na dnie kanionu ruiny dawnego ogrodzenia i zabudowań. Mijamy je i dalej wygodną, brukowaną drogą docieramy do Groty Za Łukami. Grota znana jest jako Grota Goeringa. W rzeczywistości nie ma nic z nim wspólnego. Jest to betonowa konstrukcja, wybudowana przed 1880 r. na wzór grot występujących w górach wapiennych. Przed wejściem jest betonowy łuk o rozpiętości około 30 m i wysokości 10 m wybudowany w 1880 r. Nad grotą resztki pawilonu ogrodowego z obszernym tarasem, zaadaptowanym dla potrzeb istniejącej kiedyś tutaj restauracji. Budowla ta miała na celu zademonstrowanie siły cementu portlandzkiego produkowanego w pobliskiej cementowni, czyli była swojego rodzaju reklamą. Na przeciw groty głaz narzutowy, a na polance betonowe pomniki, upamiętniające wyprodukowanie pierwszego i drugiego miliona ton cementu. Dalej trasa prowadzi skrajem wyrobiska dawnej kopalni. Docieramy do punktu widokowego na Jezioro Szmaragdowe i dalej na Skórczą Górę

Szlak żółty

Trasa:

PKP Szczecin Podjuchy – ul. Walczaka – ul. Strzelista – ul. Ziarnista – ul. Warsztatowa – ul. Pabianicka – ul. Żyrardowska – ul. Mechaniczna – ul. Gradowa – ul. Bielańska – Wzgórze Bombardierów – ul. Kluczborska – Las Akacjowy – Leśniczówka Podjuchy – Wełtyński Strumień – Polana Chlebowska – Chlebowo – Lisia Miedza – dawna gajówka Lisia Miedza – Droga Czterech Podków – Jarząbki – Jezioro Binowskie – Droga Binowska – Droga Mazowiecka – Binowo – pobliże Jeziora Piasecznik Wielki

Trasa ciekawa, ale wydaje mi się, że miejscami powinna być wyznaczona inną drogą.

