Komu przeszkadzały ptaki?

Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt przy ulicy Łowczych niesie pomoc dla różnych zwierząt poszkodowanych w różnych sytuacjach. Bardzo często jest to dla nich ostatnia deska ratunku. W Ośrodku przebywają różne zwierzęta i każde z nich otrzymuje odpowiednią pomoc i opiekę. Nie każdemu jednak to się podoba.
Wczoraj wieczorem pomiędzy godziną 17 a 20 podczas nieobecności opiekunów ktoś urządził sobie polowanie na przebywające tutaj ptaki. Zastrzelony został kogut, a trzy gołębie zostały poranione. Dwa z nich są ściśle chronione. Strzały zostały oddane prawdopodobnie z broni pneumatycznej, na posiadanie której nie trzeba mieć pozwolenia. Przybyła ekipa Policji na podstawie śladów ustaliła, że strzelano z sąsiedniej posesji, graniczącej z terenem Ośrodka. Czy znajdzie się winny okaże się wkrótce.
Na posiadanie broni pneumatycznej nie jest wymagane pozwolenie. Przydało by się jednak chociaż troszkę rozumu i zdrowego rozsądku dla strzelca. Strzały były oddane na terenie osiedla w kierunku ulicy Łowczych po której chodzą ludzie i jeżdżą samochody. Pociski śrutowe mają wystarczającą siłę, aby zabić nie tylko ptaka, ale także człowieka. Czy strzelec chociaż przez chwilę o tym pomyślał?
Zdjęcia zabitych i poranionych ptaków (drastyczne!) są po kliknięciu „Czytaj dalej”,

Komentarzy: 19 do Komu przeszkadzały ptaki?

  1. mateo napisał(a):

    to napewno nie człowiek,tyle w temaci9e

  2. Wiktoria napisał(a):

    Na początku marca lokalne media donosiły o ostrzelanym pociągu przejeżdżającym przez naszą stację kolejową… teraz niewinne zwierzaki…a następnie…co lub kto?

    P.S.
    Michał – trzymaj się!

  3. Antol napisał(a):

    „ale także człowieka. Czy strzelec chociaż przez chwilę o tym pomyślał?”

    Takie bajki proszę zostawić dla siebie..A nie ludzi jeszcze w błąd wprowadzać.

    • rwpb napisał(a):

      Antol, czy uważasz, że wystrzelony kawałek ołowiu, który po przebyciu około 12m w powietrzu zrobił dziurę w metalowej blasze o grubości około 0,8mm nie jest w stanie zabić człowieka? Przemyśl to, ale nie próbuj tego sprawdzić. Człowieka można zabić nawet wykałaczką, jeżeli tylko trafi się w odpowiednie miejsce. Czy strzelec celując w stronę gałęzi pomyślał o tym, że śrut może spaść kilka posesji dalej i wybić komuś oko? To także była by bajka i małe prawdopodobieństwo zdarzenia?
      Strzelec chciał zabić i zabił, o innych rzeczach nie myślał.

  4. mateusz napisał(a):

    mam sąsiada który rok w rok strzela z wiatrówki do ptaków w..BIAŁY DZIEŃ wiele osob to widzi nikt nie reaguje,dlaczego??boja się??? a moze ja wezme jakąś”procę i sasiadowi postrzelam w okno??
    bedzie zadowolony???

  5. Vivian napisał(a):

    Trudno o spokojny komentarz w tej bulwersującej sprawie. Bezsensowna śmierć i cierpienie z powodu ludzkiej głupoty i braku empatii… Trzymam kciuki za ranne zwierzaki i ich opiekunów. I wierzę, że sprawca, prędzej czy później, poniesie zasłużoną karę.

  6. Darek napisał(a):

    Co do celu to za pewno był nim kogut gdyż potrafił piać całymi porankami oraz wieczorami,sam mieszkam około 200m od ośrodka i było to wyraźnie w domu słychać,a co dopiero miał powiedzieć sąsiad obok.
    Zdaje mi się jedynie tylko że strzelający miał słabe oko że przy okazji postrzelił jeszcze 3 gołebie które według mnie na 99% były postrzelone przypadkowo.

