Hartujmy się na przystankach

Nie od dziś wiadomo, że zahartowane ciało i dobra kondycja to podstawy naszego zdrowia. Nie wszyscy chyba jednak o tym wiedzą. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego stawia na przystankach komunikacji miejskiej wiaty dla pasażerów, które mają chronić nas wszystkich przed wiatrem, deszczem i chłodem. Taka ochrona nie sprzyja jednak hartowaniu naszego ciała. Dlatego co niektórzy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i powybijali szyby na przystankowych wiatach przy ulicy Bałtyckiej. Szyby zostały wybite przy stacji PKP i Zespole Szkół nr 13. Obie wiaty zyskały w ten sposób przewiewność, jest pod nimi o wiele więcej świeżego powietrza. Wkrótce nastąpią dni ze śniegiem, deszczem i wiatrem, więc dobrze się stało, że szyby zostały wybite właśnie przed tym okresem.
Pracownicy ZDiTM pewnie uparcie wstawią nowe szyby, bo nie dbają o naszą kondycję. Te szacowane 6 tysięcy złotych za uprzątnięcie i wstawienie nowych też się znajdzie, najwyżej któraś ulica nie będzie utwardzona.
Do końca tygodnia ma stanąć nowa wiata na przystanku Przylesie-Lutyków. Stara wiata została rozebrana, o czym pisałem wpisem Modernizacja czy marnotrawstwo?. Nowa wiata będzie miała szyby, więc znowu nie będzie przewiewna i znowu trzeba będzie coś z tym zrobić. Może jednak dobrym pomysłem byłoby zlikwidowanie wiat na przystankach? ZDiTM nie ponosiłby wtedy kosztów napraw, a i mniej byłoby chuligaństwa, bo nie byłoby co niszczyć?

Komentarzy: 13 do Hartujmy się na przystankach

  1. jacek napisał(a):

    Na najbliższym spotkaniu Rady Osiedla podam wniosek o nienaprawianie wiat przystankowych oraz o niesprzątanie przy pojemnikach na odpady selektywne.
    Będziemy mieli trochę „ZACHODU” (Genua, Mediolan), może taki bajzel nie będzie nam przeszkadzał?
    Teraz jest chłodno to zarazki się nie rozniosą, do wiosny jakoś wytrzymamy, a p…………………….. , przyjdą pracownicy z ZDiTM i będą sprzątać i znów będzie można „wietrzyć” wiaty, wysypywać odpady bytowe, tylko jak my będziemy żyć w takim środowisku???????? .
    Jacek Malczewski

  2. Pablo napisał(a):

    Mnie zaskakuje fakt, po co ZDiTM wymienia wiaty. Blaszana, dosyć solidna wiata, stojąca wiele lat przed przejazdem PKP była odporniejsza na zniszczenia, niż ta „nowa”, oszklona. Nie postała długo w całości. Jak widać, sprawdzają się jedynie stare, mocne konstrukcje. Nawet jak ktoś tam od czasu do czasu wyrwał kawałek blachy, to naprawa była o wiele tańsza, niż wstawienie nowej szyby za kilkaset złotych.

  3. Mateusz napisał(a):

    no ale normalny czlowiek tego by nie zrobił,ciekawe czy sobie by w pokoju szybe wybil bomu za gorąco,a wszystko powoduje bar na stacjii alkohol i wiadomopo „piwku” jest człowiek odwazniejszy..brak słow!!!!

  4. jurek napisał(a):

    tak szczerze to przeprowadzilem sie na wielgowo bo bylo uwazane za najspokojniejsze miejsce w okolicach szczecina a okazuje sie ze mieswzka tu banda pajaców i wandali. Niszczą co jest im dane. Wszystlo przez tych panów z bałtyckiej. A rada ma to w d….

  5. jurek napisał(a):

    Może zamiast nowych wiat zamontować monitoring?? Rada umywa ręce od trego co ważne a czepia sie głupot. Może zlikwidowac rade skoro itak wszystko im jedno

  6. jacek napisał(a):

    Do Pablo i wszystkich podobnie myślących.
    A mnie, nie zaskakuje wymiana wiaty, wymieniana jest nie tylko po to, aby nie padało na głowę, ale również po to abyśmy mieli przyjemność w oczekiwaniu na autobus,,,, .
    A gdyby w twoim gospodarstwie (domu) wyrwano tylko -cytat- (kawałek) nowego ogrodzenia, byłbyś zadowolony? – mogłeś zostawić stare ogrodzenie!
    To wszystko co robimy dla osiedla to między innymi po to, aby wszystkim ulżyć w ich codziennym życiu. Nie mów że stare można troszeczkę zniszczyć. W ten sposób nieformalnie akceptujesz takie ZŁŁŁŁO, chuligaństwo, czy oto ci chodzi?
    ZŁO jest złem, małe czy duże, ale ZŁO. Trzeba je napiętnować?. Zgodzicie się zemną?.
    Pozdrawiam
    Jacek Malczewski

  7. Sławek napisał(a):

    A ja bym zlikwidował przystanki… I wiaty wtedy już nie będą potrzebne.
    A w ogóle to kto to wymyślił autobusy, po co one tylko, smrodzą, trzeba je naprawiać, niszczą drogi… i kierowców trzeba zatrudniać, a ci muszą wcześnie wstawać… Same straty.

