Św. Krzysztof patron kierowców

modlitwa_55025 lipca przypada wspomnienie św. Krzysztofa, między innymi patrona podróżujących i kierowców. W tym dniu w polskim Kościele obchodzony jest Dzień Bezpiecznego Kierowcy, a w niektórych parafiach poświęca się pojazdy.
W naszej parafii poświęcenie pojazdów było w przeddzień, w niedzielę 24 lipca.
Poniżej parę zdjęć, oraz trochę humoru.

Poświęcenie pojazdów przed kościołem Poświęcenie pojazdów przed kościołem Poświęcenie pojazdów przed kościołem

Komentarzy: 10 do Św. Krzysztof patron kierowców

  1. Michu napisał(a):

    Serio, są ludzie, którzy wierzą że od parku kropelek wody nie stanie im się krzywda? Ja pitole, ale ciemnogród :D

    • rwpb napisał(a):

      Michu, może zamiast pitolić warto zrozumieć i uszanować innych ludzi? Zauważ, że w tym ciemnogrodzie może nawet Ty sam i twoi najbliżsi przykładowo święcą pokarmy na Wielkanoc pomimo, że niepoświęcone tak samo smakują, może Ty sam ubierasz choinkę i wmawiasz dzieciom, że prezenty przyniósł św. Mikołaj, może robisz katolicki pogrzeb, pomimo, że zakłady pogrzebowe organizują pogrzeby ładniejsze, itd, itp.
      Rozumiem, że zamiast być w tym ciemnogrodzie lepiej iść do jakiegoś centrum handlowego i się wysadzić? O to chodzi?

      Miejmy dla innych ludzi więcej szacunku, więcej sympatii, więcej zrozumienia, a przede wszystkim więcej serca.
      Pozdrawiam Ciebie i Twoje przekonania.

  2. Arek napisał(a):

    Porównywanie święcenia jajek i ubierania choinki jest ciut nie na miejscu, bo to jest jednak tradycja. A od święcenia aut tylko krok do święcenia smarphonów i tabletów ;)

  3. Sla napisał(a):

    Czy możesz mi powiedzieć, jaka jest różnica pomiędzy poświęceniem jajka i samochodu. I jedno, i drugie odbywa sie na poziomie wiary w Opatrzność, a nie unikania lub chęci czegoś. Wiadomo, że jajko poświęcone nie smakuje inaczej (przynajmniej w kulinarnym tego słowa znczeniu), a samochod poświęcony nie jeździ ani lepiej, ani bezpieczniej. Ale człowiek wierzący uważa, że „Ktoś tam na górze” ma na niego baczenie. Ot tyle i aż tyle… W wierze jest wielka, niezbadana siła, której radziłbym nie przeceniać…
    Ludzie zmieniają drogę, gdy im czarny kot ją przebiegnie…, nie wstają lewą nogą z łóżka itp. itd. – to jest dopiero ciemnogród. Innych tego typu zabobonnych postepowań można by pokazywać setki
    Nie tak dawno temu jeszcze nikt nie chciał wierzyć , że mała bakteria może zabić człowieka twierdząc, że to ciemnogród…
    Więcej szacunku dla wiary i obrzędów innych – tym bardziej, że Tobie chyba nie przeszkadzają… a jeżeli tak, to przestań się nimi interesować

  4. rwpb napisał(a):

    Ja może dodam tylko parę takich luźnych zdań.
    Widzę Arku, że dla ciebie święcenie jajek to tylko i wyłącznie tradycja. I zgodnie z tradycją raz w roku trzeba tradycyjnie iść do kościoła i tradycyjnie poświęcić koszyczek. Spotkałem się już nawet z życzeniami z okazji „święta choinki”, święta zajączka”, święta jajka” itp. Tylko, czy dla tej tradycji potrzebny jest kościół? Nie można poświęcić tych jajek na przykład na Placu Defilad? Albo w jakimś klubie?
    Jeżeli będziesz miał chwilkę czasu, to zainteresuj się Triduum Paschalnym. Poświęcenie pokarmów jest jego częścią, a nie jakąś tam tradycją.

    A wracając do święcenia pojazdów. Jak można znaleźć w różnych źródłach w internecie pojazdy są święcone od roku 1934, więc trwa to już 84 lata. Wcześniej były święcone łodzie, tratwy itp. Czyli jest to tradycja (świadomie piszę tradycja) naszych dziadków i ojców. Czy według Ciebie nasi przodkowie byli tacy źli, głupi i ciemni?
    Za jakiś czas, może 20-30 lat będziemy świecić smartphony i tablety, oczywiście pod warunkiem, że jeszcze będą istnieć. Technika idzie do przodu i ich miejsce mogą zająć inne urządzenia.

    Na koniec jeszcze raz napiszę to, co napisałem już wyżej: Miejmy dla innych ludzi więcej szacunku, więcej sympatii, więcej zrozumienia, a przede wszystkim więcej serca.

  5. Arek napisał(a):

    rwpb, nie będę rozpisywał się na temat wiary, bo to jest temat rzeka (choć przyznam, że nie przypominam sobie ubierania choinki w Biblii, więc raczej jest to tylko tradycja, ale może jestem w błędzie).

