Koncert kolęd i pastorałek

Koncert kolęd i pastorałek - wielgowo.plŚpiewanie kolęd to nieodłączna i miła część Świąt Bożonarodzeniowych. Dziś po Mszy Świętej o 11.30 w kościele w Wielgowie można było posłuchać i pośpiewać kolędy i pastorałki przygotowane i przedstawione przez zespół rodzinny Ogrodniczaków i Holzów oraz Weroniki Kwaśniak i Marysi i Małgosi Rocławskich. Licznie przybyli parafianie z ochotą włączali się do wspólnego śpiewu. Zespół przedstawił kolędy zarówno te znane i śpiewane przez wszystkich, jak troszkę mniej znane, ale piękne. Występy zostały nagrodzone gromkimi brawami i oczywiście nie mogło się obejść bez bisu. Kto nie był niech żałuje, bo naprawdę warto było przyjść.

Zapraszam do galerii zdjęć

Komentarzy: 12 do Koncert kolęd i pastorałek

  1. Romka napisał(a):

    Jestem zachwycona! To nie był koncert ‚teamu’, który – najczęściej – wynajmuje się za ciężkie pieniądze – i śpiewa na każdy temat, gdziekolwiek, w kościele parafialnym chyba najrzadziej. Nie mogłam uczestniczyć, ani nawet posłuchać – następnym razem proszę o nagranie chociaż fragmentu do odsłuchania – jednak już same zdjęcia w galerii mówią same za siebie. Obejrzałam je dwukrotnie próbując ocenić z całkowicie zewnętrznego punktu widzenia: kompozycja, oświetlenie, temat…
    Zdaję sobie jednak sprawę z faktu, iż to przede wszystkim wspaniała pamiątka dla uczestniczących – wobec tego przepraszam, że to ocena czasem zbyt niska. Samo „istnienie” zespołu rodzinnego Ogrodniczaków i Holzów (oraz innych)budzi sympatię: od małoletnich dzieciaków po „tatusia” trzymającego w prawej ręce mikrofon, a na lewej sporego wiekiem (i wagą zapewne!) potomka. To zdjęcie (plik 26/38) chciałabym ocenić znacznie wyżej niż „5”, bo dokumentuje ważny czasowo fakt: TRADYCJA NIE GINIE – oby to „rodzinne zespołowo” kolędowanie przeniosło się do domów własnych, a ci najmłodsi je kontynuowali po wsze czasy!!!

    Dokumentacja fotograficzna ma także swoje niebagatelne znaczenie: świadczy o wolontaryjnej pracy wielu osób. A zaczęło się od dekoracji świątecznej kościoła w Wielgowie i kaplicy w Zdunowie (w galerii: „Świąteczny wystrój kościoła w Wielgowie i kaplicy w Zdunowie – POLECAM DO OBEJRZENIA!)). Z pewnością wiele godzin KOSZTOWAŁO, by ten wystrój uczynić pięknym, a naturalnym – na miarę i tradycję społeczności miejscowej, dalekim od „wystroju gotowego” reklamowanego przez „galerie”. Zachwyciły mnie strugi drobnych światełek spływających ze wspaniałych wielkich choinek, jak deszcz spadających gwiazdek, zachwycił też pomysł tiulowego, oświetlonego welonu ciągnącego się od żłóbka – jakby zaranie-początek wachlarza światła miłosierdzia Bożego kojarzonego z postacią Pana Jezusa ujrzaną przez św. Faustynę.
    Wspaniała jest także „szopka” jako taka (i jej umiejscowienie przed ołtarzem!) – figurki wydają mi się dość stare, czyżby przywędrowały jeszcze z Zubrzy ???
    WSZYSTKIM MIESZKAŃCOM WIELGOWA i OKOLIC życzę BLOGOSŁAWIEŃSTWA BOŻEJ DZIECINY na TEN NOWY ROK – wedle zasług i tradycji, którą szanują ŁASK WSZELKICH!!! I oby przy tej pięknej tradycji pozostali !!!
    Romka z Krakowa (urodzona w Szczecinie-Dąbiu, a rodzinnie ze Lwowa)

  2. pynia napisał(a):

    Słuchanie kolęd z płyt czy radia nigdy nie odda nastroju śpiewania „na żywo”. Na pewno było wzruszająco, uroczyście i pięknie. Pozdrawiam.

