Quady w lesie

Witam, mam zapytanie do naszych leśników, czy nie przeszkadzają im szalejące po naszych lasach quady? Moim zdaniem te pojazdy stanowią zagrożenie dla zwierzyny leśnej oraz dla ludzi którzy po lesie spacerują, ponieważ strasznie hałasują, niszczą również ścieżki spacerowe w naszym pięknym lesie. Czy nic nie można na to poradzić?
Strażnicy leśni potrafią „złapać” psa bez kagańca i smyczy, ale z opiekunem, lecz aby schwytać szalejące quady, to już byłby wysiłek.

Informację podała Jola

Ta wiadomość została dodana poprzez formularz Dodaj newsa

Komentarzy: 24 do Quady w lesie

  1. Adam napisał(a):

    Witam,
    ten problem dotyka nie tylko naszej dzielnicy ale i całego państwa.
    Jazda na qudzie lub motocyklu crossowym to niewątpliwie niesamowita rozrywka, co za tym idzie ciągle przybywa więcej fanów takiej rozrywki a miejsc na których można by takowy sport uprawiać bezpieczne brakuje( na terenie miasta Szczecin jest tylko jeden i w dodatku nie czynny tor).
    Ja wraz z moimi przyjaciółmi staramy się jeździć naprawdę daleko od terenów zabudowanych i uważamy na osoby spacerujące po lesie.
    Uważam, że jest to problem, który można jedynie zminimalizować poprzez szanowanie mieszkańców wobec motocrossowców.
    Na koniec chciał bym dodać, że rozwieszanie stalowych linek między drzewami nie jest mądrym sposobem na rozwiązanie takiego problemu i uprzejmie bym prosił osobę, która posunęła się do tego na terenie leśnym za Zdunowem o przemyślenie swojego zachowania i skontaktowania się z psychiatrą.
    Nasza grupa stara się szanować Was mieszkańców więc i Wy uszanujcie nas…
    Całkowite wyciszenie i jazda bez śladu jest niemożliwa ale serdeczność i podążające za nią skutki mogą nas zaskoczyć tylko pozytywnie.

  2. terra napisał(a):

    Jakbym miał quada, to bym jeździł na nim na terenach do tego wyznaczonych. Na nasze nieszczęście takie tereny nie są blisko Wielgowa, ale dla chcącego nic trudnego. Jazda po lesie to brak szacunku dla natury, przyrody, zwierzyny.

  3. Darek napisał(a):

    Przed komputerem dobrze gadać a jak by przyszło co do czego też byś skończył na jeździe po okolicznych lasach.Teren wyznaczony?
    Tor w Rosówku i tor w Nowogardzie bo poligon wołczkowo już nie jest wynaczony na te cele,Szczeciński motocross również zamknięty

  4. tomtomek napisał(a):

    Cytat: „Całkowite wyciszenie i jazda bez śladu jest niemożliwa ale serdeczność i podążające za nią skutki mogą nas zaskoczyć tylko pozytywnie.”
    Nie tak dawno stałem na przystanku Przylesie-Lutyków. Grupa 5-6 quadów wyjechała z lasu. Na asfalcie została kupa błota i ziemi, nie mówiąc już o obrzuceniu ziemią ludzi. Żaden z kierowców nawet się nie obejrzał. I jak tu mówić o serdeczności i pozytywach?
    Was to bawi, inni cierpią.
    A gdyby tak raz na jakiś czas zabrać ze sobą jakieś łopaty i miotły i posprzątać po sobie? To byłby naprawdę gest serdeczności i poszanowania innych.