Rozpoczynamy na stacjii PKP Szczecin Podjuchy, potem kluczymy troszkę ulicami Podjuch i dochodzimy prawie pod autostradę. Szlak w tym miejscu jest trochę bez sensu. Prowadzi przez las, a potem dnem jaru. Wszędzie pełno śmieci i gruzu. Wydaje mi się, że powinien być poprowadzony troszkę dalej, wzdłuż ładnej ścieżki obok lasu, chyba, że chodziło o pokazanie właśnie tych śmieci. Na ulicy Bielańskiej mijamy zdewastowany niemiecki pomnik postawiony żołnierzom, którzy zginęli w czasie I wojny. Obok pomnika ruiny kościoła i cmentarza. Dziś okoliczni mieszkańcy wysypują tam śmiecie. No cóż, jest to chyba jeden ze sposobów, aby zemścić się na umarłych. Mijany ruiny i skręcamy na lewo. Trasa prowadzi teraz wzdłuż wysypiska śmieci w Kluczu. Ta część jest dla mnie także niezrozumiała, bo przejście około 1 km wzdłuż ogrodzenia wysypiska śmieci nie należy do przyjemnych. Nie rekompensują tego nawet ładne widoki ze Wzgórza Bombardierów po prawej stronie na Szczecin i Międzyodrze. Ale, jak pisałem wcześniej, może chodziło o pokazanie właśnie tych śmieci. Dochodzimy do ulicy Kluczborskiej i skręcamy na lewo pod wiadukt na autostradzie. Moim zdaniem właśnie tutaj powinien zaczynać się ten szlak. Przechodzimy pod autostradą i prosto do lasu. W lesie na trasie tego szlaku spotykamy miejsce, które nazwałem Lasem Akacjowym. Jest to obszar około 1 hektara zalesiony samymi akacjami. Przechodzimy przez ten las i docieramy do Leśniczówki Podjuchy. Przecinamy szosę do Gardna i teraz trasa prowadzi wzdłuż Wełtyńskiego Strumienia. Dochodzimy do zniszczonej zapory na tym strumieniu i resztek zabudowań młyna. Skręcamy drogą w lewo i po prawej stronie mijamy piękne dęby. Dalej przez Polanę Chlebowską docieramy do Chlebowa. Mijamy kościół z XIV wieku, rozbudowany w wieku XVI, zniszczony w czasie walk w 1945 roku, a obecnie remontowany. Mijamy też pomnik pamięci walk 2 Łużyckiej Dywizji Artylerii, która działała na tym terenie w marcu 1945 roku – zobacz galerię fotek. Mijamy Chlebowo i dalej szosą prowadzącą do Gardna. Dochodzimy do lasu po lewej stronie szosy. Las ten nosi nazwę Lisia Miedza. Drogą leśną docieramy do dawnej gajówki Lisia Miedza. Przed bramą trzy potężne buki – pomniki przyrody. Niestety, jeden z nich jest uschnięty. Mijamy zabudowania i docieramy do Drogi Czterech Podków. Jak mówi legenda, przez wiele lat rozbójnicy napadali tutaj na podróżnych. Okoliczni mieszkańcy postanowili w końcu położyć temu kres i zorganizowali obławę na rozbójników. Gdy przyszło rabusiom uciekać przed zorganizowaną grupą zbrojnych, bandyci zrabowane złoto przekuli szybko na podkowy, podkuli nimi konie i w ostatniej chwili rzucili się do ucieczki. Jako że nie mieli zbyt wiele czasu na dokładne przybicie podków, podczas ucieczki konie zgubiły cztery podkowy. Goniący zamiast kontynuować pogoń, zajęli się zbieraniem i szukaniem złotych podków, a rozbójnikom udało się uciec. Dale kluczymy troszkę w lesie Jarząbki i docieramy do kąpieliska nad Jeziorem Binowskim. Szlak prowadzi wzdłuż brzegu jeziora do Drogi Binowskiej, a potem Drogą Mazowiecką do Binowa. Kończy się w pobliżu Jeziora Piasecznik Wielki za zabudowaniami przy drodze do Kołowa.

Szlak żółty

Trasa:

Szczeci Podjuchy, ul. Granitowa – Wzgórze Akademickie – Rezerwat Przyrody Bukowe Zdroje – ul. Radosna – ul. Żeliwna – ul. Okulska – ul. Falskiego – ul. Smocza – droga nad strumykiem Jeziorna – Dolina Jeziornej – Psie Pole – Droga Ganek – Szwedzki Kamień – Droga Chojnowska

Szlak bardzo łatwy, dostępny o każdej porze roku. Wyruszamy z Podjuch, z ulicy Granitowej i kierujemy się w stronę Wzgórza Akademickiego. Następnie obrzeżem Parku Leśnego Zdroje docieramy do ulicy Radosnej. Trochę kluczymy uliczkami Podjuch i ulicą Smoczą, obok Jeziornego Stawu przechodzimy pod wiaduktem na autostradzie. Przed nami Puszcza, a kawałek dalej Wartownicy, dwa potężne dęby – pomniki przyrody po obu stronach szosy. Nie dochodzimy do nich, ale skręcamy w lewo w Dolinę Jeziorna i wkraczamy na teren Rezerwatu Przyrody Bukowe Zdroje. Na stokach po obu stronach piękne okazy starych buków, a poniżej w kanionie strumyk Jeziorna. Dochodzimy do źródeł tego strumienia. Po lewej stronie mijamy wzgórze Świątek. Z tym wzgórzem związana jest legenda. Według niej na szczycie wzgórza stała pustelnia, w której mieszkał pobożny mnich-misjonarz, który został odtrącony przez ludzi. Umiał on rozmawiać ze zwierzętami, które chętnie go słuchały i rozumiały. Gdy zmarł właśnie tu został pochowany – stąd wzięła się nazwa tego miejsca. Teraz proponuję troszeczkę zboczyć ze szlaku i wejść na sam szczyt Świątka. Na szczycie znajdziemy ruiny dawnego pomnika Carla Friedricha Meyera, wielkiego miłośnika i znawcy kniei bukowej. Po obejrzeniu powracamy na szlak. Strumyk już nie płynie w dolinie, a my poruszamy się pod górę. Na końcu doliny dochodzimy do potężnych buków i skręcamy przy nich na prawo. Ścieżka zaprowadzi nas na Psie Pole. Dawniej było to miejsce, w którym zbierali się myśliwi ze swoimi psami przed wyruszeniem na polowanie – właśnie od tego wzięła się nazwa tego miejsca. Dzisiaj w Puszczy Bukowej nie ma już polowań, a miejsce to jest tylko skrzyżowaniem szlaków turystycznych. Na Psim Polu piękny i stary dąb. Dalej Drogą Ganek, wijącą się serpentynami po stoku do Drogi Chojnowskiej. Po lewej stronie Głaz Szwedzki Kamień. Szlak prowadzi jeszcze trochę pod górę i tu się kończy.

