Duchy Halloween

Halloween, czyli zwyczaj związany z maskaradą, zabawami i odnoszący się do święta zmarłych nie ominął także Wielgowa. Przebieranki za duchy i inne stwory, a także straszenie i inne zwyczaje w związku z pogańską genezą tego święta, spotykają się z krytyką ze strony niektórych duchownych Kościoła rzymskokatolickiego, prawosławnego, episkopalnego i luterańskiego, odcinają się również słowiańskie rodzimowiercze związki wyznaniowe – opowiadające się za kultywowaniem rodzimych zwyczajów, związanych z tradycją Dziadów.
Na terenie Wielgowa pojawiły się jednak prawdziwe Duchy Halloween. Widocznie nie bardzo spodobało im się w naszym osiedlu, czego wyraz dały podpalając kontenery na papier, butelki PET i odzież przy ulicy Bałtyckiej.

Jakby tego było mało, to w ramach dobrej zabawy Duchy Halloween postanowiły bawić się dalej. W tym celu poszły na boisko Vielgovii i prawie na środku murawy spaliły oponę. Obok boiska jest ustawiony Toi-Toi – więc go przewróciły. W przewróconym Toi-Toi trudno się załatwić, więc jeden z Duchów załatwił swoją potrzebę fizjologiczną przed bramą boiska. Oj, niedobre to były Duchy.

Zostało złożone zawiadomienie do Policji, ale jak to bywa w takich sytuacjach, na pewno zostanie umorzone. Także nikt z kolegów Duchów nie wyda sprawców – wszak to była tylko dobra zabawa.

Komentarzy: 13 do Duchy Halloween

  1. jurek napisał(a):

    chyba wszyscy wiedza że za tym wszystkim stoi pan (…)…

  2. POGOŃszczecin napisał(a):

    jurek raczej… tylko ze kazdy sie go boi i nikt nie zlozy na niegoskargi

  3. Pogoniaż napisał(a):

    Kto się boi, ten sie boi. Chłopaki z Wembley na pewno wiedza kto to zrobił… Jurek, na pana trzeba zasłużyć =)

  4. terra napisał(a):

    bez dowodów nic nie zrobią. jak już nie ma SAMu do demolowania i wybijania szyb, to teraz czas na kontenery.

  5. ola napisał(a):

    NIE WIDZIAŁEŚ NIE SŁYSZAŁEŚ TO NIE OPOWIADAJ ŻE TO PAN B

  6. jurek napisał(a):

    Nawet zgłaszać nie trzeba gdyż nasz dzielnicowy nawet nie zwraca uwagi na jego zachowanie a czasami traktuje jak dobrego kolegę z podwórka. Rada również wie i widzi co się dzieje ale nie reaguje. przydałby się monitoring w kilku miejscach Wielgowa. Chociażby: kolo krzyża, w okolicach sklepu Pani J.. na bałtyckiej i na stacji. Monitoring z możliwością nagrywania.

  7. jurek napisał(a):

    A co do kontenerów to z tego co się dowiedziałem to już 3 lub 4 podpalenie w tym samym miejscu.

  8. ola napisał(a):

    GDZIE MAJĄ SIĘ SPOTYKAĆ MŁODZI JAK MAMY TAKI PIĘKNY KLUB I NIKT SIĘ TYM NIE ZAINTERESUJE TO ZOSTAJE BOISKO STACJA KRZAKI I ZARAZ BĘDZIE NOWA ATRAKCJA BIEDRONKA A Z KLUBEM NIC NIE NIE ZROBI BO TO A RADNYCH

  9. rwpb napisał(a):

    Droga Olu, klub jest własnością prywatną i nikt nie może nakazać prowadzenia tam działalności dla młodzieży. Równie dobrze można by było mieć pretensje do każdego z mieszkańców, że nie zrobi klubu w jakimś pokoju w swoim domu. Ten temat był już wielokrotnie poruszany.
    Część młodych ludzi korzysta ze świetlicy przy kościele. Nie jest czynna długo w noc, bo tylko od 15:30 do 19:30, ale zawsze jest to jakieś wyjście. Jest bilard, tenis stołowy, herbata, ciastka, internet, gry. Niemal każdego dnia jest tam 10-15 osób. Alkoholu tam nie ma – w klubie na pewno by był. Byłaś w tej świetlicy?

  10. xzy napisał(a):

    zgadzam się z rwpb ten klub o którym z takim sentymentem mówi ola został zamknięty z róznych powodów, między innymi przez skargi okolicznych mieszkańców. W klubie parafialnym nie ma alkoholu i to może byc problem dla wielu . Po drugie Ola nie zapominaj , że ktoś te kontenery spalł, i nie wytłumaczysz mi,że to z nudów. Zresztą od jakiegoś czasu ulica Bałtycka w okolicach stadionu , sklepu to nie jest miejsce w które mogę udac się z dzieckiem

  11. gość napisał(a):

    Klub bez alkoholu i papierosów dla wielu nie jest klubem.
    rwpb, nie dodałeś, że wszystko w świetlicy parafialnej jest darmowe i za nic nie trzeba płacić. Nie trzeba też się tam modlić. Ja dość często chodzę tam na bilarda i sobie chwalę. Nie interesuje mnie tak jak Olę ani stacja, ani krzaki. Jestem inny? Czy może raczej normalny?
    Pam Marek, właściciel klubu przelicza wszystko na pieniądze. Jak nie sprzeda beczki piwa za wieczór, to mu się nie będzie opłacało prowadzić klub. A bez piwa też można się dobrze bawić. Trzeba tylko trochę chcieć.

  12. ola napisał(a):

    HALO HALO JA MAM NA MYŚLI KLUB TAKI CO PROWADZIŁA PANI ORŁOWSKA GDZIE BYŁY GRY I ZABAWY KONKURSY I NIE BYŁO PIWA A W WIELGOWIE MIESZKAJĄ LUDZIE WIERZĄCY I NIE WIERZĄCY A DO KOŚCIOŁA NIE CHODZĄ JA PAMIĘTAM JAK JA CHODZIŁAM DO KLUBU Z RODZICAMI I RODZEŃSTWEM RODZICE PILI KAWKĘ A MY GRALIŚMY W GRY ORGANIZACJA BYŁA SUPER A DZIŚ JA MAM 42LATA I MILE WSPOMINAM TAMTE CZASY POZDRAWIAM PANIĄ ORŁOWSKĄ OLA

  13. rwpb napisał(a):

    Olu, świetlica to nie kościół.
    A ja pamiętam jeszcze jak świetlica szkolna była czynna do późnego wieczora, p. Kraszewski wyświetlał filmy na sali gimnastycznej, a po południu były różne pracownie tematyczne.
    Ale te czasy się skończyły i nie wrócą.

Top