Siła przyzwyczajenia

2016-11-1313 listopada około godziny 15 na przejściu dla pieszych przez tory kolejowe pomiędzy ulicami Przylesie i Długą miał miejsce tragiczny wypadek. Mężczyzna przekroczył opuszczone zapory na przejściu i wpadł pod pociąg. Zginął na miejscu. Nie dociekam czyja to była wina, bo każdy wchodzący na tory przy opuszczonych zaporach bezdyskusyjnie musi zdawać sobie sprawę z tego jakie mogą być konsekwencje takiego czynu. Wypadki z udziałem ludzi zawsze były, są i niestety zawsze będą się zdarzać. Są niejako częścią naszego życia. Na tej stronie jednak staram się nie pisać o wypadkach i nieszczęściach. Dlaczego więc piszę akurat o tej tragedii? Dzisiaj, kiedy minęło już trochę czasu i opadły emocje można pokusić się o jakąś refleksję luźno powiązaną z tym zdarzeniem.

Człowiek to bardzo dziwny twór. Pomimo, że mózgi cały czas intensywnie pracują i starają się sterować naszym ciałem w sposób logiczny i przemyślany, to jednak ciało poddaje się wpływom różnych innych czynników, nie zawsze logicznym i nie zawsze przemyślanym. Jednym z takich czynników jest przyzwyczajenie. Przyzwyczajenie to potężna siła z działaniem której na pewno każdy z nas się spotkał. Ile razy szukamy po jednej stronie drzwi włącznika światła, pomimo że ten włącznik już dawno został przeniesiony na drugą? Ile razy próbujemy zgasić zgaszone światło wychodząc z pokoju?
Siła przyzwyczajenia jest niejako drugą naturą człowieka. Mózg chyba nie dałby sobie rady bez przyzwyczajeń, nawyków, norm, czy określonych zachowań w jakiejś konkretnej sytuacji. Takie podświadome zachowania są jak najbardziej potrzebne. Zautomatyzowanie pewnych zachowań ma na celu usprawnienie wykonywanych czynności. Niestety, jak to w życiu bywa, nie wszystkie przyzwyczajenia prowadzą do właściwego zachowania i wyciągania właściwych wniosków. Niektóre przyzwyczajenia są zupełnie niepotrzebne, a w określonych sytuacjach mogą być nawet szkodliwe.

Co ma wspólnego siła przyzwyczajenia z wypadkiem na przejściu przez tory dla pieszych? Chyba każdy, kto korzysta z tego przejścia, zdążył się przyzwyczaić do opuszczonych zapór i do tego, że musi spędzić sporo czasu w oczekiwaniu na ich podniesienie niezależnie czy nadjeżdża pociąg, czy nie. W ostatnim okresie sytuacja na przejściu wyraźnie się polepszyła i czas oczekiwania na możliwość przejścia jest zdecydowanie krótszy, ale przyzwyczajenia jednak pozostały. A przyzwyczajenie jest przecież drugą naturą człowieka…

Komentarzy: 3 do Siła przyzwyczajenia

  1. ip napisał(a):

    To świństwo sugerować coś takiego.

  2. Zula napisał(a):

    Nie nazwałabym tego tak. Każdy kto usłyszał o wypadku na małym przejeździe zastanawiał się czy ten zabity młody człowiek przechodził pod rogatkami, bo jak zwykle szlabany były zamknięte :-( Moja pierwsza myśl też była taka, bo sama wielokrotnie łamię przepisy oczekując zbyt długo na otwarcie szlabanów.

  3. Sla napisał(a):

    Uważam, że to dobrze i logicznie napisany tekst. Co prawda oparty na kanwie wielkiej tragedii młodego człowieka, ale celnie komentujący elementy ludzkiej natury. Oby nigdy więcej nie doszło do tragedii związanej z naszymi ludzkimi ułomnościami, jakimi niewatpliwie w wielu przypadkach są nasze przyzwyczajenia i/lub codzienna rutyna.

Top