Szlak żółty

Trasa:

Szczecin Śmierdnica, ul. Pyrzycka – ul. Zadumana – ul. Nauczycielska – ul. Spokojna – Rezerwat Przyrody Buczynowe Wąwozy – Dolina Sułtańskiej Wody – Polana Dobropolska – Dobropole

Trasa bardzo łatwa i krótka. Wyruszamy z pętli autobusowej w Śmierdnicy. Na rozwidleniu ulic Nauczycielskiej i Spokojnej zwróćmy uwagę na ruiny dawnego kościoła i pozostałości po dawnym cmentarzu przykościelnym. Dalej utwardzoną ulicą Spokojną poprzez mostek na strumyku Czerwonak docieramy do parkingu leśnego. Zwróćmy uwagę na rosnący tutaj piękny dąb – pomnik przyrody. Dalej drogą prosto przez mostek na Kłobuckim Potoku docieramy do asfaltowej drogi w Dolinie Małego Potoku u podnóża Spalonej Góry. Skręcamy w prawo. Po prawej stronie w jarze malowniczo płynie Potok Kłobudzki. Dochodzimy do Rezerwatu Przyrody Buczynowe Wąwozy i idziemy wzdłuż jego granicy. Skręcamy na lewo w leśną ścieżkę i po prawej stronie mijamy źródełko strumyka Lwia Paszcza, jednego z dopływów Potoku Kłobudzkiego. Wychodzimy na grzbiet wzniesienia. Po lewej stronie widok na piękną dolinę, porośniętą strzelistymi bukami. Dochodzimy do skraju Polany Dobropolskiej. Jest to obszar około 300 hektarów łąk i pól uprawnych otoczonych Knieją Bukową, leżący na głównym grzbiecie Wzgórz Bukowych. Po drodze spotykamy liczne skupiska małych i większych głazów. Dochodzimy do Dobropola, starej wsi wzmiankowanej w 1235 r. jako własność klasztoru cystersów w Kołbaczu. Zwróćmy uwag na kościół granitowy z XIV wieku, z nowszą wieżą neogotycką.

Szlak żółty

Trasa:

Szczecin Klęskowo, ul. Chłopska – Dęby Bolesława Krzywoustego – Droga Górska – Głaz Krajoznawców – Kołówko – nadajnik RTV na szczycie Lisicy – Kira – Uroczysko Lwia Paszcza – Bukowa Ścieżka – Szczecin Płonia, ul. Senna – ul. Nad Strumieniem – ul. Klonowa – ul. Uczniowska – ul. Tartaczna – Głaz Przy Keramzycie – ul. Szosza Stargardzka, Fabryka Kontenerów Gulf Intermodal