    Jednak chciałbym na chwilę wrócić do Twojego poprzedniego posta i Twojego wsadzenia każdego innowiercy/ateisty do wora zamachowców (czyt. do wyznawców islamu). Może zastosowałeś tylko jakiś skrót myślowy i nie było to Twoim celem, ale takie właśnie katalogowanie innych ludzi, tzn. którzy mają odmienne zdanie to nic innego jak totalna zaściankowość umysłowa. Myślę, że żaden Chrześcijanin nie chciałby aby wrzucano go do worów gwałcicieli ani pedofilii tylko dlatego, że ktoś wyznając taką wiarę się tego dopuścił (w tym np. jakiś ksiądz). Poza tym wierz lub nie, ale jest wielu wyznawców np. buddyzmów, prawosławnych czy choćby ateistów, którzy są mniej wrodzy i fałszywi, niż nie jeden Chrześcijanin kierujący się zasadą „wet za wet” (często nawet wychodząc z kościoła), nie mówiąc już o agresji niemal 99% słuchaczy radia maryja (piszę umyślnie z małej litery) wobec drugiego Polaka, który ma inne poglądy polityczne (dość przypomnieć, że sam Prezes nie przekazał Znaku Pokoju Wałęsie podczas Mszy; TVN to wytwór szatana itd).

    Podsumowując: chcesz więcej szacunku od innych? To sam go najpierw okaż (jest to adresowane do wszystkich agresywnych wyznawców jakiejkolwiek wiary, którzy próbują narzucić swoją wiarę innym ludziom).

    PS. Jeśli o mnie chodzi, to jestem zdecydowanym przeciwnikiem przyjmowania imigrantów-wyznawców islamu (gdyby ktokolwiek miał jakieś błędne wnioski po moim poście).

    • rwpb napisał(a):

      Dzięki za właśnie taką treść. Zacytuję fragment jednego zdania: „… ale takie właśnie katalogowanie innych ludzi, tzn. którzy mają odmienne zdanie to nic innego jak totalna zaściankowość umysłowa”.

      A teraz przeczytaj pierwszy komentarz od góry.

      Ja nie jestem obrońcą żadnej wiary czy religii. Nie ważne czy ktoś jest katolikiem, buddystą czy reprezentuje każdą inną religię. Trzeba przyjąć do wiadomości że poświęcenie pojazdów przed naszym kościołem było, że kto chciał, ten skorzystał, że kto nie chciał nie skorzystał i pojechał inną drogą. To są fakty które nie powinny być w żaden sposób podstawą do obrażania kogokolwiek, do wyśmiewania się z jego wiary czy przekonań. Pisząc o szacunku, sympatii, zrozumieniu miałem na myśli tolerancję dla innych, odmiennie myślących ludzi.

      A teraz przeczytaj drugi komentarz od góry.

  6. Vivian napisał(a):

    Uśmiałam się do łez czytając wykaz pieśni zalecanych do śpiewania podcza jazdy samochodem – gratuluję poczucia humoru i proszę o więcej!!!! Ale, gdy przeczytałam trolowsko-ciemnogrodzkie komentarze….to ręce i kapcie mi opadły… Ludzie, podejdźcie do czytanych wiadomości z dystansem i humorem!!! Zamiast wpisywania zjadliwych komentarzy popracujcie raczej nad własnymi słabościami. Szacunku, tolerancji oraz poczucia humoru życzę sobie oraz wszystkim czytającym.

  7. Sla napisał(a):

    A gdzie Ty tu widzisz trolowsko-ciemnogrodzkie komentarze, jak mi je pokażesz, to moze i moje kapcie opadną.

    Ludzie wierzący uważają, że dobrze jest polecić Opatrzności Bożej swoje codzienne sprawy, a co za tym idzie przedmioty, obiekty i rzeczy, które mają dla nich specjalne, niekiedy symboliczne znaczenie. Stąd np. tradycja święcenia obraczek nowożeńców, tornistrów, szczególnie, pierwszoklasistów, domów/mieszkań czy samochodów. Sam, pamiętam, poświęciłem pokój mojego syna, a przy każdej wizycie kolędowej kapłan święci mieszkanie/dom.

    To rodzaj zaufania w Bogu naszych spraw codziennych, a nie zabobon czy ciemnogród.
    I nie ma z tym nic wspólnego „błądzenie” ludzi wierzących i ich „niedobre uczynki”, szczególnie wobec bliźnich. Te powinny być nagłaśniane, piętnowane, a kiedy przekroczone zostanie prawo nawet karane.

    Jeżeli ktoś uważa , że wykształcony człowiek (inżynier), żyjący już długo w wielkim mieście, korzystający ze wszelkich dobrodziejstw techniki i cywilizacji, szanujący tradycję i wierzący w Boga to ciemnogród – to ok, proszę mnie tak nazywać.

  8. Kasia napisał(a):

    A ja tam uważam, że każdy jest panem swojego losu. Jak ktoś jeździ jak szatan :-), poświęcenie auta mu nie pomoże, wręcz przeciwnie, bo będzie myślał, że może dalej sobie tak jeździć, skoro Opatrzność czuwa. :-)

Top