    @RWPB
    Zgodzę się nawet z Antolem że są to troszkę bajki.
    Jeżeli brać twój tok rozumowania to kartką papieru również można zabić człowieka ;)
    Siedzę za długo w tym temacie i też jest duża różnica pomiędzy zwykłym pneumatem sprężonymowym a gazówką,grubością/wagą śrutu,siłą broni.Taka „byle jaka” wiatróweczka co jedynie może zrobić nam siniaka (trafienie w oko jedyne niebezpieczeństwo) a co dopiero przelecieć jedną posesję i jeszcze trafić w kogoś na drugiej i zabić,takie „bonusy” tylko w broni palnej.

    • rwpb napisał(a):

      Wnioskuję, że popierasz takie rozwiązania. Ja nie. Dla mnie strzelanie jest działaniem na takim samym poziomie co niszczenie wiat na przystankach, wybijanie szyb, brudzenie elewacji, czy spalenie kontenera na odzież. Jest to wyżycie się na czymś, co nie jest w stanie się obronić i jest słabsze.
      Na pewno słyszałeś o prawach Murphy’ego. Naprawdę strzelec ma szczęście, że tym razem się nie sprawdziły. Nie wiem skąd wiesz jaka to była wiatrówka i jaką miała siłę, skoro nawet technik policyjny tego nie mógł ustalić. Jeżeli siedzisz długo w tym temacie, to napisz też od kiedy można w ogóle strzelać na teren sąsiedniej posesji.

  7. Darek napisał(a):

    rwpb
    Przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź i zacytuj gdzie ja napisałem że:
    -popieram takie rozwiązania
    -jaką moc miała wiatrówka z której dokonywano strzałów,napisałem jedynie że dużo zależy od jakości oraz rodzaju śrutu/broni czy można teoretycznie zabić człowieka,ja jedynie przypuszczałem że z tej broni nie można zabić człowieka biorąc pod uwagę że przeleci posesje i postrzeli kogoś,a stwierdzeń tych nabrałem dzięki zdjęciu z obrażeniami gołębia.

    • rwpb napisał(a):

      Gołębie mieszkają w innej części zagrody, więc nie były postrzelone przypadkowo, tylko celowo.
      Napisałeś: „Taka „byle jaka” wiatróweczka co jedynie może zrobić nam siniaka” – ale była zdolna przebić blachę, więc chyba to nie była taka byle jaka.
      Rozgrzeszyłeś strzelca, bo miał powód, czyli pianie koguta. Teraz kolej na psy – bo szczekają, koty – bo miauczą, ludzi – bo zbyt głośno słuchają radia, itd?

  8. leo napisał(a):

    niedaleko od schroniska,przy ulicy wesołej mieszka człowiek który w oknie piwnicy ustawił radio i puszcza całymi dniami muzykę na całą moc.kogut przy nim to mały pikuś.no i co? mam do niego strzelać? to jest chory człowiek i trzeba to zrozumieć.

  9. terra napisał(a):

    Każde strzelanie, czy do zwierzęcia, czy do przejeżdżającego pojazdu, powinno być potępione i zabronione. Mam nadzieję, że więcej tego typu incydentów już nie odnotujemy w naszym regionie.

  10. Darek napisał(a):

    @rwpb
    Nie dałem ani rozgrzeszenia,ani pozwolenia na taki czyn człowiekowi który to zrobił.
    Przedstawiłem jedynie jaki mógł wystąpić motyw popełnienia tejże „zbrodnii”.