Rozpoczynamy obok najdłuższego mostu o rozpiętości 150 metrów na autostradzie przy Dębach Krzywoustego. Pod tymi dębami według legendy odpoczywał Bolesław Krzywousty podczas wypraw zbrojnych na Pomorze w 1121 roku. W rzeczywistości dęby są około 200 lat młodsze. Idziemy ulicą Chłopską pod górę w stronę działek ogrodniczych, które mijamy po lewej stronie. Wchodzimy na Drogę Górską – przedłużenie ulicy Chłopskiej. Uwaga na jeżdżące tą drogą mimo zakazu samochody. Po lewej dołącza droga prowadząca do drogi Koński Targ (czarny szlak). Proponuję teraz zboczyć troszkę i pójść właśnie tą drogą. Po paru metrach czarny szlak odchodzi w lewo w leśną ścieżkę, a my idziemy drogą pod górę, a następnie na dół. Po prawej stronie na stoku spotkamy Głaz Antoni. Wracamy na Drogę Górską i dalej pod górę. Po prawej stronie w dole mijamy Bramę Czwójdzińskiego, skręca tam czarny szlak. Idziemy grzbietem wzniesień, po obu stronach malownicze doliny o bardzo stromych zboczach. Po lewej stronie mała ścieżka prowadząca do Głazu Krajoznawców. Docieramy do Kołówka. Tutaj na parkingu możemy odpocząć obok Głazu Serce Puszczy. Warto też podejść asfaltową drogą w stronę Kołowa i zobaczyć nadajnik RTV na szczycie Lisicy oraz pozostałości po dawnej restauracji obok Lisich Stawków. Wracamy na szlak. Trasa prowadzi teraz ścieżką leśną do głębokiego jaru, potem do góry i wychodzi na drogę Królewski Bruk obok nadajnika RTV. Mijamy Królewski Bruk i idziemy dalej skrajem Polany Kołowskiej. Schodzimy w dół i po lewej stronie mijamy źródełka Lisiego Potoku. Dalej pod górę i wychodzimy na utwardzoną drogę Kira, gdzie skręcamy na lewo.Kliknij aby powiększyć Po prawej stronie na stoku mijamy spory głaz bez nazwy. Dochodzimy do Uroczyska Lwia Paszcza. Kiedyś było tutaj obudowane źródełko, woda wypływała z pyska żeliwnego odlewu głowy lwa. Komuś to przeszkadzało i dzisiaj zostało tylko betonowe obmurowanie. Idziemy dalej wzdłuż Lisiego Potoku. Skręcamy na prawo, w drogę nad strumykiem Stromżyk, a następnie na lewo, w leśną ścieżkę zwaną Bukową Ścieżką. Dochodzimy do dawnej Gajówki w Płoni, na przeciwko której jest piękne skupisko wysokich i dużych tui. Schodzimy w dół ulicą Senną, obok ogródków działkowych. Skręcamy na prawo w ulicę Nad Strumieniem i dochodzimy do dawnych wyrobisk kopalni gliny, obecnie zalanych wodą. Z gliny wydobywanej tutaj były wypalane cegły w cegielni w Płoni i Śmierdnicy, a transport był prowadzony specjalną kolejką. Dalej skręcamy w ulicę Klonową i dochodzimy do starego kościoła. Jest to kościół ryglowy z XIX w., dobudowany do XVIII-wiecznej wieży drewnianej z 8-boczną latarnią. Obok kościoła na cmentarzu przykościelnym pomnik przyrody – lipa Święty Otton, o obwodzie pnia 802 cm i wysokości ponad 30 m. Z tą lipą związane jest parę legend. Jedna legenda głosi, że lipa ta została zasadzona w 1124 r. podczas misji biskupa Ottona z Bambergu. W tym miejscu podobno biskup Otton wygłaszał kazania misyjne w języku polskim. Inna, bardziej fantastyczna, mówi o tym, że kiedy diabeł postanowił zniszczyć kościół w Płoni, parafianie, przywiązali budowlę do drzewa i ocalili ją w ten sposób. Dalej skręcamy na prawo w ulicę Nauczycielską i potem na lewo w ulicę Tartaczną. Spotykamy tutaj Głaz Przy Keramzycie. Przechodzimy na drugą stronę ulicy Przyszłości i kończymy naszą wycieczkę przy Fabryce Kontenerów Gulf Intermodal.

