Przykład idzie z góry?

Przejście przez tory12 lipca tego roku we wpisie Spędzić życie na przejściu dla pieszych pisałem o prawie permanentnie zamkniętych zaporach na przejściu dla pieszych przez tory kolejowe pomiędzy ulicami Przylesie i Długą. Było też załączone pismo Rady Osiedla do Dyrektora Linii Kolejowych w Szczecinie. Co i czy w ogóle zmieniło się od tamtej pory?
W moim odczuciu nastąpiła znaczna poprawa w funkcjonowaniu tego przejścia. Czeka się zdecydowanie krócej, bardzo często zapory są podniesione cały czas, a nie tylko podnoszone na żądanie. Bardzo możliwe, że akurat tak trafiam, więc jest to tylko moje odczucie. Widać, że szanowni Panowie Kolejarze zauważyli, że przejście ma służyć ludziom i właśnie do tego celu zostało zbudowane. Dlaczego więc taki tytuł tego wpisu? Mija właśnie dziesiąty tydzień od wysłania pisma do Szanownego Pana Dyrektora. I co? I nic. Żadnej odpowiedzi nie ma. My, czy wszyscy korzystający z tego przejścia, Rada Osiedla i mieszkańcy osiedli dla Szanownego Pana Dyrektora nie zasługujemy na odpowiedź. Na odpowiedź możemy poczekać tak długo – lub dłużej – jak długo staliśmy przed zamkniętymi zaporami przejścia. Czyżby to był przykład jak należy traktować mieszkańców i użytkowników?

Komentarzy: 2 do Przykład idzie z góry?

  1. Rafał napisał(a):

    Też zauważyłem znaczną poprawę w działaniu rogatki a przechodzę tam codziennie. Wypadało by jeszcze coś zrobić z dróżką od strony Sławociesza prowadzącą do asfaltu. Mamy jesień, zaczną się deszcze i jak co roku będzie tam jedno wielkie błotne bagno.. zimą już nie wspomnę co tam się dzieje.. Niby często uczęszczane przejście a nikogo nie obchodzi co tam się dzieje.

  2. P napisał(a):

    ja również zauważyłam znaczną poprawę :) kilka razy dziennie przechodzę „przez tory” z dzieckiem do i ze szkoły, do sklepu, na spacer… jest lepiej. i tak jak poprzednik- uważam, że dojście do rogatki od ulicy Przylesie TRZEBA zrobić.

Top