Śmieci przy drodze do lasu

Chciałabym zwrócić uwagę na śmieci znajdujące się wzdłuż drogi do lasu na ulicy Bryczkowskiego. Ten odcinek jest częstym miejscem spacerów mieszkańców. Czy jest szansa, żeby posprzątać ten teren? Mam wrażenie, że teren porządkowany jest tylko do pętli autobusowej. W sezonie „grzybowym” warto byłoby postawić też śmietniki.

Joanna

Wiadomość dodana poprzez Dodaj newsa

Ja od siebie dodam, że problem śmieci wysypywanych do lasu i nie tylko do lasu to zmora nie tylko naszych osiedli. Ustawienie pojemników na śmieci na obrzeżach lasów w sezonie grzybowym jest pomysłem bardzo dobrym, ale znając życie okaże się, że teren należy do Goleniowa, a lasy do Klinisk i nic się nie da zrobić. Niemniej dedykuję ten wpis dla naszej Rady Osiedla.

Komentarzy: 5 do Śmieci przy drodze do lasu

  1. JOANNA napisał(a):

    Zgadzam się z Panem. Jednak śmieci wyrzucane do lasu to jedna sprawa i popieram – zmora niejednego osiedla. Jeśli jednak się nie mylę droga tam prowadząca należy do naszego osiedla. Jeśli jest inaczej proszę członków Rady Osiedla o wypowiedź.

    • Jacek napisał(a):

      Pani Joanno.śmieci o których pani napisała powinny zniknąć do końca tygodnia. Zaiteresowała się nimi S M. Ulica jest w granicach administracyjnych Szczecina.
      Panie Arku, pozwolę sobie przypomnieć, że na naszym osiedlu w latach 97/98r. były wystawione kosze na śmieci- efekt- rozbity samochód i kosze na środku całej ul. Bałtyckiej.
      W latach 2002 / 2011 były wystawiane kontenery na odpady- efekt- samochód nie mógł podnieść kontenera zrobiły się 3 kontenery.
      To tylko dwa przykłady, może skrajne, ale ukazujące nasze podejście do czystości.
      W pełni podpisuje się pod tekstem http://wielgowo.pl/?p=6124
      Musi zmienić się mentalność Naszej Społeczności, a będzie …..
      O miejscach gdzie są wysypiska śmieci proszę powiadamiać radnych osiedlowych (jest ich 15)lub S M.
      Pozdrawiam Jacek Malczewski

  2. Arek napisał(a):

    Ja w ogóle nie rozumiem, dlaczego na naszym osiedlu nie ma śmietników miejskich? Śmieciarki i tak jeżdżą, więc np. co 500m mogłyby stać. A tak, przy braku elementarnej edukacji, ludziom nie chce się kilka km (np. od przystanku do domu) nosić butelki czy puszki i rzucają pod płot.

  3. rwpb napisał(a):

    Kontenery „miejskie” kiedyś były, ale:
    http://wielgowo.pl/?p=6124
    http://wielgowo.pl/?p=6162

  4. Arek napisał(a):

    Mi chodzi akurat o małe, „przystankowe” śmietniki. Rozumiem, że część mieszkańców to „dzicz” która jeśli nie ma śmietnika to wywali śmieć na ulicę/w krzaki. Znowu jak są śmietniki, to lądują tam „zebrane” śmieci. Jak śmietniki zabierają, to śmieci lądują w lasach. Czy można jakoś przerwać tę pętlę? Może jednak mniejszym złem jest jedno miejsce, które łatwiej posprzątać (nawet jak są to worki, których nie powinno tam być), niż śmieci porozrzucane w lasach? Tak sobie głośno myślę…

Top