    @leo
    Wiem o kim piszesz ;)
    Chory to on może nie jest,ale uparty jak osioł.Z nim i tak jak walka z wiatrakami ;p

  11. Michał napisał(a):

    Ten ostrzelany ostatnio pociąg w Zdunowie chyba też za głośno jechał

  12. Teresa napisał(a):

    Witam!
    12 kwietnia 2012 roku w Urzędzie Miejskim na posiedzeniu Komisji ds. Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska, Mienia Wydz. Gospodarki Nieruchomościami udzieli informacji na temat użyczenia terenu na 30 lat dla schroniska dla zwierząt na obszarze Wielgowa. Mam nadzieję, że w tym schronisku, jeśli będzie wybudowane znajdzie się również miejsce dla Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt. Pan , który pomaga zwierzętom powinien tam pracować. Sala 161 godz. 13.30

    Teresa Modzelewska

  13. Anonim napisał(a):

    Powinien się i wynieść z tym ośrodkiem,a nie wśród ludzi i zabudowan.Jak wykurzyliście kiedyś panią/pana który trzymał od czasu do czasu konia na rogu Wiślanej i Magnoliowej to dlaczego tutaj może być coś takiego?
    Do tego wywozić odchody oraz wszelaką padlinę komuś pod płot na posesje naszego wielgowskiego ogrodnika obok ośrodka.Wręcz piękny zapaszek pod samym płotem.Teraz do zniesienia,lecz lato coraz bliżej.
    W takim razie ja otwieram sobie na podwórzu ZOO,a odchody ew. padlinę też wywiozę przed samą furtkę panu z ośrodka.

  14. kwicoł napisał(a):

    Myślę że „Anonimie” pomyliłeś się z oceną ludzi mieszkających na Wielgowie, niektórzy myślą aby pomóc innym, np.(naszym mniejszym braciom)
    Ty myślałeś o sobie, jak wyżej. Do tego działka po której chodził koń – piękna – później mogłaby być działką budowlaną o dużej wartości, koń mógł chodzić po działce przylegającej do twojej działki… a tak naprawdę, to kłopoty są z nowymi mieszkańcami, myślą tylko Jaaaaaaaa. Ten wpis zrobiłeś złośliwie, nie jesteś uczciwym człowiekiem,
    nie zapoznałeś się z faktami: ośrodek powstał zanim wybudowano sąsiadujące domy. Wiedzieli kogo lub co będą mieć za sąsiada.
    Uznajesz- że strzelanie i zabijanie jest ok. (nie potępiłeś tego czynu) To że napisałeś anonim przemawia również na niekorzyść piszącego – nie bądź złośliwy! (a jak powstanie ZOO to będzie wiadomo kto pisze złośliwości)

    pozdrawiam Feliks Jabłoński

  15. Anonim napisał(a):

    @Kwicoł
    1.To czy jestem uczciwy lub nie pozostaw dla oceny innym ludziom.
    2.Zacytuj gdzie napisałem że potępiam lub popieram ten czyn.
    3.Egzystuje w Wielgowie troche dłużej niż istnieje ośrodek i nie jestem „nowym mieszkancem”.Zaproponuj panu prowadzącemu ośrodek aby odchody zwierząt wywoził na twoją posesje.Dlaczego nie? Z jakiej racji ja mam przyjemność wąchania takich zapaszków pod samym płotem??
    Nie raz widziałem jak leżała padlina,przywieziona na taczce w nocy przez właściciela ośrodka własnie na posesje naszego ogrodnika.Przepraszam bardzo czyż padlina nie powinna zostać zutylizowana? Bo według mnie wyrzucenie jej wsrod zabudowań jako posiłek dla wszelkiego ptacta oraz owadów nie jest czynem godnym cywilizowanego człowieka.
    Zresztą niezutylizowanie padliny podchodzi pod jeden z artykułów
    KW i gwarantuje iż do każdego takiego wybryku nie podejdę już obojętnie,a na szczęście padlina tak szybko się nie rozkłada.
    Pozdrawiam

  16. sebasttian napisał(a):

    nie boje sie okreslenia debil a gdyby to on byl by na miescu koguta

Top