  5. Łukasz =) napisał(a):

    Dla mnie jest to śmieszne co Wy piszecie, Jestem Fanem Quadow, cross’ów i innych zmotoryzowanych pojazdów.
    To w takim razie gdzie mają uprawiać swój sport, zmotoryzowani?
    Cieszcie się że jeżdżą po lasach a nie wokoło waszych domów…
    Przeszkadza to wam?
    Kierowcy takich pojazdów, uważają na zwierzynę i ludzi, zwalniają, nie gnają na „wariata”. Był pomysł na zrobieni małego tory motocrossowego na terenie naszego osiedla.Pisaliśmy pisma do Rady Osiedla! -> to radni sie nie zgodzili…. WIĘC O CO WAM CHODZI ?!?!?! Pozdrawiam

  6. bbb napisał(a):

    „Uważają na zwierzynę i ludzi…nie gnają na wariata…..” JASNE. Ja nie uważam za złe tego, że jeździcie sobie po lasach, ale wiele razy byłam świadkiem w lesie jak grupa na quadach przejeżdżała i nawet odrobinę nie zwolniła, tylko jeszcze mieli ubaw, że człowiek ucieka w krzaki na ich widok i nie wypierajcie się, że nie jeździcie po osiedlu. Tak samo jest na ul. Tatarakowej (ogrody działkowe) ile razy musiałam spierniczać bo jechało 2-3 na quadach i nawet odrobinę nie zwolnili. A chciałabym zauważyć, że jest to miejsce gdzie chodzą na spacery rodzice z malutkimi dziećmi….

  7. Adam napisał(a):

    Bezczelność komentarzy typu Pan Łukasz osiągnęła szczytu, grupa nie nazwę po imieniu kogo, łamie prawo ryjąc państwowe lasy quadami i crossami, przeganiając spacerowiczów z leśnych ścieżek i ma poczucie krzywdy, że lokalna ludność tego procederu nie akceptuje. Byłem świadkiem, jak młoda kobieta z dziecięcym wózkiem i bawiącym się dzieckiem uciekała w krzaki ratując siebie i dzieci przed nadjeżdżającą bandą. A numery typu wolny podjazd i kita po minięciu spacerujących w celu obrzuceniu ich błotem spod tylnego koła jest na porządku dziennym, sam byłem ofiarą takiego chamstwa. Szanowni Państwo jesteśmy sterroryzowani przez Panów na ich maszynach, niedzielny spacer po lesie polega na przemykaniu po krzakach. Bez interwencji straży leśnej, która jak do tej pory jest nie skuteczna, pozostaje tylko dla bezpieczeństwa mieszkańców ogrodzić lasy, wyrzucić spacerujących, rowerzystów, sportowców i udostępnić Panom na ich wyjących maszynach,wtedy pan Lukasz i jego koledzy będą zadowoleni a mieszkańcy bezpieczniejsi.

  8. Jola napisał(a):

    Witam ponownie,
    bardzo się cieszę, że jest takie zaiteresowanie tematem. Szkoda tylko, że nie ma żadnych komentarzy od moim zdaniem najbardziej zainteresowanych, czyli od leśników oraz od naszej Rady Osiedla.
    Nie zgadzam się z tezą, że jeśli nie ma u nas wyznaczonych terenów, to mogą Panowie szaleć na swoich maszynach po naszych lasach. Takie podejście oznaczałoby, że jeśli u nas nie ma toru do wyścigów samochodowych, to można się scigać po ulicach, nie ma strzelnicy, to można strzelać za np. przedszkolem, bo tam jest fajne miejsce, tak można dalej mnożyć przykłady głupich argumentów.
    Zapraszam do dalszej dyskusji.

  9. Darek napisał(a):

    Cieszcie się ile osób jeździ w okolicach wielgowa.
    Mieszkalibyście w okolicach Głębokiego/Wołczkowa/Dobrej to chyba byście płakali,jest tam również policja na koniach i która też za wiele nie zdziała.

