Place zabaw dla dzieci – potrzebne czy nie?

ul. Bałtycka, plac zabaw - wielgowo.plNa terenie naszych osiedli są dwa place zabaw dla dzieci. O tym czy są potrzebne nie powinno się dyskutować – bo są potrzebne. Można tylko zastanowić się nad ich wyglądem i przede wszystkim bezpieczeństwem przebywających tam dzieci.
Plac zabaw przy ulicy Bałtyckiej do dzisiejszego dnia nie został prawidłowo ogrodzony. Ja rozumiem, że na naszych osiedlach są ważniejsze sprawy niż bezpieczeństwo dzieci. Rozumiem też, że urzędnicy mają swoje plany odnośnie miejsc tego typu – zobacz wpis Urzędnicy czekają na wypadek. Mimo tego może na przekór wszystkim i wszystkiemu ten plac jednak ogrodzić? Co prawda, na ulicy Bałtyckiej obowiązuje ograniczenie prędkości do 40km/h, ale jest przestrzegane tylko przez pieszych i rowerzystów. Nawet autobusy komunikacji miejskiej poruszają się szybciej aby zmieścić się w czasie rozkładu jazdy.
Sam teren placu zabaw zachęca raczej do zabawy w chowanego niż do korzystania z zainstalowanych tam urządzeń. Z resztą urządzenia są mało widoczne, bo trawa i zielsko dawno już wyrosło ponad nie. Taka wysoka trawa ma swoje zalety: nie widać zalegających śmieci i mogą w niej egzystować kleszcze. Jakby nie było – same plusy. Mimo tych niewątpliwych plusów może warto było by jednak ten teren skosić i posprzątać? Jak wygląda plac zabaw przy ulicy Bałtyckiej widać na poniższych fotkach:

Plac zabaw przy ul. Bałtyckiej - wielgowo.pl Plac zabaw przy ul. Bałtyckiej - wielgowo.pl Plac zabaw przy ul. Bałtyckiej - wielgowo.pl Plac zabaw przy ul. Bałtyckiej - wielgowo.pl Plac zabaw przy ul. Bałtyckiej - wielgowo.pl Plac zabaw przy ul. Bałtyckiej - wielgowo.pl

Plac zabaw dla dzieci przy ulicy Drwali nie przedstawia się lepiej. Miłym akcentem jest to, że już przy wejściu witają wszystkich worki ze śmieciami zalegające tu chyba od zeszłego roku. Trawa, zielsko i egzystujące w wysokiej trawie kleszcze opanowały ten terem w stu procentach i zachęcają wszystkich do przyjścia i przebywania tutaj. Zapraszam więc i ja. Jak wygląda plac zabaw przy ulicy Drwali widać na poniższych fotkach:

Plac zabaw przy ul. Drwali - wielgowo.pl Plac zabaw przy ul. Drwali - wielgowo.pl Plac zabaw przy ul. Drwali - wielgowo.pl Plac zabaw przy ul. Drwali - wielgowo.pl Plac zabaw przy ul. Drwali - wielgowo.pl Plac zabaw przy ul. Drwali - wielgowo.pl

Tuż obok placu zabaw przy ul. Drwali jest, a właściwie nie wiem czy naprawdę jest, plac sportowo-rekreacyjny. Budowa trwa już piąty rok zobacz wpis Czy z tej mąki będzie chleb? i na razie jej końca nie widać. Teren zaczyna zarastać zielskiem i popadać w ruinę. Miejmy jednak nadzieję, że do końca tego wieku budowa się zakończy. Jak wygląda teren placu widać na poniższych fotkach:

Plac Sportowo-Rekreacyjy przy ul. Drwali - wielgowo.pl Plac Sportowo-Rekreacyjy przy ul. Drwali - wielgowo.pl Plac Sportowo-Rekreacyjy przy ul. Drwali - wielgowo.pl Plac Sportowo-Rekreacyjy przy ul. Drwali - wielgowo.pl Plac Sportowo-Rekreacyjy przy ul. Drwali - wielgowo.pl Plac Sportowo-Rekreacyjy przy ul. Drwali - wielgowo.pl

Komentarzy: 6 do Place zabaw dla dzieci – potrzebne czy nie?

  1. Teresa Szczepańska napisał(a):

    Rysiu, jak zwykle masz rację we wszystkim. Place zabaw wyglądają tragicznie! Też to widzimy! Rada Osiedla z własnych funduszy na wiosnę zadbała o naprawę i konserwację urządzeń, wymianę piasku w piaskownicach. Niestety teren ten należy do ZUK-u i to jego pracownicy są odpowiedzialni za utrzymanie czystości na placach zabaw. Wystosowaliśmy do dyrektora ZUK stosowne pismo z prośbą o skoszenie trawy i uprzątnięcie śmieci. Miejmy nadzieję, że pomimo organizowanych przez miasto w dniach 12-15 czerwca 2015 Dni Morza i Baltic Tall Ships Regatta 2015, oddeleguje kogoś do pracy na „prowincji”.