  3. Roman Kondziola napisał(a):

    Pynia nie wiem czy tego typu zmiana kolęd jakie było śpiewane za mojego dzieciństwa do teraźniejszości Głowa czasem pęka jak ten chór wyje i nic nie ma ni ładu ni składu Podejrzewam że w piwiarni lepiej od was śpiewają Pozdrawiam Roman

    • rwpb napisał(a):

      Drogi Romanie, aby kogoś krytykować to trzeba się znać lub samemu coś robić. Dobrze byłoby robić to lepiej. Ludzie ci poświęcili swój czas w II dzień Świąt – pomijam tu przygotowania – aby coś zrobić dla innych. Nikt z nich nie jest zawodowcem. Był to ich PIERWSZY występ w naszym kościele i brawa jakie otrzymali świadczą o tym, że koncert się podobał. Jak Ci w czasie półgodzinnego koncertu pękała głowa, to trzeba było po prostu wyjść, w tym czasie nie było przecież Mszy, a ci którzy przyszli zrobili to z własnej woli. Skoro umiesz lepiej, to może sam coś przygotujesz i zaprezentujesz dla innych?

      Chyba każdy uważa, że za swojego dzieciństwa było lepiej. Tylko dlaczego, skoro kiedyś było lepiej, używasz np. telefonu komórkowego, a nie telegramu? Dlaczego nie masz bryczki z końmi tylko samochód? Bryczki były przecież takie romantyczne i fajne? Lampowego telewizora pewnie już też nie masz? Dlaczego?
      I na koniec: czy uważasz, że nikt nie powinien tworzyć nowych kolęd i pastorałek? Nikt dziś nie powinien cokolwiek robić w tym temacie?

      • Paweł napisał(a):

        Nie wydaje mi się żeby krytykować to trzeba się znać. Jeżeli się komuś coś nie podoba to znaczy, że mu się nie podoba na czym tu się znać? Z treści postu „pana Romana” wyłania mi się aluzja do chóru, bo jak ktoś wspomniał z koncertu mógł wyjść… a z mszy z chórem gdzie odrębny podmiot pieśniarki „spiewającej” pieśni wchodzi w paradę chórowi- wyjść nie ma jak… zaraz ktoś zabraniający aby komuś się coś nie podobało podpowie i da dobrą radę aby pójść na inną godzinę na mszę, ale pani „pieśniarka” też tam za lud wierny „śpiewa”…i tak dalej i tak dalej, a na końcu inny mądry skrytykuje churching… pozwólmy żeby komuś się mogło nie podobać… co? i żeby nie musiał się znać i nie musiał być lepszy poprostu nie podoba się panu Romanowi i tyle, a innym się podoba i też tyle… a może pan Roman sprecyzuje co mu się nie podobało… żeby nie trzeba było snuć spekulacji o jego głowie…

        Wszystkim pokoju w Nowym Roku.

        • rwpb napisał(a):

          Podczas koncertu chóru nie było, więc?
          Porównanie śpiewu w kościele do piwiarni też mi się wydaje bez sensu.

      • Roman Kondziola napisał(a):

        Szanowny panie i panowie Pytacie czemu nie mam bryczki czy też konika czy coś tam jeszcze Otóż jedno co mam to wscibskich sąsiadów a zwłaszcza dwóch Jeden hodowca kóz który żyć nie daje mojej ciężko czarowanie mamie Co przez niego i jego żonę policja nachodzi i straż miejska A tylko dlatego że Mama strzelala z petard w nocy, odstraszajac w ten sposób dziki Przez nich na polu nic nie urosło też I co ja mam być zadowolony Może i troche Jeśli szanowni państwo chcecie wiedzieć co mam to jedną krowę dwa pieski 8 hektarów łąki i trochę pola A następnymi wscipskimi sąsiadami to jest małżeństwo kolejowych elektrykow którzy też potrafią nieźle za skórę Zajsc A co do kolęd to i tak zdanie już swoje wypowiedzialem

  4. Romka napisał(a):

    Podpisuję się „wszystkimi czterema łapkami” pod wypowiedzią rwpb!!!