  10. gra w palanta napisał(a):

    Największym problemem według mnie jest hałas

    Podstawa prawna:
    Ustawa z dnia 28 września 1991 r. o lasach
    Art. 30.
    1. W lasach zabrania się: […]
    12) płoszenia, ścigania, chwytania i zabijania dziko żyjących zwierząt;
    13) puszczania psów luzem;
    14) hałasowania […]
    2.
    Więcej na:
    http://www.stopquadom.pl/

    Potrzebne są nowe narzędzia i regulacje. Leśnicy nie są w stanie zatrzymać rozpędzonych szkodników na maszynach. Społeczeństwo musi się bronić przed takimi ludźmi jak np. „Łukasz”, a że nie ma innych sposobów to stalową linką miedzy drzewami. Niestety ktoś kto pisze że mamy się cieszyć bo robi łaskę i nie jeździ pod oknami sam prosi się o tragedię.
    Tor w sąsiedztwie osiedla w ogóle nie wchodzi w rachubę bo nie ma jak tego wyciszyć.
    „Adam” mimo, że pisze rozsądnie i nie brzmi jak rozwydrzony gówniarz to też nie ma racji. Uprzejmość nie wystarczy bo mimo waszych starań zawsze znajdzie się głupiec, który zrozumie tylko argument siły.

    Zakończę bardzo pesymistycznie: na spacer do lasu należy brać kij bejsbolowy…

  11. Anonimowy Człowiek napisał(a):

    „gra w palanta” Oczekujecie od nich aby byli cicho,lecz dlaczego nie oczekujecie tego samego od siebie.Niedługo zacznie się grzybobranie pełną gębą i kogo jest więcej w lesie crossów/quadów czy samochodów grzybiarzy na prawie każdej drodze lesnej.A zauważyłem że w lesie szczególnie w jesień ludzi robią straszny syf przeróżne papierki,butelki po piciu zwykłym a także i wyskokowym leżące pomiędzy drzewami.

    Napisałes również że nie wolno puszczac psów luzem po lesie a jak jest? Jedna wycieczka rowerowa w weekend drogą do Sowna już jest kilka przypadków.

    Zabrania się hałasowania-znów mam przed oczami obraz rodzinki w lesie,rodzice sobie spacerują,a dzieci wydzierają się w niebogłosy.
    Powiem ci kolego że nie zauważyłem aby na tych „lepszych” quadach jeżdżiły rozwydrzone dzieciaki,gdyż wystarczy spojrzec ile takie zabawki kosztują i nie raz widziałem panów quadowców/crossowców na postoju,bez kasków i nie byli to gówniarze tylko ludzie w wieku około 30-40 lat.

    Mała uwaga od innych byscie dużo oczekiwali a od siebie nic nie potraficie dac.

  12. xxx napisał(a):

    To w takim razie co oni mają robić? mają oglądać te motory zamiast jeździć? jak niema toru to jest jazda po lesie inaczej by było jak by był wybudowany tor. I nie musiał by być taki wielki.

    • Sławek napisał(a):

      Basenu też nie ma wybudowanego, to co kąpią się i pływają w lesnych kałużach ???

  13. Adam napisał(a):

    Dalej miłośnicy quadów i crossów nie rozumieją o co chodzi. Panowie Wy łamiecie prawo wjeżdżając swoimi pojazdami na ścieżki leśne. A argumenty typu mam motor i nie mam gdzie szaleć, w związku z tym zorganizujemy sobie grupę fascynatów dewastacji lasów państwowych i sterroryzujemy okolicznych mieszkańców, zostawcie dla siebie. To nie jest nasz problem. Prawie każdy z nas ma swoją pasję, ale w związku z tym nie ograniczamy niczyich praw i swobody. Co do respektowania prawa, jest rzeczą oczywistą, że najłatwiej dowalić mandat babci zbierającej chrust, ale panowie leśnicy macie straż leśną, a jeżeli już sobie nie radzicie to na podstawie Rozrządzenia Ministra Środowiska 1993r. możecie się zwrócić do Policji o pomoc .I proszę nie mówić, że nie ma podstaw. Spieszę z informacją na jakiej podstawie możecie tych Panów ukarać mandatem: Rozporządzenie Ministra Spraw Wew. Art.51-zakłócanie spokoju, art.54-naruszanie przepisów o zachowaniu się w miejscach publicznych, art.72-niezabezpieczenie miejsca niebezpiecznego, art.100-niszcenie dróg leśnych, art. 161-wjeżdżanie pojazdem do lasu, art.96-naruszenie przepisów o prowadzeniu pojazdów.
    No ale trzeba chcieć!

