Sukcesy i porażki naszej Rady Osiedla

Podczas spotkania sprawozdawczo – informacyjnego Rady Osiedla z mieszkańcami była przedstawiona prezentacja o sukcesach i porażkach naszej Rady Osiedla. Zapraszam do obejrzenia tej prezentacji.

Prezentacja może się wolno otwierać, jej rozmiar to 5,2 MB.
Kliknij na prezentacji, aby przejść do następnego slajdu.

Komentarzy: 6 do Sukcesy i porażki naszej Rady Osiedla

  1. Ewa napisał(a):

    Oby dało się coś zrobić ze szpetnym budynkiem, który kiedyś był samem i otworzyć w tym miejscu duży sklep z prawdziwego zdarzenia.

  2. Sylwia napisał(a):

    Ten sam to chyba prywatny jest? I rada osiedla, czy straż miejska nie może uzyskać nakazu rozbiórki? Czy chociażby ogrodzenia i zabezpieczenia? Czy trzeba poczekać, aż jakieś dziecko potnie się o rozbite szyby? No tak, o wiele łatwiej i prościej jest ukarać mieszkańców za zbyt małe korzystanie z szamba.

  3. Beata napisał(a):

    No tak z tym samem to święta racja, ale nie mamy co marzyć o sklepie w tym miejscu….nie zapominajmy, że nasza rada osiedla to prawie sami sklepikarze itp. Mogli by go chociaż całkowicie rozebrać a nie stoi i straszy.

  4. Jarek B. napisał(a):

    Poczekamy na jakiś wypadek i wtedy ruinę rozbiorą
    Kanalizacja, a właściwie jej brak, chyba będzie miała niedługo jakąś okrągłą rocznicę? Może będzie jakaś feta z tej okazji?

  5. Roman napisał(a):

    Według mnie to ci sklepikarze płacą kasę za to żeby właściciel tej hali jej nie wynajmował ani nie sprzedawał jakiemuś sklepu, a jeźeli by to wyburzył to sklepikarze by się już nie bali że jakiś sklep może tam być.

  6. Teresa napisał(a):

    Witam wszystkich komentujących!
    Pragnę wyjaśnić parę poruszanych kwestii.
    Pierwsza, dotycząca naszego „SAMU” albo tego co po nim zostało. Jest to własność prywatna, a właściciel „budynku” i tego terenu, z tego co mi wiadomo przebywa za granicą i ma dokładnie gdzieś zakupiony obiekt. Nie ma zamiaru tu nic robić, a kupił go jedynie aby odsprzedać za parokrotnie wyższą cenę. Co jakiś czas (jak go dorwie straż miejska) płaci mandaty i się ze wszystkich śmieje. Ponoć znalazł się jakiś kupiec, który negocjuje z nim cenę. Miejmy nadzieję, że się dogadają, bo sama mam ochotę tą ruinę podpalić :-)))
    Po drugie W Radzie Osiedla jest już tylko jeden „sklepikarz’ Pan Tomek Sokołowski, u którego chętnie robię zakupy bo ma zawsze świeży towar i przyzwoite ceny :-) Pozdrawiam.
    Po trzecie żadna z kolporacji typu „NETTO”, „Biedronka”, „LIDL”,”Żabka”, „Żółty Koszyk” itp. nie są zainteresowane ze względów ekonomicznych uruchomieniem sklepu w Wielgowie. Za małe osiedle, a większość mieszkańców jeździ na zakupy do supermarketów (a co mają robić?) Przykre ale prawdziwe :-(((
    Zapraszam wszystkich zainteresowanych sprawami naszych osiedli do kandydowania za rok do Rady Osiedla. Przyda się świeża krew i nowe spojrzenie na pewne sprawy.

Top