Szlak zielony

Szlak nosi nazwę Szlak Woja Żelisława

Trasa:

Szczecin Zdroje, Jezioro Szmaragdowe – Skórcza Góra – Dolina Sarnisko – Śmiłowska Górka – Droga Chojnowska – Rezerwat Przyrody Bukowe Zdroje – Uroczysko Szwedzki Młyn – Szwedzki Kamień – Przełęcz Trzech Braci – Czajcza Przełęcz – Czajcza Góra – Droga Binowska – Droga Mazowiecka – Binowo – Lisia Miedza – Jezioro Zgniły Grzyb – Lisie Łaki – Żelisławiec – Wełtyń – Gryfino

Szlak zaczyna się przy mostku widokowym nad Jeziorem Szmaragdowym. Dalej prowadzi ścieżką na Skórczą Górę, obok ruin dawnej kawiarni i wieży widokowej Baresela. Dzisiaj pozostały tylko schody i ruiny. Skręcamy w prawo i wchodzimy na Skórczą Górę. Dalej leśną ścieżką przez Dolinę Sarnisko dochodzimy do wiaduktu na autostradzie. Przechodzimy pod wiaduktem i skręcamy w ścieżkę na lewo. Po prawej stronie zwróćmy uwagę na piękne dęby – pomniki przyrody rosnące wzdłuż dawnego ogrodzenia cmentarza i sanatorium Bismarckhöhe na Śmiłowskiej Górce. Sanatorium to kiedyś było bardzo znane i cenione za wyjątkowe położenie i klimat. W czasie II wojny zostało całkowicie zniszczone, dzisiaj są tylko resztki ruin budynków i pozostałości po słupach bramy wjazdowej. Mijamy sanatorium i skręcamy na prawo w Drogę Chojnowską. Szlak prowadzi obok strumyka Chojnówka. Po lewej stronie drogi spotykamy ruiny dawnych zabudowań i pozostałości upustu na Chojnówce. Jest to Uroczysko Szwedzki Młyn, Młyn Prochowy. Nazwa pochodzi od istniejącego tu niegdyś młyna wodnego, obecnie miejsca wokół dawnego stawu młynarskiego. Już w 1274 r. stał tu młyn, należący do klasztoru cystersów w Kołbaczu. Gdy po sekularyzacji zakonu ostatni jego opat osiadł w 1535 r. w darowanym mu Kołowie, pobierał daninę od dzierżawcy młyna; była to wówczas kuźnia wodna, wykuwająca blachy miedziane. W czasie wojny 30-letniej Szwedzi urządzili tu młyn prochowy, który zniszczyli, wycofując się w 1697 r. W 1818 r. odbudowany na młyn papierniczy, produkował worki dla cementowni w Zdrojach. Założona tu w 1860 r. gospoda turystyczna od 1830 r. stała się ulubionym miejscem wypoczynku świątecznego szczecinian. Ostatecznie wszystko zostało zniszczone w czasie działań wojennych w 1945 r. Za dawnym stawem na szczycie wzgórza znajdują się resztki cmentarza. Po prawej stronie na szczycie drugiego wzgórza jest głaz z wyrytym charakterystycznym krzyżem. Idziemy dalej i po lewej stronie Drogi Chojnowskiej mijamy pozostałości po obudowanym źródełku. Jest to jedno z trzech takich miejsc w Puszczy. Pozostałe to źródełko Ponikwy i źródełko Lwia Paszcza. Dalej mijamy głaz Szwedzki Kamień na małym wzniesieniu po lewej stronie drogi. Za chwilę po prawej stronie ukaże nam się ładny okaz buka z gałęziami od samego dołu. Buk ten znacząco różni się od otaczających go innych buków. Buki takie powstają wtedy, gdy wokół nich jest bardzo dużo pustej przestrzeni. Wtedy gałęzie rozrastają się mocno na boki, a samo drzewo przybiera postać krzaczastą. Drzewo to w otoczeniu innych, strzelistych i prostych buków wygląda naprawdę bardzo interesująco. Dochodzimy do