Wołynin czyli początki nowej Polski na naszych ziemiach…

WołyninDzisiaj od znajomego otrzymałem zdjęcie ciekawego przedmiotu znalezionego przypadkiem na jednej z posesji przy ulicy Fiołkowej w Wielgowie. Spotkałem się, już z przedmiotami tego typu więc wiedziałem, że jest to tzw. żeton/numerek psi czyli identyfikator pozwalający dotrzeć do właściciela w przypadku gdyby piesek się zgubił. Ta praktyka była stosowana już przed wojną zarówno w Polsce jak i w Niemczech.

Bardziej zaintrygował mnie rok 1947 oraz nazwa miejscowości Wołynin. W pierwszej chwili pomyślałem, że piesek przyjechał wraz z pierwszymi polskimi mieszkańcami gdzieś spod Lwowa. W tej teorii nie zgadzał sięjednak rok. No i pojawiło się pytanie czy pionierzy przywozili ze sobą psy i koty? Oczywiście z pomocą przyszedł Internet. Jak się można dowiedzieć z ciekawej pracy magisterskiej mieszkanki Wielgowa Katarzyny Marciszewskiej Wołynin to gmina z siedzibą w Wielgowie. Gmina, która dzieliła się na cztery gromady: Wołynin (obecnie Załom), Wielgowo, Stanisławowo (obecnie Sławociesze) i Rzęśnica.

Zatem piesek, który nosił ten numerek i go zgubił lub został z nim zakopany albo mieszkał w Wielgowie i przedmiotowy Wołynin odnosił się do całej gmin albo mieszkał na terenie gromady Wołynin czyli w dzisiejszym Załomiu.

Być może istnieje jakiś rejestr znakowanych zwierząt i ktoś z Was pociągnie dalej ten temat i ustali do kogo należał pies bo pewnie właściciele lub ich potomkowie nadal mieszkają wśród nas. Numer 10 wskazuje, że był to początek znakowania.

Mnie zaintrygował ten znaczek bo to jedna z niewielu namacalnych pamiątek po początkach osadnictwa w naszym „trójmieście”. Pokazuje, również jak po wojnie urządzano życie na tych terenach.

Tekst i zdjęcie: Zdunowiak

Top