Znieczulica, rozboje, kradzieże, śmiecenie …..

Dobijają mnie zasady (zachowanie mieszkańców) panujące na naszym osiedlu. Jeżeli jest ono częściowo posprzątane to niech może mieszkańcy – śmieciarze ruszą z wysypywaniem śmieci? Dlaczego ma być czysto, przyjemnie? Posprzątane są przystanki z rozbitego szkła – teraz trzeba przystanek wyrwać i zostawić na środku ulicy, może ktoś wjedzie samochodem, będzie frajda. Mam propozycję – skoro mieszkańcom nie podoba się to, co zrobiła Rada Osiedla proponuję zwinąć asfalt z utwardzonych ulic (wszystkich), ukraść lampy oświetlające ulice oraz kable, niech będzie tak jak w latach 50. Ciemno, co kawałek dziura w ziemi ze śmieciami, można złamać nogę, dostać w pysk (przepraszam) nie wiedzieć od kogo i… Przyjemna perspektywa? A później niech zbierze się Rada (może sołecka) i uchwali, że trzeba oświetlić ulice, dobrze by było nie brodzić w błocie… Czy nie wydaję się to robotą głupiego? Czy nie jest lepiej zadbać o to, co już mamy? Oczywiście nie wszyscy mieszkańcy tak myślą, nie wszystkim jest obojętny los osiedla, ale tych kilku -nastu – dziesięciu, którzy pozwalają na niszczenie wspólnego dobra; którzy zgadzają się na kradzieże i rozboje; lub po prostu są obojętni – skutecznie ciągną za sobą pozostałych w tej chorobie. I tak koło się zamyka. Głos zdrowego rozsądku jest wołaniem na puszczy, a przecież nie o to chodzi. Chodzi o to, aby wszystkim żyło się tutaj (w Wielgowie) lepiej.

Zrobiłem kilka fotek z dzisiejszych nocnych wyczynów. Nie boli to was- mieszkańców?

……….. Jacek

wandalizm na ul. Bałtyckiej - wielgowo.pl wandalizm na ul. Bałtyckiej - wielgowo.pl wandalizm na ul. Bałtyckiej - wielgowo.pl wandalizm na ul. Bałtyckiej - wielgowo.pl wandalizm na ul. Bałtyckiej - wielgowo.pl wandalizm na ul. Bałtyckiej - wielgowo.pl wandalizm na ul. Bałtyckiej - wielgowo.pl wandalizm na ul. Bałtyckiej - wielgowo.pl

Komentarzy: 6 do Znieczulica, rozboje, kradzieże, śmiecenie …..

  1. biedrona napisał(a):

    Mozna podziekowac niejakiemu Burzy i jego kolegom to oni obleguja te przystanki i pewnie to ich sprawka. Normalny człowiek nie stoi na ul. Bałtyckiej w różnych miejscach od stacji do krzyża od rana do wieczora z butelką piwa….

  2. Adrian napisał(a):

    Oczywiście, że boli… Ale? Co można zrobić z takimi ludźmi?

    Też mi się wydaje, że sprawcy tych czynów są ci sami. I znowu wraca jak bumerang problem np. niechęci do zamontowania monitoringu, bo lepiej wydawać gruby szmal na nowe szyby do wiat przystankowych… Co mieszkańcy mogą zrobić? Boimy się.

    A tak przy okazji, przystanek-pętla na Bryczkowskiego też ucierpiał, fragmenty szyby wyrwanej z przystanku leżą obok w krzakach.

  3. xxxx napisał(a):

    oczywiscie wszystkiemu winny Burza ale nie bierzesz pod uwage ze dokonac tego mogla rowniez gównarzeria ktora wloczy sie po naszym osiedlu

  4. Robert napisał(a):

    Panie Jacku może rzeczywiście Rada Sołecka poradziłaby sobie z problemami naszego osiedla skoro Rada Osiedla i radny Dzikowski nie potrafią tego zrobić. Trzeba umieć sobie zjednać ludzi. Z tego wynika, że wybrani nie potrafią. Może mieszkańcy nie mają zaufania do RO? Mamy na naszym osiedlu z pewnością ludzi z ciekawymi pomysłami na nasze osiedle ale z kim rozmawiać, skoro żaden z wybranych nie dyżuruje a drzwi są zamknięte co wynika z poprzednich komentarzy w innych art. Praca w RO polega również mi. na współpracy z mieszkańcami osiedla, pomaganiu im w różnych dla nich ważnych sprawach, rozwiązywaniu problemów. Asfalt i lamy to nie wszystko. Brak mi jednak w tym wszystkim właściwej współpracy z mieszkańcami. Z „gówniarzami” i z „Burzą” należy rozmawiać a nie tylko ich krytykować. Ich zachowanie jest na pewno skutkiem czegoś. Może okazać się po rozmowie , że oni będą pilnować przystanków aby był porządek. Czy RO rozmawiała z tymi osobami czy tylko ich krytykowała a może straszyła instytucjami i karami? Trzeba się postarać i znaleźć sposób na rozwiązanie problemów.

    • Dorota napisał(a):

      Robercie……chyba Cię Pan Bóg opuścił? Widzisz rozmowę z Burzą?! Wszak to (…) i w dodatku nieobliczalny. Tutaj powinna zadziałać policja. O monitoringu nie wspomnę bo miasto nie ma i nie da na to pieniędzy.
      Co do Rady Osiedla to działa w niej parę osób, reszta jest tylko na papierze i cóż oni mogą?! W zasadzie NIC!!! Nawet im współczuję :-( Pan Jacek Malczewski nasz lokalny kowboj, sołtys i strażnik Wielgowa zwyczajnie zdezerterował i zrezygnował z pracy w radzie więc teraz nie ma prawa się wypowiadać. Zresztą był w niej od zawsze więc może czas na zmiany…….chociaż nowi, młodzi ludzie, którzy weszli do rady też nie wykazali się niczym więc może jednak Pan Jacek, stary ale zainteresowany sprawami Wielgowa lepszy od nich???

      • Robert napisał(a):

        Doroto Zawsze trzeba próbować rozmawiać a może się uda? Fakt na Radę naszego Osiedla specjalnie nie ma co liczyć. Jest tak jak mówisz. Są osoby, które pracują a inne tylko blokują miejsca na liście. Jeśli chodzi o Malczewskiego to słyszałem różne opinie o nim np. zamiast pomagać mieszkańcom to potrafił skargi na nich pisać i szkodzić. Nie wiem czy to prawda ale w każdej plotce podobno jest odrobina prawdy. Słyszałem również, że mi. z radnym i starymi członkami rady nie za bardzo da się współpracować i to podobno odstrasza niektórych przed kandydowaniem. No cóż poczekamy do wyborów następnych. Mieszkańcy się znają . Może niektórych dałoby się namówić na kandydowanie? W mojej ocenie zmiany konieczne : nowi ludzie, świeże pomysły. Wszystko tak jak mówią w TV ” możliwe poprzez kartkę do głosowania”

Top