Głupota na placu zabaw

Plac zabaw przy ulicy Bałtyckiej służy nie tylko do zabawy dla najmłodszych i troszkę starszych dzieci. Jest chętnie odwiedzany też przez młodzież. Staraniem Rady Osiedla sukcesywnie powiększa się ilość urządzeń do zabawy i ćwiczeń siłowych. Wczoraj ustawiona została nowa, duża zjeżdżalnia dla najmłodszych i naprawiona została huśtawka. Zakonserwowano też drewniane nogi.
Komuś ten plac zabaw jednak przeszkadza. Siedzisko huśtawki zostało odkręcone i skradzione. Przewrócono ławkę z grubych bali drewnianych. W śmietnikach puszki po piwie.

Komu to przeszkadzało?

Komentarzy: 9 do Głupota na placu zabaw

  1. mieszkanka pisze:

    No tak jak „stare krowy” włażą na huśtawki itd i robią sobie sweetaśne fotki na NK to nie dziwota, że to potem tak wygląda.

  2. rwpb pisze:

    Jednak zrobienie sweetaśnej fotki na NK na pewno nie spowoduje odkręcenia i kradzieży siedzenia huśtawki.
    Dzisiaj siedzenie zostało naprawione, fotka poniżej:
    Naprawione siedzenie huśtawki

  3. mieszkaniec pisze:

    brakuje straży miejskiej, dzielnicowego. Coraz częściej na Bałtyckiej spotyka się grupy pijanych panów pijących bez skrepowania alkohol w miejscach publicznych. Do tego co 2 dni sylwester ( petardy ). Dlatego też zgadzam się z rwpb, iż siadanie nie powoduje odkręcenia lub kradzieży to Wandalizm

  4. mieszkanka pisze:

    ale za zwyczaj jak zbiorą się „sweetaśne foteczki” towarzyszy im grupka rozochoconych chłopaczków i wieczorami lubią sobie tam zrobić „spotkania”. A jak się już napiją to potem fruwają ławki, siedzenia od huśtawek itd…. nie mówiąc już o syfie jaki później zostawiają przy okazji na pobliskim przystanku.

  5. Janusz pisze:

    A może jakiś patrol pofatygowałby się w okolice placu po 22, szczególnie w piątek-sobotę? Zjazdy samochodów, handelek „czymś” tam kwitnie.
    Ale chyba policja po 22 nie pracuje, albo nie chce pracować.

  6. Sławek pisze:

    Najsmutniejsze jest to, że oni kiedyś też będą potrzebowali takiego placu zabaw dla swoich dzieci. I będą pomstować na wszystkich dookoła na temat brudu, dewastacji, syfu itp. itd. zapominając „jak to wół kiedyś cielęciem był”…

  7. anonim pisze:

    Jak czytam te wasze komentaze to az mi jest Was szkoda! Deszcz pada jest rdza i to ma prawo jedno z drugim pęknąć.Przyjdzcie wieczorem moze i młodiesz pije ale nie demoluje tego…

  8. terra pisze:

    Tak już widzę jak padający deszcz przewraca ciężką ławkę i wyrywa huśtawkę. Wandale to młodzież, która wałęsa się po ulicach, bez żadnych kreatywnych zajęć, hobby. Jakbyście mieli co robić, to byście nie łazili i nie rozwalali wszystkiego co się da. Trzeba wprowadzić tam monitoring, najlepiej żeby nikt się nie dowiedział kiedy, wtedy prawda wyjdzie na jaw.

    poza tym młodzież siedząca i pijąca piwo na placu zabaw dla dzieci to totalna żenada i ośmieszanie siebie. Tak na siłę chcecie być dorośli? Zobaczymy za kilka lat, jak sami przyjdziecie z własnymi dziećmi na ten plac. Te same „mózgi” niszczą wiaty przystanków, a zimą marzną bo wiatr wieje przez wybite szyby. Nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe!

  9. marcinis pisze:

    Dziś, po święceniu pokarmów wiele rodzin zajrzało na plac zabaw, również ja z synem. Niestety obie zjeżdżalnie są pomalowane czarnym sprayem, który może brudzić ubranie i niestety musiałem wytłumaczyć dziecku, że jakiś wandal pobrudził te zjeżdżalnie i dlatego sobie nie pozjeżdża.

Top