Przełęczy Trzech Braci. Przełęcz ta stanowiła niegdyś miejsce, w którym zbiegały się w średniowieczu granice posiadłości trzech właścicieli okolicznych terenów – stąd wzięła się jej nazwa. Były to włości klasztoru cystersów w Kołbaczu (w części wschodniej), posiadłości szlacheckiej rodziny von Palenów z Chlebowa (w części południowej) i własności książąt szczecińskich w części północnej. Inne wytłumaczenie tej nazwy wywodzi się od trzech zbiegających się tu wzgórz: Bukowca, Klasztornego i Kopytnika. Z miejscem tym związana jest też legenda. Na przełęczy tej napadało na podróżnych trzech braci – rozbójników. Pewnego razu przez tę przełęcz wędrowała dziewczyna o niezwykłej urodzie, która prowadziła swojego starego i ślepego ojca harfiarza. Bracia rozbójnicy napadli na nich, zabili starca, a dziewczynę uwięzili, aby im prowadziła gospodarstwo. Jej uroda sprawiła jednak, że wśród braci zaczęła się konkurencja o jej względy. Dziewczyna jednak była obojętna na ich zaloty. Coraz częściej dochodziło pomiędzy braćmi do kłótni. W końcu doszło do walki, w której bracia pozabijali się wzajemnie. Dziewczyna pochowała zbójców pod trzema głazami, które zamieniły się na okoliczne wzgórza, sama zaś nie chcąc wracać do ludzi, zamieniła się w drzewo, do dziś rosnące na rozwidleniu Drogi Kołowskiej i Kluckiej. Mijamy Drogą Kołowską i leśną drogą pod górę idziemy w stronę Czajczej Przełęczy. Skręcamy w prawo, w ścieżkę do Czajczej Góry. Proponuję teraz zboczyć troszkę z trasy i iść dalej tą ścieżką. Dojdziemy do skupiska pięknych i dorodnych jodeł, modrzewi i cisów. Wracamy na szlak i ostro ścieżką pod górę na sam szczyt Czajczej Góry. Teraz schodzimy na dół, do brukowanej Drogi Binowskiej, gdzie skręcamy w lewo. Docieramy do Drogi Mazowieckiej. Z prawej strony mijamy Jezioro Binowskie. Za Binowem idziemy w stronę lasu Lisia Miedza. Oddalamy się od Jeziora Binowskiego i wchodzimy do lasu. Trasa prowadzi początkowo drogą, a potem leśną ścieżką. Po prawej stronie mijamy ładne bagienko i docieramy do skupiska pięknych dębów – pomników przyrody. Opuszczamy Lisią Miedzę i na skraju lasu spotykamy jezioro Zgniły Grzyb. Dalej polną drogą przez Lisie Łąki dochodzimy do brukowanej drogi Binowo – Żelisławiec, gdzie skręcamy w prawo. Docieramy do Żelisławca. Dalej szlak prowadzi przez Wełtyń do Gryfina, ale to już wykracza poza przyjęte ramy.

Szlak zielony

Szlak nosi nazwę Szlak im Bolesława Czwójdzińskiego

Trasa:

Szczecin Klęskowo, ul. Chłopska – Dęby Bolesława Krzywoustego – Droga Górska – Droga Dolinna – Brama Czwójdzińskiego – Dolina Słupiennicy – Kołówko – Polana Kołowska – Kołowo – Stara Droga Kołowska – Spalona Stodoła – Leśna Szosa – Nowy Staw – Droga Słoneczna – Ogród Dendrologiczny – Leśniczówka Gliniec – Dobropole – Polana Dobropolska – Droga Kołowska – Kołbacz – Rekowo – Bielkowo – Jęczydół – letnisko Zacisze – Morzyczyn – Miedwiecko – okolice Cisewa

Trasa częściowo może być niedostępna szczególnie po opadach deszczu i wiosennych roztopach. Część trasy powinna być moim zdaniem poprowadzona inną drogą.

