Wspomnienia z kolonii letniej w Biskupinie

Kolonie letnie 2014 w Biskupinie29 czerwca o godz. 11:00 zebraliśmy się przed naszym kościołem w Wielgowie, rozpoczęliśmy od Mszy Św. o godz. 11:30, daliśmy słodkie buziaki naszym rodzicom i pojechaliśmy po naszą wielką historyczno-archeologiczną letnią przygodę w składzie 41 dziewczynek, 40 chłopców, 6 wychowawców oraz nasz kierownik i pomysłodawca całego zamieszania ks. Andrzej Marchewka. Biskupin to urocza wieś na Pojezierzu Gnieźnieńskim , która leży w obrębie regionu historyczno-etnograficznego zwanego Pałukami. Tak znamienita lokalizacja sprzyjała temu by nasze chłonne i spragnione wiedzy umysły mogły nabyć nową wiedze i umiejętności. Już następnego dnia mieliśmy okazję zwiedzenia Archeologicznego Rezerwatu w Biskupinie, gdzie poznaliśmy życie codzienne ich pradawnych mieszkańców. W trakcie naszej kolonii zwiedzaliśmy również Ostrów Lednicki, Gniezno, a tam Muzeum Początków Państwa Polskiego oraz Katedrę Gnieźniejską, Muzeum Kolejki Wąskotorowej w Wenecji, wystawy machin oblężniczych oraz ruiny zamku, przejechaliśmy się kolejką wąskotorową, byliśmy w Parku Dinozaurów w Rogowie, w którym był park linowy i super plac zabaw oraz w Silverado City, miasteczku westernowym, w którym mogliśmy się bawić. Uczestniczyliśmy również w wielu ciekawych zajęciach, w Zagrodzie Pałuckiej w Gąsawie doiliśmy krowy, piekliśmy bułeczki i robiliśmy masło. W naszym ośrodku też dużo się działo, malowaliśmy witraże, uczestniczyliśmy w spartakiadzie, hokeju na wodzie i poszukiwaniu skarbów . Leniuchowaliśmy na plaży w Gąsawie, jedliśmy lody, cieszyliśmy się upragnionymi wakacjami oraz swoim towarzystwem. Do domu wróciliśmy pełni wrażeń i emocji 9 lipca.
Powyższy tekst: Paulina Różnicka

– – – – – – –
Ja od siebie dodam, że oferta aktywnego wypoczynku podczas wakacji dla dzieci i młodzieży na naszych osiedlach praktycznie nie istnieje oprócz tych kolonii i zajęć w świetlicy w Oratorium przy parafii. Młodzieży jest sporo i może warto było by zorganizować zajęcia w Zespole Szkół? Sala sportowa przez całe wakacje jest zamknięta i stoi pusta. Młodzież korzysta z boiska przyszkolnego – o ile uda się tam dostać przez dziurę w płocie. Plac sportowo-rekreacyjny przy ulicy Drwali na Sławocieszu będzie jeszcze długo w budowie. Może zamiast jednodniowego festynu (o ile taki będzie) warto pomyśleć o kilku-kilkunastu imprezach na mniejszą skalę w przeciągu całego roku ze szczególnym uwzględnieniem okresu wakacji?

Fotki z kolonii w galerii zdjęć na stronie naszej parafii. Zapraszam

Komentarzy: 3 do Wspomnienia z kolonii letniej w Biskupinie

  1. Gościu napisał(a):

    Brawo za komentarz od siebie.

    Zamknijmy przed młodzieżą i dziećmi boiska oraz wszelkie rozrywki, żeby znalazły to w alkoholu, narkotykach i rozbijaniu szyb w przystankach. No ale lepiej zrobić imprezę która ma na celu promować alkohol…. Przykre jest to czym zajmuje się nasza rada.

  2. Sławek napisał(a):

    Admin i Gościu mają 100%. rację. Jak zwykle łatwiej jest zorganizować jakąś akcję (żeby nie było, że mam coś przeciwko „jednorazówkom”) niż podjąć żmudną, metodyczną pracę pozytywistyczną i zorganizować coś na „dłużej”.
    Tylko najczęściej takie prace są mało medialne. Zakłócona jest jedność osób, czasu i miejsca, bo… wszystko jest rozciągnięte w czasie i nienastawione na rozgłos medialny.
    Tym bardziej należy się wielki szacunek tym, którzy nie skąpią swojego czasu, energii, a nierzadko i własnego grosza pro publico bono…

  3. pies napisał(a):

    Proponuje iść na festyn

Top