Ułatwienie czy utrudnienie?

Przejście dla pieszych przez tory kolejowe pomiędzy Sławocieszem i Wielgowem ma ułatwiać komunikację pomiędzy osiedlami. Tego chyba nikt nie kwestionuje. Czy jednak na pewno?
Zapora jest otwierana i zamykana przez pracownika PKP z nastawni w Dąbiu. Ma służyć bezpieczeństwu ludzi przechodzących przez tory kolejowe. Sama idea jest pomyślana właściwie i słusznie, ale wykonanie nie jest najlepsze. Zbyt często bezsensownie stoimy przed szlabanem i czekamy. Na co czekamy – tego nie wie nikt. Po 10-20 minutach bezpieczeństwo zmienia się w niecierpliwość i przechodzimy pod opuszczoną zaporą. Może zdarzyć się, że właśnie wtedy nadjedzie pociąg… Szlabany na stacji Zdunowo w tym czasie są podniesione i samochody przejeżdżają przez przejazd.
Nie dzieje się tak zawsze, zależy to od pracownika PKP z Dąbia. Może sprawia mu radość to, że ludzie stoją i klną? Może czuje się bardziej dowartościowany, bo dzieci się spóźnią do szkoły, a ludzie nie dotrą na czas np. do kościoła? Może sprawia mu przyjemność widok ludzi moknących na deszczu? A może po prostu mu się nie chce podnieść szlabanu?
Może warto było by ustawić po oby stronach torów wiaty, takie jakie są na przystankach autobusowych?

Komentarzy: 2 do Ułatwienie czy utrudnienie?

  1. piotr napisał(a):

    Brawo za podjecie tematu. Szlaban na stacji jest podmieniesiony poniewaz tam dziala automat, szkoda ze nie mozna go wprowadzic na przejscie (zapewne koszty).

    A co do czekania na otwarcie przejazu, to mam nieodpartwe wrazenie ze ktos otiera szlaban zawsze w momencie gdy wlasnie pod nim przechodze.

  2. Jan napisał(a):

    Postawić wiaty? A może postawić w nastawni w Dąbiu odpowiedzialnego pracownika z odpowiednim podejściem do obowiązków?
    Jeden możne podnieść szlabany jak pociąg dojeżda do peronu w kierunku Dąbia, a inny nie może tego zrobić od wyjazdu pociągu ze Stargardu.

Top