  14. Janusz napisał(a):

    Oj, quadowcy. Nikt nie ma Wam za złe, że macie takie zainteresowania. Pretensje są tylko do sposobu uprawiania tego hobby. Zobaczcie tylkojak wygląda las i drogi tam, gdzie jeździcie. Las to nie poligon, nie ma tutaj dróg czołgowych. Wymaganie od rady osiedlowej, czy od miasta aby Wam zbudowali tor jest dla mnie cokolwiek śmieszne. Równie dobrze można wymagać aby zbudowali teatr – bo mnie to interesuje, czy np. ufundowali by wycieczkę dookoła świata – bo chętnie bym pojechał.
    Co zrobiliście, aby taki tor powstał? Oczywiście oprócz pisania o zbudowanie takiego toru?

  15. duduś napisał(a):

    panowie crossowcy!!!jesteście bezczelni mówiąc, że umiecie się zachować? Totalna bzdura jeden z was (dziś)dał przykład jak jeździ się crossem na uliczkach Wielgowa oraz po nasypie na boisku.
    TRZEBA was WYELIMINOWAĆ.

  16. mikos napisał(a):

    @Panie Adamie, @gra w palanta,
    mówienie o ustawach prawnych jest czystą abstrakcją. Nasze Osiedle zamieszkują i spokojne młode małżeństwa, które spacerują ze swoimi latoroślami w lesie, i wielu pijaczków, i tacy, którzy wychodzą z domu tylko do sklepu, i internetowi hejterzy, i garstka osób różnej maści, które kochają sporty ekstremalne. Warto spróbować zrozumieć potrzeby wszystkich tych ludzi.

    Zdaję sobie sprawę z tego, że pewnie nieraz zdarzało się Spacerowiczom uciekać przed pędzącymi quadami albo ktoś został obsypany. Określanie jednak całej grupy jeżdżących po lesie na podstawie tych kilku incydentów to taki sam brak realizmu jak bronienie się zasadami prawnymi o zakłócaniu porządku. To tak jakbym ja miał całą forumową grupę antyquadową oceniać po takich wypowiedziach: „na spacer do lasu należy brać kij bejsbolowy” lub „TRZEBA was WYELIMINOWAĆ”.

    Skoro Berlin, Londyn i Paryż nie poradziły sobie z graffiti to jak nasze wspaniałe Wielgowo-Sławociesze miałoby sobie poradzić z quadami?:) Chyba tylko, tak jak już ktoś wpomniał, poprzez ogrodzenie lasu. Wzajemny szacunek – to jest rozwiązanie.

  17. Sławek napisał(a):

    Wzajemny szacunek polega na tym, aby nie czynić drugiemu krzywdy, dyskomfortu itp. itd. Jak mam darzyc szacunkiem kogoś, kto mi utrudnia życie. Mogę mu tylko po chrześcijańsku wybaczyć, ale to wszystko…

    Poza tym. Zakładając hipotetycznie, że ja quadowców obdarzę szacunkiem. Prosze mi odpowiedzieć na czym polegałoby ich odwzajemnienie szacunku…Na tym, że ochlapią mnie co drugi przejazd, a może przy przejeżdżaniu obok zatrąbią by mnie ostrzec, żebym sp…ł bo jadą ???
    Dziękuję za taki wzajemny szacunek.

    • mikos napisał(a):

      Nie rozumiem dlaczego dalej próbuje Pan uskuteczniać demagogiczne historie o ochlapywaniu błotem i przepędzaniu ludzi ze ścieżek, ale odpowiadając na Pana pytanie: tak, wzajemny szacunek ze strony ludzi jeżdżących na quadach polegałby na tym, że do takich incydentów nie dochodziłoby. Na pewno nie pomoże w tym przewiązywanie żyłek w lesie, ustawianie ściętych drzew na drodze za pagórkiem ani tego typu „apele” do leśniczych. Co oni mieliby zrobić? W jaki sposób mieliby ich ścigać? Chyba tylko crossem…

      • Sławek napisał(a):