    A co do 3 linijek autorstwa P. Romana to właśnie tam nie widzę NI ŁADU, NI SKŁADU = od braku znaków interpunkcyjnych począwszy, a tego chyba w szkole uczyli w owym „pięknym dzieciństwie”. Pewnie ta głowa nadal „pękała”, tyle, że nie od „wycia” kolęd, a od nadmiaru wypitych napojów wysokoprocentowych. Wtedy też każdy mocniejszy dźwięk odbiera się jako „wycie”, czy też „łomot” (por.: „Tupot białych mew o pokład pusty …” z piosenki Wojciecha Młynarskiego).

    Podzielam opinię, że „w temacie” kolęd i pastorałek zmiany i nowości są wręcz pożądane, bo zmienia się świat i nasze jego postrzeganie! Jedne nowinki przetrwają, a inne nie, jak piękna i smutna kolęda powstała podczas okupacji, a zaczynająca się od słów „Nie było dla Ciebie miejsca na ziemi …” (już prawie nikt jej nie zna). Podobnie – jak pamiętam z dzieciństwa (połowa lat 50-tych ubiegłego wieku) – gdy podczas rodzinnej Wigilii ktoś zaintonował po polsku „Cichą noc”, to zaprotestowano: tę XIX-wieczną, austriackiego pochodzenia kolędę śpiewali Niemcy okupujący Lwów („Heilige Nacht”), a zbyt jeszcze świeża była pamięć koszmarów wojny. Dzisiaj „Cicha noc” jest znana powszechnie i śpiewana z upodobaniem: po polsku, po niemiecku i w paru jeszcze innych językach, bo to po prostu PIĘKNA KOLĘDA, a historię jej powstania ubarwiono uroczym filmem.
    Nie negujmy więc nowości i równocześnie kontynuujmy tradycję, z której wyrośliśmy. A przede wszystkim SZANUJMY LUDZI, którzy to chcą czynić, poświęcając pracę i swój czas wolny dla innych!

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich KOLĘDUJĄCYCH oraz tych, którzy ich posłuchać przyszli – Romka

    P.S. Czy ktoś może mi odpowiedzieć na pytanie: jakiego „wieku” są figurki w szopce w kościele w Wielgowie?

  5. rwpb napisał(a):

    Pięknie napisane, dzięki.
    Figurki z szopki nie są stare, są z gipsu i mają parę lat.
    Figury przywiezione z Zubrzy to figury Jezusa i Matki Boskiej umieszczone po obu stronach prezbiterium. Album Nasz kościół zdjęcia 39 i 40. Te figury są drewniane. Są do nich specjalne podstawy używane kiedyś podczas procesji.

  6. Sławek napisał(a):

    Najważniejsze jest to, że się niektórym chce chcieć (a jest takich ludzi sporo). I to zarówno jeżeli chodzi o śpiewanie, jak i w każdej innej sprawie „pro publico bono”.
    A malkontenci będą zawsze…
    Może po prostu zazdroszczą innym, że „im się chce chcieć”?
    Szacunek i uznanie dla każdego, kto chce i poświęca swój czas, talent, niekiedy pieniądze itp. dla innych… w jakikolwiek sposób. A szczególnie w tym błogosławionym czasie Bożego Narodzenia…

  7. Iwona napisał(a):

    Drogi panie Romanie Kilka spraw dotyczące wpisu na profilu Wielgowa Po pierwsze jeżeli chodzi o nasz chór i kolędy to chyba ta Pana krowa nadepla panu na ucho skoro pisze pan takie opinie Po drugie Nie wiem jaką pan szkołę kończył ale radziła bym cofnąć się do pierwszej klasy podstawowki,bo tam dzieci uczą się składać zdania z czym jak widać pan masz kłopot. Po trzecie czy państwo wiecie kiedy jest sylwester, bo tylko wtedy można strzelać z petard A w innych przypadkach jest zabronione chyba że jest to jakiś festyn. Po czwarte na szacunek sąsiadów tj jak i każdej innej osoby trzeba sobie zasłużyć, a nie odnosić…….. I kopać pod nimi dolki. A i jeszcze jedno najważniejsze nie wiem czy pan wie że np;Pana krowa ma prawo być puszczona na pastwisko a nie cały rok zamknięta w stajni

  8. rwpb napisał(a):

    Ponieważ w dniu dzisiejszym do tego wpisu zostało wysłanych 7 komentarzy zupełnie nie związanych z tematem wpisu, to wyłączam możliwość dalszego komentowana.

Top