  2. h.s. napisał(a):

    A jakie są szanse na plac zabaw w okolicach Borsuczej/Drewnianej/Fiołkkowej?? Mając na uwadze ilość nowych domów/mieszkańców i co za tym idzie dzieciaków fajnie by było żeby miały się gdzie bawić. Bo jeżdżenie na rowerach lub rolkach po Fiołkowej jest średnio bezpieczne

    • Teresa Szczepańska napisał(a):

      Szanowny(a) h.s. rada osiedla widzi potrzebę budowy nowego placu zabaw w tej części Wielgowa(wielokrotnie ten temat poruszaliśmy, jednakże w obecnej chwili musimy się skupić na prowadzonych inwestycjach. Oczywiście jak tylko pojawią się jakieś dodatkowe środki finansowe wrócimy do tematu. Pozdrawiam.

  3. Henryk Falkowski napisał(a):

    (…)Teren zaczyna zarastać zielskiem i popadać w ruinę. Miejmy jednak nadzieję, że do końca tego wieku budowa się zakończy. Jak wygląda teren placu widać na poniższych fotkach(…)- trochę mnie zabolały te słowa bo tak naprawdę trzeba po prostu skosić trawę. Rzeczywiście ciągle są z tym kłopoty ale gdyby do głowy przyszło rodzicowi lub piszącemu skosić trawę to też by nie było problemu. Przypominam , że place zabaw są nasze i dla nas. Przy okazji proponuję aby wszystkie zdjęcia były z placu zabaw, a nie z okolicy. No i to popadanie w ruinę mnie zaciekawiło – co miał piszący na myśli? Jak dla mnie wolno ale systematycznie, w miarę wywalczonych środków , plac jest coraz ciekawszy i w tym roku też będą wykonane następne prace.
    Tak po Polsku – najlepiej narzekać.

    • rwpb napisał(a):

      Tak po Polsku – najlepiej narzekać. Tak, to prawda, bo można wtedy narzekaniem coś wskórać. Dzisiaj place przy ul. Drwali zostały skoszone i wyglądają jak na poniższych zdjęciach. Koszenie placu zabaw przy ul. Bałtyckiej jest zaczęte i jutro będzie zakończone.

      Odpowiadając dalej:
      Oczywiście plac mogli skosić rodzice lub ja. Tylko są odpowiednie służby, którym miasto za to płaci. Ja nawet chciałem kupić kilometr kabla do kosiarki (mam starą kosiarkę elektryczną) lub jakąś kosiarkę spalinową i pokosić. Idąc dalej tym tropem proponuję aby wszystkie załogi jachtów Baltic Tall Ships Regatta 2015 odpracowały po – powiedzmy – 100 godzin przy remoncie i budowie nabrzeży. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze można by przeznaczyć na przykład na budowę placów zabaw lub ścieżki rowerowej z Wielgowa do Dąbia lub Oś. Słonecznego. Chociaż właściwie ścieżki rowerowe mogą zbudować sami rowerzyści, a place zabaw mogą zrobić rodzice…

      Odnośnie wywalczonych środków: Zapraszam na spacerek po ulicach Księcia Warcisława I i Królewskiego. Piękne autostradowe wykonanie, szerokie dwa pasy ruchu w każdą stronę oddzielone pasem zieleni, szerokie pobocza, światła na przejściach dla pieszych i … PUSTKA. Prawie zero ruchu. Dodam, że oczywiście ulice te są często sprzątane i są czyściutkie. Nie będę pisał kto z magistratu tam mieszka, bo nie o to chodzi. Nie neguję też potrzeby budowy obwodnic osiedli – a jest to część przyszłej obwodnicy przyszłych osiedli. Osiedli, których dzisiaj jeszcze nie ma, które jeszcze nie powstały. Ale pieniądze na to są. I są już wydane. Dlatego nie wierzę, że nie ma ułamka procenta wartości tamtej inwestycji dla osiedla w którym Polacy mieszkają już 70 lat. Chyba, że mogą poczekać kolejne 70? A budowa trwa dopiero 4 lata…

      Dalej: Nie zamieściłem ani jednego zdjęcia z okolicy. Chyba, że chodzi o siłownię przy ul. Bałtyckiej – ale dla mnie jest to część placu zabaw.

      Pisząc o popadaniu w ruinę miałem na myśli głównie brak gospodarza-opiekuna tego placu, który na bieżąco chociaż by próbował coś robić. Z ogrodzenia pozostało tylko parę ostrych drutów i resztki siatki wystającej z ziemi. Jeden z koszy do gry jest uszkodzony. Pozarastane kanały odprowadzające wodę z boisk. A przede wszystkim brak zainteresowania ze strony służb utrzymujących czystość. Zobacz wpis Wiosenne porządki czas zacząć, są tam zdjęcia nawierzchni boiska do siatkówki i koszykówki z łuszczącą się powierzchnią betonu. Teraz to boisko jest pokryte specjalną nawierzchnią do gry, tylko ile ona wytrzyma przy takim podłożu?

  4. Monika napisał(a):

    No cóż, wybraliście ignoranta na prezia, to macie :)

Top