        Napisałem już na początku, że wzajemny szacunek polega na nieczynieniu innym co tobie niemiłe. Już samo naruszanie ciszy w lesie, rozjeżdżanie leśnych dróg, hałasoweanie jest dla normalnych ludzi dyskomfortem. Więc o jakim szacunku mówimy. Chciałbyś szanowny interlokutorze, aby pod Twoim oknem urządzano conocną dyskotekę na przykład. Też mówiłbyś o wzajemnym szacunku ??? Przemyśl sprawę bez zacietrzewienia, na spokojnie i we własnym sumieniu udziel sobie odpowiedzi. Pozdrawiam.
        Nie chcę juz dalej w tym temacie polemizować, bo wszystkie argumenty już padły, a teraz wszystko zależy tylko od człowieczeństawa lub nie posiadaczy quadów

  18. Adam napisał(a):

    Panie Mikos,tak się jakoś dziwnie złożyło, że żyje Pan w średnim europejskim państwie, a nie w Somalii, gdzie prawo stanowi ten kto zbierze więcej chłopa z kałachami i czy to się Panu podoba czy nie prawo dotyczy Pana i Pańskich kolegów, tak to już jest w państwie prawa jeżeli ktoś się z tym nie zgadza płaci mandat lub staje przed sądem. I to nie spacerowicze powinni uciekać przed Wami tylko wy przed strażą leśną i policją. I nie sądzę żeby Wielgowo nie poradziło sobie z tym problemem, myślę, że szybko zmieni Pan zdanie. A jeśli macie takie hobby to kupcie sobie ze dwa hektary łąk sami ogrodzicie i tam róbcie co chcecie, ale na własny rachunek.

    • mikos napisał(a):

      Biorąc pod uwagę działania w lesie i wypowiedzi na forum to niestety bliżej osobom, które podzielają Pana zdanie do chłopów z kałachami z Somalii.

      Nie jeżdżę na quadach, ale szczerze wątpię, by quadowców było stać na zakup 2 ha łąk. Mniej abstrakcji, więcej pragmatyzmu.

  19. Karol napisał(a):

    Do Panów leśników i policji.
    Crossowców wcale nie trzeba ganiać po lesie, motory przywozi laweta, która oczekuje w pobliżu stacji aż motocykliści się raczą wyszaleć i zestresować zadowalającą ilość ludzi, wystarczy tam poczekać.

  20. Adam napisał(a):

    Do Pana Mikosa (cytat ze stronki quadowców)
    Jazda w lesie jest dozwolona tylko drogami publicznymi lub takimi, które są oznaczone, jako dostępne dla ruchu pojazdów silnikowych. Poza tymi drogami wjazd do lasu jest zakazany. Obowiązuje nas w tym przypadku ustawa o lasach. Ten sam zapis ogranicza możliwość wjazdu do lasu także motorowerami, co oznacza, że gdy posiadamy mniejszy typ quada, który nie został zarejestrowany, jako samochód, również do zakazu musimy się zastosować. Kodeks wykroczeń przewiduje karę grzywny za wjazd, a nawet sam postój takiego pojazdu. Kara nie jest najniższa. Kierowca quada może liczyć się z otrzymaniem kary nawet w wysokości 1000 zł. Jeżeli chcemy mieć pewność, czy droga, którą chcielibyśmy się poruszać, jest dostępna dla pojazdów silnikowych, skontaktujmy się z nadleśnictwem z naszego regionu.
    Zakaz wjazdu do parków narodowych

    Kto narusza zakazy obowiązujące w parkach narodowych, parkach krajobrazowych, obszarach chronionego krajobrazu, obszarach Natura 2000 – podlega karze aresztu albo grzywny. Jeżeli zostanie stwierdzone wykroczenie w tych miejscach, możemy liczyć się nawet z utratą naszego quada, co określa art. 129 ustawy o ochronie przyrody. Jeżeli ponadto straż stwierdzi zniszczenia terenu, po którym przejechaliśmy, będziemy zobowiązani do naprawienia szkód na swój koszt lub wpłaty 10.000 złotych na rzecz organizacji zajmującej się ochroną przyrody lub wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska.

Top