Dzień Dziecka 2007

Dzisiaj wszystkie dzieci, te małe i te troszkę starsze bawiły się na festynie zorganizowanym przez Salezjańskie Stowarzyszenie Wychowania Młodzieży. Dawno już nie było takiej imprezy w Wielgowie. Mimo braku słonecznej pogody wszyscy dobrze się bawili. Najmłodsi dzielnie rywalizowali w konkursach, grach i zabawach. A było w czym wybierać. Liczne konkursy sprawnościowe z piłką, układanie słów z rozrzuconych liter, wyścigi w workach czy rozwiązywanie zagadek cieszyły się dużym powodzeniem. Każde dziecko otrzymało specjalny formularz do udziału w konkursach, na którym gromadzone były punkty. Punkty te można było wymienić później na nagrody. Już za samo posiadanie takiego formularza można było otrzymać nagrodę, ponieważ formularze były numerowane i przez cały czas trwania imprezy były losowane ich numery. Ogółem wydanych było 407 takich formularzy. Zainteresowanie konkursami było tak duże, że do poszczególnych konkurencji ustawiały się sporej długości kolejki. W konkursach przegranych nie było, każde dziecko otrzymało punkty.
Sporym zainteresowaniem cieszył się występ aktorów z Teatru Polskiego ze Szczecina i konkurs zagadek prowadzonych przez nich. Oprócz gier i konkursów była możliwość przejechania się wierzchem na koniu, co stanowiło nie lada atrakcję. Przez cały czas ustawiała się długa kolejka chętnych. Kto nie chciał jechać wierzchem, mógł przejechać się bryczką po ulicy Długiej. Oblegany był też dmuchany zamek i karuzela. Dużym wzięciem cieszyło się malowanie twarzy. Nawet już po oficjalnym zakończeniu festynu jeszcze byli chętni.
Przez cały czas trwania festynu można było się posilić kiełbaskami z grilla i żołnierską grochówką przygotowaną przez żołnierzy z V Pułku Inżynieryjnego z Podjuch. Żołnierze przygotowali małą wystawę zdjęć z misji pokojowych w Iraku i Afganistanie w których brali udział. Patrol saperski przygotował też wystawę sprzętu i wyposażenia.

Ogólnie impreza była bardzo udana i na pewno pozostanie na długo w pamięci nie tylko najmłodszych. Oprócz dzieci z Wielgowa i Sławociesza przyjechały też dzieci z okolicznych osiedli. Wszyscy chwalili niemal wzorowe przygotowanie i przebieg festynu. Wielu dorosłych na pewno żałowało, że mają troszkę latek za dużo. Najważniejsze było jednak to, dzieci dobrze się bawiły. Żadne dziecko nie wyszło z festynu bez nagrody, chyba że wcześniej ją zjadło.
Do zobaczenia za rok!!!

Top