Rozpoczynamy obok najdłuższego mostu o rozpiętości 150 metrów na autostradzie przy Dębach Krzywoustego. Pod tymi dębami według legendy odpoczywał Bolesław Krzywousty podczas wypraw zbrojnych na Pomorze w 1121 roku. W rzeczywistości dęby są około 200 lat młodsze. Idziemy ulicą Chłopską pod górę w stronę działek ogrodniczych. Naprzeciw bramy wejściowej na działki skręcamy na prawo i dochodzimy do Drogi dolinnej, którą idziemy na lewo, pod górę. Ponownie wchodzimy do lasu obok drogi i wracamy na Drogę Dolinną na wprost pięknych tui. Dalej pod górę do Bramy Czwójdzińskiego. Skręcamy w lewo w Dolinę Słupiennicy, strumienia zasilającego Rudziankę. Zaraz po prawej stronie spotykamy głaz bez nazwy, leżący obok koryta strumienia. Dalej Doliną Słupiennicy pod górę. Po obu stronach doliny ładne wzgórza i stoki porośnięte wysokimi bukami. Dochodzimy do parkingu w Kołówku. Możemy tutaj odpocząć obok Głazu Serce Puszczy. Dalej szosą w kierunku Kołowa. Po lewej stronie mijamy resztki dawnego ogrodzenia niemieckiej restauracji obok Lisich Stawków. Z dala widać maszt nadajnika RTV na szczycie Lisicy. W Kołowie zwróćmy uwagę na najwyżej położony staw na terenie Puszczy Bukowej 138m npm, i kościół z XIXw z przykościelnym cmentarzem. Za zabudowaniami Kołowa skręcamy w prawo w Starą Drogę Kołowską. Droga ta jest w tej chwili nieużywana i zarośnięta krzewami. Poprzez pola docieramy do lasu. Dalej na prawo drogą Przejazd, obok pięknego i ciemnego lasu świerkowego do drogi Wygon, którą docieramy do Polany Spalona Stodoła i idziemy jej skrajem do Leśnej Szosy. Skręcamy w prawo i po chwili w lewo w ścieżkę prowadzącą nad jeziorko Nowy Staw. Zostało ono utworzone w 1972 roku przez zatamowanie odpływu wód ściekających z mokradeł na wschód od Leśnej Szosy. Mijamy jeziorko i wychodzimy na Drogę Słoneczną. Dalej przez Słoneczną Dolinę dochodzimy do granicy Rezerwatu Przyrody Źródliskowa Buczyna. Po prawej stronie Głaz Jerzego Jackowskiego i obok drugi bez nazwy. Dochodzimy do Ogrodu Dendrologicznego. Po zwiedzeniu Ogrodu dalej prosto do skrzyżowania z drogą brukowaną Gliniecki Bruk, gdzie skręcamy w lewo. Zwróćmy uwagę na spore głazy narzutowe po prawej stronie drogi, oraz na głaz Andrzej i Anna po lewej. Skręcamy na prawo w leśną ścieżkę prowadzącą przez młody las.. Dochodzimy do leśnej drogi do Dobropola i skręcamy w lewo. Po prawej stronie tej drogi ładny widok na Glinną i okolice. W oddali zabudowanie Babinka i Las Budy z Rezerwatem Przyrody Trawiasta Buczyna. Docieramy do Dobropola, starego osiedla wzmiankowanego w 1235 roku jako własność klasztoru cystersów w Kołbaczu. Zwróćmy uwagę na granitowy kościół z XIV wieku z nowszą wieżą neogotycką. Mijamy osiedle i drogą w dół docieramy do szosy do Pyrzyc. Idziemy poboczem do skrzyżowania drogi do Kołbacza. Po prawej stronie ściana lasu Puszczy, a w zagłębieniu Popi Staw, niewielkie jeziorko między lasem a szosą. Z jeziorkiem