  8. rwpb napisał(a):

    jurek, chyba mylisz pojęcia i funkcje Rady. Rada nie jest od pilnowania wiat na przystankach. Polecam lekturę statutu Rad Osiedli, jest na samym dole strony z dokumentami: http://wielgowo.pl/?page_id=341 lub można poczytać na stronie BIP: http://osiedla.szczecin.pl/osiedla/chapter_38789.asp

  9. Andrzej napisał(a):

    Tak, tak jurek. Zlikwidować straż miejską, poicję, firmy sprzątające, i w ich miejsce wprowadzić patrole rady osiedla.

    • jurek napisał(a):

      nie chodzi o to aby zlikwidować policje, straż miejską ale rada „Żądzi” Wielgowem więc powinna mieć wpływ na bezpieczeństwo. Ma na pewno wpływ na to aby na osiedlu pojawiało się więcej patroli pieszych i nie tylko w rejonie ulicy bałtyckiej ale również innych ulicach. Patrole pojawiają się przez kilka dni pod rząd raz albo dwa razy w roku a teraz szczególnie jesienna czy zimowa porą strach wyjść już popołudniu jak zrobi się ciemno. Wiecznie gdy zostanie wklejony temat o demolowaniu czegokolwiek na terenie osiedla i ktoś cokolwiek wspomni na temat bezpieczeństwa na osiedlu to rada od razu zmienia temat. Myślę że na zamontowanie monitoringu, a wystarczą nawet trzy kamery było by stać rade. Poprawiło by to komfort mieszkańców. Jeżeli rady nie stać to myślę że gdyby zorganizowali społeczną zbiórkę wśród mieszkańców ( wystaraczy aby każdy mieszkaniec dał od siebie chociaż 5zł a jest mieszkańców ponad 3000) na pewno pieniądze by się znalazły bo przecież również o wsparcie można poprosić miasto czy zaproponowaną do likwidacji policję oraz straż miejską.

      • jacek napisał(a):

        Panie Jurku, pomysły są trafne, zapraszam do rady osiedla w czwartek o godz. 18 00. Spróbujemy coś wprowadzić w życie.
        Pozdrawiam
        Jacek Malczewski

  10. rwpb napisał(a):

    Nasze osiedla nie różnią się wcale od innych. Wszędzie, na każdym osiedlu szerzy się chuligaństwo. Demolowanie wiat, przystanków, wind w blokach, bazgranie po ścianach, zaczepianie przechodniów, śmiecenie, włamywanie się, kradzieże, itp. spotyka się codziennie na każdym osiedlu. Tutaj żadna Rada Osiedla nic nie jest w stanie pomóc. Pewne wartości, zachowania, nawyki, a przede wszystkim wychowanie wynosi się głównie z rodzinnego domu. Nie mówię tu o wszystkich, są oczywiście wyjątki. Jeżeli młody człowiek widzi, że rodzic wynosi i zostawia śmieci tam, gdzie już dawno kontenerów nie ma, albo bezpośrednio do lasu, to też będzie je tam zostawiać gdy dorośnie. Bo tak go nauczyli rodzice i tak musi być. Jeżeli widzimy podpitych młodych ludzi, to czemu odwracamy głowę i udajemy, że nic nie widzimy? Bo to syn, czy córka naszych sąsiadów? Zamontowanie kamer i zrobienie z osiedla spektaklu Wielki Brat to nie jest wychowanie. Bardzo rzadko rodzice kontrolują co robią ich pociechy późnym wieczorem i w nocy. Często też na to wyrażają swoją cichą zgodę. Powrót do domu w stanie wskazującym? Do rana mu przecież przejdzie, musi się wyszumieć. Gen zezwierzęcenia w młodym wieku ma spory wpływ na takie, a nie inne zachowania. Rada Osiedla nic nie zrobi, jeżeli nie zacznie się od uporządkowania pewnych rzeczy w rodzinie. Nie chcę tu bronić działań Rady, nie jestem członkiem Rady, ale nie mówmy, że Rada coś musi zrobić z naszymi dziećmi. To my musimy coś z tym zrobić.

    Kto pamięta lata 60-70 ubiegłego wieku? Po zmroku nikt nie mógł wyjść z domu, a i w domu nie było wcale bezpiecznie. Żelazny Józek i s-ka tu rządził. W porównaniu z tamtym okresem, to obecnie naprawdę jest bardzo spokojnie.

  11. Pablo napisał(a):

    Panie Jacku

    Nie chodziło mi o przyzwolenie na czynienie szkód. Patrzę też pod kątem ekonomicznym. Jeżeli ZDiTM stać na ciągłe wymienianie szyb w wiatach przy jednoczesnym likwidowaniu tych nieco starszych, ale bardziej solidnych, to uważam, że coś tu jest nie tak. Nie ma różnicy dla mnie, czy stoję pod oszkloną, czy blaszaną wiatą. Ważne, żeby na głowę nie padało i nie wiało.

Top