tym jest związanych kilka legend. Według legendy miejscowej jezioro utworzyła woda, która zatopiła mnichów z Kołbacza, aby położyć kres ich bezbożności i chciwości. Inna legenda głosi, że kiedyś w miejscu obecnego kościoła w Kołbaczu była pieczara z posągiem bożka wieleckiego, który nie skąpił swych łask tym, którzy znosili mu mnogie ofiary. Pewnego razu okoliczni mieszkańcy dostrzegli, że opat kołbacki, odkopał grotę i składa daniny bożkowi, błagając go o wielkie bogactwa dla siebie. Oburzeni mnisi utopili opata w jeziorze, wiążąc mu wielką bryłę złota do szyi. W rzeczywistości nazwa tego jeziorka pochodzi stąd, że do XX wieku pleban ze Starego Czarnowa miał wyłączny przywilej łowienia ryb w jego wodach. Przechodzimy na drugą stronę szosy i dalej pod górkę do Kołbacza. Po lewej stronie mijamy resztki starego cmentarza otoczonego kamienno-betonowym murem. Po prawej mijamy Bazylikę Opactwa Cystersów. Przechodzimy przez most nad rzeką Płonią. Proponuję teraz zboczyć trochę z trasy szlaku i skręcić w prawo, w drogę wyłożoną płytami. Dojdziemy nią do najstarszej znanej części osiedla z epoki brązu na tych terenach. Szkoda tylko, że nikt nie dba dzisiaj o jej wartość historyczną i kulturową. Przez wiele lat osada była zapomniana, potem był tutaj urządzony hipodrom, a ostatnio służy za małe wysypisko śmieci i gruzu. Wracamy na szlak i idziemy wzdłuż odrodzenia ogródków działkowych, a następnie drogą przez pola dochodzimy do Rekowa. Mijamy Rekowo i asfaltową szosą docieramy do Bielkowa. Dalej polną drogą docieramy do zabudowań w Jęczydole. Skręcany na lewo pomiędzy zabudowaniami i dochodzimy do brzegu jeziora Miedwie. Skręcamy w lewą stronę i idziemy wzdłuż brzegu. Ta część trasy nie jest do końca przemyślana. Przez większość roku wody jeziora Miedwie zalewają ścieżkę i nie można nią przejść. Ale od czego jest pomysłowość? Przechodzimy przez drewniany płot i mocno wydeptaną ścieżką ruszamy przez teren prywatny. Jeszcze tylko pokonujemy dwa płoty i wracamy nad brzeg jeziora. Przechodząc przez tereny prywatne uważajmy na psy. Teraz skręcamy na lewo i dochodzimy do leśnej drogi. Cały odcinek od Jęczydołów do tego miejsca proponuję przebyć inną trasą. Idąc drogą z Jęczydołów do brzegu jeziora skręcamy na lewo i ulicą obok posesji można dojść do tego miejsca w sposób bardziej wygodny. Nie narażamy się wtedy na przechodzenie przez ogrodzenia i prywatne tereny, oraz na ewentualne ataki psów. Na pewno też mieszkańcy będą bardziej zadowoleni z turystów. Idziemy dalej przez młody las sosnowy i dochodzimy do letniska Zacisze. Wychodzimy na szosę i skręcamy w prawo. W Morzyczynie przechodzimy na drugą stronę szosy i uliczkami wychodzimy na polną drogę prowadzącą do Miedwiecka. W Miedwiecku mijamy tory kolejowe i potem idziemy przez las drogą w kierunku Cisewa. Przed Cisewem spotykamy szlak niebieski Stargard – Goleniów i tutaj kończymy naszą wycieczkę.

Top